sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

PKS wynajął ochronę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 sierpnia 2007, 15:36

Po dworcu Głównym PPKS w Lublinie spacerują ochroniarze. Po brutalnym napadzie na jednego z podróżnych wynajęło ich kierownictwo przedsiębiorstwa.

Patrole pojawiły się na dworcu w środę. Wczoraj pomiędzy stanowiskami dla autobusów przechadzali się dwaj rośli ochroniarze w czarnych uniformach.
- Podpisaliśmy umowę z firmą Skorpion - mówi Jacek Semczuk, zarządca komisaryczny PPKS w Lublinie. - Jest na czas próbny, ale jeśli ochroniarze będą sobie radzić, to umowa zostanie przedłużona.
Dyrektor nie ukrywa, że wynajęcie ochrony ma związek z napadem podróżnego, do którego doszło kilka dni temu. 20-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej oczekiwał na autobus. Około 16, kiedy na dworcu jest rekordowo dużo podróżnych, podeszło do niego kilku chłopaków w wieku 13-16 lat i zażądało, żeby oddał im pieniądze. Mężczyzna próbował schować się w poczekali wśród innych podróżnych. Napastnicy nie odpuścili. Zaczęli go szarpać, próbowali mu zerwać z szyi złoty łańcuszek. Kopali go i bili po całym ciele. 20-latek wsiadł do środka autobusu zaparkowanego na placu manewrowym Kierowca kazał mu wysiadać. Znowu był bity. Napastników odgoniło dwóch mężczyzn. Policji dotąd nie udało się ustalić kim byli bandyci. Pobity nie był w stanie jeździć z patrolem, żeby poszukać ich na ulicach.
- Pobicie przyspieszyło decyzję o wynajęciu ochrony - tłumaczy dyrektor Semczuk. - Staramy się, żeby na dworcu było bezpieczniej. Myślimy też o zamontowaniu monitoringu.
Z policyjnych statystyk wynika, że lubelski dworzec PKS nie jest miejscem, w którym dochodzi do szczególnie dużej ilości przestępstw. Bardziej zagrożone m.in. kradzieżami kieszonkowymi jest targowisko i pobliski przystanek MPK. Napad na mieszkańca Białej Podlaskiej to pierwsze takie zdarzenie w tym roku.
- Możliwe, że część przestępstw nie zostało zgłoszonych - mówi Magdalena Jędrejek z biura prasowego KMP w Lublinie.
Pomimo tego, że policyjne patrole pojawiają się na dworcu dość często podróżni nie czują się tam bezpiecznie. - Tylu tu pijanych, którzy przesiadują na ławce - mówi pani Bożena, która codziennie dojeżdża do Lubartowa. - Podchodzą i chcą pieniędzy. Ale jeszcze gorsi są pijani młodzi z chustami na ramionach, którzy właśnie wyszli z wojska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!