niedziela, 18 lutego 2018 r.

Lublin

Oblewali się rosołem, by wyłudzić odszkodowania? Lekarze nie mieli wątpliwości

Dodano: 14 lutego 2018, 11:37

Jednego z mężczyzn zgubiły szczegóły. Lekarze opiniujący w sprawie dostrzegli bowiem kilka prawidłowości
Jednego z mężczyzn zgubiły szczegóły. Lekarze opiniujący w sprawie dostrzegli bowiem kilka prawidłowości

Zakończył się proces sześciorga mieszkańców Lublina, którzy mieli oblewać się wrzątkiem, by wyłudzać odszkodowania. Tłumaczyli potem ubezpieczycielom, że poparzyli się zupą. Śledczy dowodzą, że zarobili w ten sposób setki tysięcy złotych

Główny oskarżony w sprawie to Waldemar F., ps. „Kefir”. Z akt sprawy wynika, że to on wpadł na pomysł nielegalnego procederu. Oskarżeni podpisywali umowy z różnymi towarzystwami ubezpieczeniowymi. Niedługo po opłaceniu pierwszych składek, dochodziło do „wypadków”. Śledczy ustalili, że Waldemar F. i jego znajomi oblewali się m.in. wrzątkiem. Później zgłaszali ubezpieczycielom, że poparzyli się przy gotowaniu rosołu lub galarety.

Najwięcej miał w ten sposób zarobić właśnie Waldemar F. Wykupił kilkanaście polis ubezpieczeniowych i jak wyliczyli śledczy, zainkasował ponad 100 tys. zł. Mężczyzna odpowiada również za próbę wyłudzenia kolejnych 250 tys. zł. Podczas procesu nie przyznawał się do winy.

– Ubezpieczałem się, bo prowadzę aktywny tryb życia i często ulegam urazom. A kiedy nie pracuję, nie zarabiam – wyjaśniał podczas jednej z rozpraw.

Do jednego z „wypadków” doszło we wrześniu 2010 roku. Z relacji Waldemara F. wynika, że zaprosił wtedy znajomych na wspólne oglądanie filmu z wesela. Dzień wcześniej ugotował dla nich rosół.

– Kiedy przestawiałem garnek, rosół wylał mi się na brzuch, spodenki, nogi i podłogę – wyjaśniał w sądzie Waldemar F. – Wskoczyłem do wanny, by ochłodzić oparzone miejsca zimną wodą.

Rosół omijał genitalia

Mężczyznę zgubiły jednak szczegóły. Lekarze opiniujący w sprawie dostrzegli bowiem kilka prawidłowości. Do wypadków dochodziło zawsze w bardzo podobnych okolicznościach. Poparzenia obejmowały ręce, brzuch i nogi. Gorąca zupa zawsze jednak omijała genitalia.

Biegły ocenił, że niemożliwe jest, by do poparzeń doszło w sposób opisany przez oskarżonych. Co więcej, wrzątek spływający na bieliznę powinien spowodować jeszcze mocniejsze oparzenia.

– Rosół gotowałem w żeglarskich spodenkach z membraną. Można powiedzieć, że są wodoodporne – skwitował w sądzie Waldemar F.

Z ustaleń biegłych wynika, że podczas „wypadków” oskarżeni mogli leżeć z mokrym ręcznikiem na kroczu. W tym czasie ktoś oblewał ich gorącą wodą. Zdaniem lekarzy, nie był to rosół ani galareta. To tłuste substancje, wrzące w temperaturze od 200 do 250 stopni Celsjusza. Spowodowałyby więc mocniejsze poparzenia.

Nie przyznają się

Wśród oskarżonych jest m.in. Jacek W., który za dwa wypadki z galaretą zainkasował ponad 50 tys. zł. Z kolei Rafał W. wyłudził według śledczych 77 tys. zł i próbował wyłudzić milion.

– To żadne pieniądze, bo życie jest dla mnie bezcenne – przekonywał w sądzie.

Pozostali oskarżeni odpowiadają za wyłudzenia od kilkuset złotych do kilkunastu tysięcy. Nie przyznają się do winy. Grozi im do 10 lat więzienia. Sprawę rozstrzygnie Sąd Okręgowy w Lublinie. Wyrok zostanie ogłoszony 26 lutego.

Czytaj więcej o: Lublin sprawa sądowa rosół
Użytkownik niezarejestrowany
Henio
Użytkownik niezarejestrowany
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (wczoraj o 20:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Poparzeni kawą IV.
Rozwiń
Henio
Henio (3 dni temu o 23:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jacek napisał:
Nie ma w artykule żadnych głupot. jak widzisz błąd, to pokaż. Oskarżeni i ich kumple organizują akcję w internecie , by wpłynąć na orzeczenie sądu. Nic nie wskóracie, posiedzicie w pierdelku, a kasę będziecie latami oddawać.  Będzie to świetny przykład dla innych potencjalych cwaniaków. Miłej odsiadki, durnie.
 No i smacznego rosołku.
Rozwiń
Gość
Gość (3 dni temu o 17:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Firmy ubezpieczeniowe to najwięksi oszuści na świecie i nic tego nie zmieni, mają to w naturze, od chwili powstania, rzeźbia ludzi jak się da, nastawieni są tylko na osiąganie zysku, a jak ktoś się upomni o swoje to starają się zrobić z niego oszusta.
Rozwiń
Jacek
Jacek (3 dni temu o 15:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Czyli ubezpieczyciel wyłudził składki, a teraz nie chce wypłacić odszkodowania?
 Zeslał się, a nie wyłudził...Nie rozumiesz terminu wyłudzenie. jak zapłacisdz składke za OC , to takie np. PZU niw wyłudza. Ale jak strzelisz w słupek specjalnie i zgarniesz ZA TE I PORZEDNIE JAKIES USZKODZENIA z Ac TO WYŁUDZASZ. karac złodziei z górnej półki, zwłaszcza,że to nie byli biedacy, tylko zamożni ludzie. Na chleb nie brakowało. Złodziejstwo ma się w naturze, wynosi z domu.
Rozwiń
Jacek
Jacek (3 dni temu o 15:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma w artykule żadnych głupot. jak widzisz błąd, to pokaż. Oskarżeni i ich kumple organizują akcję w internecie , by wpłynąć na orzeczenie sądu. Nic nie wskóracie, posiedzicie w pierdelku, a kasę będziecie latami oddawać.  Będzie to świetny przykład dla innych potencjalych cwaniaków. Miłej odsiadki, durnie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!