poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Oskarżał księdza o molestowanie w dzieciństwie. Nie będzie pieniędzy za gwałt

Dodano: 14 grudnia 2015, 10:28

Ostatnia aktualizacja: 14 grudnia 2015, 11:56
Mężczyzna domagał się zadośćuczynienia również od Archidiecezji Lubelskiej
Mężczyzna domagał się zadośćuczynienia również od Archidiecezji Lubelskiej

34-latek z Lublina nie dostanie zadośćuczynienia za molestowanie przez księdza. Mężczyzna domagał się pół miliona złotych, ale zdaniem sądu roszczenie się przedawniło. 34–latek zapowiada apelację.

Wyrok w tej sprawie zapadł w poniedziałek w Sądzie Okręgowym w Lublinie. Wcześniej odbyła się tylko jedna rozprawa. Z uwagi na charakter pozwu, sąd wyłączył jej jawność. Pan Piotr z Lublina domagał się od ks. Waleriana S. oraz Archidiecezji Lubelskiej pół miliona złotych zadośćuczynienia oraz przeprosin. Zarzucał duchownemu molestowanie seksualne. Miało do tego dochodzić w latach 1986 – 1994. Ksiądz zaprzeczał wszelkim zarzutom. Również Archidiecezja Lubelska uznała pozew za bezzasadny. Wcześniejsze postępowanie mediacyjne w tej sprawie nie przyniosło kompromisu.

Pozwani wnosili o oddalenie pozwu. Pełnomocnik archidiecezji uzasadniał, że roszczenie dotyczące zadośćuczynienia uległo przedawnieniu. Miałoby to nastąpić w 2005 r., po 10 latach od ostatniego z czynów, jakie pan Piotr zarzuca księdzu.

Sędzia Mariusz Tchórzewski przychylił się do tych argumentów i postanowił oddalić powództwo w sprawie zadośćuczynienia. Wniosek dotyczący przeprosin ma być rozpatrywany w ramach odrębnego postępowania. Pierwszą rozprawę zaplanowano na połowę marca.

– Będziemy składać wniosek o zmianę terminu oraz sędziego – zapowiada pan Piotr.

34-latek zapewnia, że poniedziałkowy wyrok sądu nie zakończy sprawy. – Zamierzam nadal walczyć o zadośćuczynienie – mówi. – Czekamy już na pisemne uzasadnienie wyroku. Planujemy apelację. Jeśli to nie przyniesie skutku, pójdziemy dalej.

Pełnomocnik pana Piotra dodaje, że mimo upływu lat jego klient wciąż może ubiegać się o odszkodowanie.

– To nie jest tak, że on sobie nagle przypomniał o sprawie – wyjaśnia mecenas Jarosław Głuchowski, pełnomocnik 34-latka. – Tu się trzeba było mierzyć ze słabościami. Również z ostracyzmem, gdyby wcześniej się ujawnił. Zniszczono mu życie. Co więcej, zrobił to duchowny, profesor i bliski przyjaciel rodziny.

Zdaniem pełnomocnika 34-latka, okoliczności usprawiedliwiają fakt, że pozew został złożony dopiero teraz. Pozwany, ksiądz S., jest emerytowanym wykładowcą Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Przyjaźnił się z rodziną 34-latka. Duchowny zapraszał rodzinę pana Piotra na swoje wykłady, dedykował im swoje publikacje, często odwiedzał.

Z relacji 34-latka wynika, że ksiądz zachowywał się jak pedofil. Z wizyty na wizytę posuwał się coraz dalej. Początkowo przytulał, głaskał chłopca, brał go na kolana. Później miał łapać za krocze i całować w usta. Kiedy chłopiec skończył 12 lat miało dojść do dwóch gwałtów. Duchownym nie zajęła się prokuratura, bo zarzucane mu czyny uznała za przedawnione. W sprawie księdza S. wszczęto jednak postępowanie kanoniczne. Zainicjował je list napisany przez 34-latka.

W ramach prowadzonego przez kurię postępowania, księdza badała biegła seksuolog. Wskazała, że „zachowania pedofilne wobec dziecka płci męskiej stanowią dla duchownego zastępczą formę realizacji potrzeby seksualnej”. Według biegłej, ksiądz stopniowo przyzwyczajał rodziców chłopca do swoich zachowań. Po zdobyciu ich zaufania, mógł uwieść chłopca.

Polak pierwszego sortu ...
folkatka
Gość
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Polak pierwszego sortu ...
Polak pierwszego sortu ... (21 grudnia 2015 o 21:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

..ohydne ataki na naszych ukochanych duchownych wpisują się w antyklerykalną politykę wrogów Polski. Ksiądz profesor na pewno chciał pokazać (kilkakrotnie) chłopcu czego należy się wystrzegać w kontaktach z innymi duszpasterzami. Nie ma więc mowy o jakimś gwałcie, ale lekcji poglądowej! W ostateczności jest pedagogiem ....

Rozwiń
folkatka
folkatka (21 grudnia 2015 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zapomoinasz o WOLNOśCI SŁOWA....

Najlepiej zmień robote na inna! i TYLE!!!

 Widzisz, wolność słowa ma swoje granice, a są nimi - chamstwo, wulgarność, że wspomnę tylko część z nich - to dlatego na tym forum jest regulamin i ja jestem od jego przestrzegania. Wolność slowa nie moze usprawiedliwiać agresji i znieważania. Wolność nie oznacza robienia wszystkiego, co mi się żywnie podoba. Ona się kończy tam, gdzie zaczyna się naruszanie czyjejś godności.

To tyle w temacie.

Zawsze możesz napisać skargę na mnie do redaktora naczelnego, Krzysztofa Wiejaka.

Jego email znajdziesz na stronie.

Rozwiń
Gość
Gość (21 grudnia 2015 o 10:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie niektórzy to hieny , wszystko zrobią dla pieniędzy !
Rozwiń
Gość
Gość (20 grudnia 2015 o 09:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przecież od tego tu jestem. Usunełam post łamiący regulamin, i tyle.

Zapomoinasz o WOLNOśCI SŁOWA....

Najlepiej zmień robote na inna! i TYLE!!!

Rozwiń
Gość
Gość (19 grudnia 2015 o 19:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego dochodzi swoich praw dopiero teraz? Przecież 10 lat temu był już pełnoletni. Moje podstawowe pytanie. Czy pokrzywdzony pracuje?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!