środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Opieka nad kobietą w ciąży i po urodzeniu. Szpitale nie chcą korzystać z programu NFZ

Dodano: 21 czerwca 2016, 10:55

Zaledwie trzy szpitale z regionu zgłosiły się do programu NFZ, który ma gwarantować kompleksową opiekę nad kobietą w czasie ciąży, porodu i połogu.

Według pilotażowego programu, nad bezpieczeństwem kobiet – od momentu potwierdzenia ciąży do sześciu tygodni po urodzeniu dziecka – ma czuwać zespół specjalistów z ginekologiem i położną na czele. Od 1 lipca tego typu świadczenia będą realizować jedynie szpital „papieski” w Zamościu, szpital wojewódzki w Chełmie oraz szpital w Łukowie.

– Tylko one złożyły oferty. Wszystkie spełniły warunki i zostały wybrane – informuje Małgorzata Bartoszek, rzeczniczka lubelskiego NFZ. – Jesteśmy zadowoleni, bo w niektórych województwach w ogóle nie udało się zakontraktować tych świadczeń.

Do konkursu nie przystąpił żaden z lubelskich szpitali, które mają oddziały ginekologiczne i położnicze. Dlaczego? – Było i jest sporo wątpliwości, co do tego programu. Zastrzeżenia dotyczyły m.in. finansowania czy praktycznie całodobowej dyspozycyjności lekarza – mówi dr hab. n.med. Marek Gogacz, konsultant wojewódzki w dziedzinie ginekologii i położnictwa.

Dr Gogacz dodaje, że podczas spotkania z przedstawicielem Ministerstwa Zdrowia, w którym uczestniczyli dyrektorzy szpitali z Lubelskiego, nie udało się rozwiać wszystkich wątpliwości. – To mogło spowodować, że większość szpitali woli zaczekać na rezultaty tego programu. Jeśli będą one rzeczywiście pozytywne, to przystąpią do niego w przyszłości – mówi konsultant wojewódzki.

Program ma też istotne ograniczenie, które krytykowali dyrektorzy szpitali. Chodzi o warunek minimalnej liczby porodów, które odbywają się w danej placówce. Musi ich być 600 rocznie. To wyklucza większość szpitali powiatowych, a tym samym ich pacjentki.

Jak mówi dr Gogacz, program nie powinien być też adresowany do wszystkich szpitali, bo np. największe lubelskie ośrodki zajmują się głównie patologią ciąży. Potwierdza to Marta Podgórska, rzeczniczka SPSK 4 w Lublinie. – Zajmujemy się sytuacjami kryzysowymi, a nie kompleksową opieką nad ciężarną – tłumaczy Podgórska.

Czy nikłe zainteresowanie programem przełoży się na jakość opieki medycznej? Jak zapewnia dr Gogacz, w Lubelskiem ginekologia i położnictwo są na bardzo wysokim poziomie.

– Świadczą o tym wskaźniki śmiertelności okołoporodowej noworodków oraz odsetek wcześniactwa. W ostatnich latach nasze województwo zrobiło ogromny postęp. Spada odsetek wcześniactwa, a co za tym idzie spada też śmiertelność okołoporodowa noworodków – tłumaczy Gogacz. – Uważam więc, że czasem lepsze jest wrogiem dobrego. Jeśli coś dobrze funkcjonuje, to nie zawsze jest potrzeba, żeby to zmieniać. Nie sądzę, że ten program wprowadzi jakąś diametralną poprawę.

Czytaj więcej o: Lublin NFZ zdrowie szpital
Użytkownik niezarejestrowany
ffff
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 sierpnia 2016 o 17:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
byc moze zauwaza sie niski wskaznik wczesniactwa i smiertelnosci noworodkow co jest bez watpienia niezmiernie wazne. ale wciaz tragiczna jest opieka nad kobietami rodzacymi oraz przebywajacymi na oddzialach polozniczych. nikt nie zwarac uwagi na potrzebe opieki psychicznej wsparcia udzielenia znieczulenia. jesli nie ma sie w szpitalu lekarza prowadzacego ktoremu sie placi po 200zl miesiecznie nie ma mowy o godnym przyjeciu do szpitala. takie jest moje calkiem niedawne doświadczenie
Rozwiń
ffff
ffff (24 czerwca 2016 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
w pisowskim kraju niedlugo ciezarne nie beda mialy zadnych praw.
ale jak urodza to w wuj za darmo dostają za to, że się dały zapłodnic (500+)
Rozwiń
Gość
Gość (23 czerwca 2016 o 19:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w pisowskim kraju niedlugo ciezarne nie beda mialy zadnych praw.
Rozwiń
ffff
ffff (23 czerwca 2016 o 18:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mają rację, że nie chą podpisywać umów za pare groszy, bo jak matka dostanie za darmo tj. za to, że dała się zapodnić 500 zł to niehc idzie prywatnie się leczyć
Rozwiń
Gość
Gość (21 czerwca 2016 o 14:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W tym chorym kraju nigdy nic nie zrobią na korzyść pacjentów
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!