sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Okulista po pijanemu wjechał w inne samochody. Koniec procesu

Dodano: 19 czerwca 2015, 13:11

W czwartek zakończył się proces Sebastiana N. – okulisty, który po pijanemu i po psychotropach doprowadził na drodze do kolizji
W czwartek zakończył się proces Sebastiana N. – okulisty, który po pijanemu i po psychotropach doprowadził na drodze do kolizji

W czwartek zakończył się proces Sebastiana N. – okulisty, który po pijanemu i po psychotropach doprowadził na drodze do kolizji. Mężczyzna wjechał swoim BMW w trzy inne samochody. W przyszłym tygodniu usłyszy wyrok.

33-latek odpowiadał za kolizję u zbiegu al. Solidarności z al. Sikorskiego w Lublinie. Do zdarzenia doszło ponad rok temu. Sebastian N. uderzył swoim BMW w trzy samochody czekające na czerwonym świetle. Jednym z aut podróżowali policjanci wracający ze służby. Obezwładnili 33-latka, który po zdarzeniu próbował uciec. Świadkowie zeznali, że był agresywny, krzyczał „jestem lekarzem”, bełkotał i zataczał się.

Mężczyzna nie zgodził się na badanie alkomatem. Policjanci zabrali go więc na badanie krwi. Wykazało ono, że godzinę po kolizji lekarz wciąż miał blisko 2,3 promila alkoholu w organizmie. Po kolejnych analizach okazało się, że połączył alkohol z podwójną dawką Xanaxu – silnego leku psychotropowego.

Sebastian N. chciał dobrowolnie poddać się karze. Oznaczałoby to łagodny wyrok bez przeprowadzania procesu. Medyk zaproponował dla siebie rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata, trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów i 1500 zł grzywny.

Kiedy lekarz pojawił się na pierwszej rozprawie zaczął jednak „targować” się z sędzią i prokuratorem o wysokość kary. Zachowywał się dziwnie, niejasno odpowiadał na pytania, sprawiał wrażenie nieobecnego. W rezultacie sędzia stracił cierpliwość, a lekarz szansę na szybkie zakończenie sprawy.

Mężczyzna został wysłany na obserwację psychiatryczną. Później okulistę badał jeszcze specjalista od uzależnień. Ocenił, że 33-latek nie jest nałogowcem. W sposób „szkodliwy” używa jednak alkoholu i substancji psychoaktywnych. 

Proces Sebastiana N. zakończył się wczoraj, ogłoszenie wyroku zaplanowano na 25 czerwca. Wcześniej lekarz dwa razy tracił prawo jazdy: za prowadzenie po pijanemu i przekroczenie limitu punktów karnych. Stawał też przed sądem za kradzież leków z karetki pogotowia w Rykach. Sprawa została jednak warunkowo umorzona.

Czytaj więcej o: policja wypadek sebastian n
Gość
Gość
Gość
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 czerwca 2015 o 22:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Debile z was ,, pewnie szkoda wam i jesteście na dop ości sku. .. ze nie jesteście wykształceni !! Cały obraz Polski,,,,
Rozwiń
Gość
Gość (20 czerwca 2015 o 07:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za sąd, prokuratura, kraj, które takie ścierwa toleruje i to po trzykroć. To tylko w Polsce (gdzie ta Polska!!!)
Rozwiń
Gość
Gość (19 czerwca 2015 o 17:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ja w takiej sytuacji krzyknę : "jestem malarzem".!. A co zawód nie gorszy od konowała.
Rozwiń
Gość
Gość (19 czerwca 2015 o 17:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na pewno sprawa zostanie umożona.
Rozwiń
Gość
Gość (19 czerwca 2015 o 15:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czemu takie coś nie ma zabranych uprawnień do wykonywania zawodu lekarza ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!