środa, 16 sierpnia 2017 r.

Lublin

NIK: PKS jedzie donikąd. Dużo nieprawidłowości

Dodano: 26 września 2014, 07:30

43 miliony złotych wpompowane w pekaesy nie poprawiły ich sytuacji. Kontrolerzy NIK, którzy sprawdzali podległe marszałkowi województwa spółki transportowe, wytknęli szereg nieprawidłowości.

Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała działania samorządu województwa w podległych mu Lubelskich Dworcach (dawny PKS Wschód). Przyjrzała się też podległej jej spółce-córce Lubelskie Linie Autobusowe. W ocenie kontrolerów zarządzanie nie przyniosło poprawy i to mimo wsparcia spółek łączną kwotą 43 milionów zł.

- W przeważającej części środki te zostały przeznaczone na spłatę zobowiązań spółek PKS oraz na utrzymanie ich płynności finansowej. W niewielkim tylko zakresie angażowano nadwyżki finansowe na odtworzenie wyeksploatowanego taboru autobusowego i w inną niezbędną działalność inwestycyjną - czytamy w raporcie.

Podobnie oceniono działania podejmowane przez Lubelskie Dworce. Za ekonomicznie nieuzasadnione kontrolerzy uznali przyznanie półrocznego okresu wypowiedzenia bez obowiązku świadczenia pracy byłej prezes. Po odejściu do lubelskiego oddziału KRUS nadal pobiera pensję z transportowej firmy. Z kolei w przypadku Lubelskich Linii Autobusowych winą za złą kondycję obarczono nie tylko niedostateczny nadzór właścicielski, ale też celowe działania byłego prezesa LLA. - Dopuścił do stosowania zasad i prowadzenia ksiąg rachunkowych spółki z naruszeniem przepisów ustawy nieruchomości - uważa NIK.

Prowadzoną w obecnej formie działalność firmy kontrolerzy ocenili jako nierentowną, podkreślając, że ponad 70 proc. realizowanych przewozów przynosiło stratę, która w sumie po siedmiu miesiącach istnienia spółki wyniosła 2,8 mln zł.

NIK zauważa też, że przed nieodpłatnym nabyciem w 2010 r. przez samorząd należących do Skarbu Państwa spółek PKS podwładni marszałka przestrzegali zarząd województwa przed przejęciem. Kontrolerzy piszą także o zbyciu PKS Tomaszów Lubelski w warunkach szybkiej sprzedaży, tj. braku czasu na uzyskanie najatrakcyjniejszej oferty. Ostatecznie transakcja przyniosła stratę 243 tys. zł.

- Gdybyśmy wtedy nie sprzedali spółki za tę kwotę, dziś miałaby ona stratę w wysokości 1,5 miliona zł i stała na skraju upadłości - broni decyzji Jacek Sobczak, członek zarządu województwa, odpowiedzialny za restrukturyzację pekaesów. I podkreśla, że dokładanie do spółek nie było trwonieniem pieniędzy. - Rocznie przewoziliśmy średnio ok. 6 mln osób. Przez cztery lata dołożyliśmy 43 mln zł, ale z budżetu województwa pochodziło tylko 19,8 mln (reszta ze sprzedaży majątku - red.). Oznacza to, że do jednego pasażera dopłaciliśmy średnio niespełna złotówkę - tłumaczy Sobczak.

Rzeczniczka spółki Magdalena Kaczanowska, zapowiada że Lubelskie Dworce wdrożą zalecenie pokontrolne.
NIKt
ola
ola
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

NIKt
NIKt (26 września 2014 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To nie platformersy rządziły spółką tylko PSL, (podobnie jak i w szpitalu na Kraśnickich i wielu innych lubelskich spółkach które przyniosły tylko straty) a teraz była/obecna Pani Prezes usadowiła się na rządowej posadzie w KRUS ... 

Rozwiń
ola
ola (26 września 2014 o 09:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chyba w artykule są jakieś niedopowiedzenia ~! A kto przejął spółkę !  A kto majątek ! Jak to jest możliwe żeby  przekazać prywatnej firmie śmietankę a sobie mleko o% !! A może by ktoś sprawdził  jak to było z przejęciem genederowym ?

Rozwiń
ola
ola (26 września 2014 o 09:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chyba w artykule są jakieś niedopowiedzenia ~! A kto przejął spółkę !  A kto majątek ! Jak to jest możliwe żeby  przekazać prywatnej firmie śmietankę a sobie mleko o% !! A może by ktoś sprawdził  jak to było z przejęciem genederowym ?

Rozwiń
arex
arex (26 września 2014 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

skandal aby dalej brac kasę  .Platformo obudż się bo wybory przegrasz.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!