czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Odszkodowanie za Kozłówkę zdemolowało budżet województwa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 stycznia 2009, 20:31
Autor: Rafał Panas

Ograniczenie wyjazdów służbowych i inwestycji - to zalecenia marszałka Krzysztofa Grabczuka dla podległych jednostek. Marszałek boi się, że przez nadchodzącą recesję spadną wpływy do kasy województwa.

Tymczasem 17 milionów złotych z budżetu naszego województwa trafi do rodziny Zamoyskich za zrzeczenie się roszczeń do pałacu w Kozłówce. A ministerstwa, które miały nas wesprzeć finansowo w tej sprawie, bezradnie rozkładają ręce.

Porozumienie z Zamoyskimi Zarząd Województwa podpisał w piątek. Jednak już pierwsze informacje o zakończeniu kilkuletniego sporu ze spadkobiercami magnackiego rodu wywołały kontrowersje.

Radny PiS Andrzej Pruszkowski krytykował porozumienie: Mamy zapłacić 17 mln zł za to, że w latach 40. komunistyczne władze ukradły Zamoyskim majątek. Dlatego pieniądze powinno wyłożyć państwo.

- Z wszelkich ekspertyz wynikało, że przegralibyśmy sprawę w sądzie, a wtedy koszty byłyby o wiele wyższe - tłumaczył marszałek Grabczuk. I dodawał: Staramy się o refundację przynajmniej części tej kwoty.

Tymczasem ministerstwa, na których pomoc liczy Urząd Marszałkowski, rozkładają ręce. Ministerstwo Skarbu Państwa stwierdza, że nie jest stroną w ugodzie między województwem a Zamoyskimi. - Nie wpłynęło też do nas żadne pismo z prośbą pomoc w realizacji warunków ugody - stwierdza Maciej Wiewiór, rzecznik MSP.

Rozmów w sprawie ewentualnego wsparcia nie chce też potwierdzić Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Mimo to Grabczuk zapewnia: Trwają zaawansowane negocjacje.

Według nieoficjalnych informacji, urząd liczy na taki scenariusz: rząd da większe pieniądze w ramach kontraktu wojewódzkiego na wskazane inwestycje i w ten sposób odciąży samorząd.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~tomek~
suski
koko
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~tomek~
~tomek~ (5 marca 2009 o 08:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No właśnie tak to jest. Po wybuchu wojny rodzinka uciekła sobie w ciągu jednej nocy zostawiając wszystko w pałacu i mając swój majątek głęboko w d. Tylko dzięki "woźnemu" udało się uratować bardzo wiele w Kozłówce. Dla kolesia medal, a dla Zamoyskich kopa w d i niech wracają do USA.
Rozwiń
suski
suski (27 stycznia 2009 o 13:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To pachnie przekrętem!!! Grabczuk z uśmiechem od ucha do ucha oświadczył w TVP,że wyrzucił w błoto 17 mln!!! Czy powinien się cieszyć że zrujnował budżet???
Rozwiń
koko
koko (27 stycznia 2009 o 11:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
na kolana dziedzice wracają czapki z głów całować łapy ,bo jak nie to po łbach nahajem....
Rozwiń
Zosia
Zosia (27 stycznia 2009 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O, polska legislacjo.... Jak Pan Bóg chce kogo pokarać, to mu rozum odbiera. Chce się więc wrzeszczeć: Boże, wróć rozum POLAKOM!
Rozwiń
Wybiórnik
Wybiórnik (27 stycznia 2009 o 08:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale ogolnopolska kampania za pieniadze podatnikow zostala zrobiona zanim jeszcze ordynacja wyborcza zostala ogloszona.
To nie lubelszczyzna pozbawila Zamoyskich prywatnej wlasnosci i calego majatku a PKWN wiec to Skarb Panstwa powinien zwrocic w naturze to co zostalo zagrabione lub wyplacic odpowiednie rekompensaty!!!
"W przypadku ustalenia naruszenia przepisów dekretu decyzje organów administracji stanowią podstawę do fizycznego zwrotu przejętych gruntów bądź też wystąpienia z roszczeniem o wypłacenie należnego odszkodowania w stosunku do Skarbu Państwa "

Tym wszystkim ktorzy w roszczeniach rodziny Zamoyskich i wielu innych zamoznych kiedys polskich rodzin, widza cos niestosownego dedukuje fragment Interpelacji tej:
"Interpelacja w sprawie obowiązującego po dziś dzień dekretu PKWN z 6 września 1944 r.
22 lipca 1944 r. w warunkach powszechnego zniewolenia i terroru ogłoszono w Polsce manifest PKWN, w którym zapowiedziano m.in. reformę rolną i nacjonalizacje przemysłu. Niedługo po tym plan niszczenia właścicieli majątków ziemskich sprecyzowano dekretem z dnia 6.09.1944 o przeprowadzeniu reformy rolnej. Według jego zapisów natychmiastowej nacjonalizacji ulegały grunty o ogólnej powierzchni 100 ha lub użytki rolne o powierzchni 50 ha (na ziemiach zachodnich 100 ha). Właścicielom takich majątków dawano parę godziny na spakowanie swoich rzeczy, po czym kazano im opuścić domy i dworki z jednoczesnym zakazem zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 50 km. Dziś, mimo że ustrój komunistyczny został uznany za zbrodniczy, dekret, który to wprowadził, nadal obowiązuje, a urzędy niepodległej dziś III RP powołują się na jego zapisy.
W związku z powyższym zapytuję pana ministra:
1. Czy art. 2 część 1 lit. e dekretu PKWN z dnia 6.09.1944, który w momencie wprowadzenia złamał jedno z podstawowych praw, tj. prawo własności, i który od tamtego czasu skutecznie blokuje możliwość zwrotu prawowitym właścicielom ich znacjonalizowanych majątków, nie stoi na drodze przemian dążących do zbudowania sprawiedliwej i solidarnej IV RP?
2. Czy jeśli dekret PKWN z dnia 6.09.1944 jest nadal obowiązujący, a instytucje państwowe powołują się na jego zapisy, to czy użytki rolne powyżej 50 ha powinny także dziś przechodzić na własność Skarbu Państwa?
Z poważaniem
Poseł Jacek Kurski
Warszawa, dnia 9 marca 2007 r."

Odpowiedzi cytowal juz nie bede bo moj komputer powiedzial dosc tego!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!