niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Po pożarze w szpitalu dziecięcym nie działa zasilanie awaryjne. Odwołane zabiegi i operacje

Dodano: 4 lutego 2016, 12:13

Ostatnia aktualizacja: 4 lutego 2016, 17:28

Nie działa blok operacyjny, szpital nie przyjmuje pacjentów na oddział intensywnej terapii i odwołuje zaplanowane wcześniej zabiegi. W wyniku nocnego pożaru Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Lublinie nie ma zasilania awaryjnego. Nie wiadomo jak długo

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Pożar w szpitalnej akumulatorowni wybuchł w środę ok. godz. 22. To pomieszczenie na najniższej kondygnacji budynku. Wydobywający się dym zauważył personel szpitala. – Natychmiast zostały uruchomione wszystkie procedury alarmowe – mówi Agnieszka Osińska, rzeczniczka szpitala. – Nie było żadnego zagrożenia życia – zapewnia.

– Nie było wielkiego ognia, ale spore zadymienie – relacjonuje bryg. Michał Badach, rzecznik Komendy Miejskiej PSP. – Na szczęście pożar nie wybuchł w pobliżu oddziałów, więc nie było potrzeby ewakuacji. Strażacy ugasili ogień przy pomocy gaśnic proszkowych. Akcja, w której uczestniczyły cztery zastępy straży pożarnej, trwała około dwóch godzin.

Dyrekcja placówki zdecydowała wczoraj o wstrzymaniu wszystkich operacji. – Nie działa blok operacyjny. Nie ma też awaryjnego zasilania w oddziale intensywnej terapii i w stacji dializ – wylicza Osińska. – Działa natomiast nasz oddział przeszczepowy.

Szpital zapewnia, że wszyscy pacjenci są bezpieczni. – Są podłączeni pod urządzenia – mówi Osińska. – Jednak w związku z tym, że nie działają dodatkowe źródła zasilania, nie mogą być przeprowadzane zabiegi operacyjne. Pacjenci w stanie zagrożenia życia będą kierowani do innych jednostek. Rozmawiamy ze szpitalami w Puławach, Radomiu, SPSK4 w Lublinie i z Centrum Zdrowia Dziecka. – W razie potrzeby udostępnimy salę operacyjną lekarzom ze szpitala dziecięcego – potwierdza Marta Podgórska z SPSK4.

Szpital odwołuje też planowane przyjęcia na zabiegi operacyjne. Sytuacja dotyczy przede wszystkim oddziałów chirurgii, ortopedii, intensywnej terapii i otolaryngologii. – Podobnie na SOR-ze, pacjenci wymagający interwencji zabiegowej będą przewożeni do innych placówek – dodaje Osińska.

Nie wiadomo jeszcze jaka była przyczyna wybuchu ognia ani jak duże straty poniósł szpital. Wczoraj rano straż pożarna mówiła o stratach w wysokości nawet 600 tys. zł.

Nie wiadomo też kiedy awarię uda się usunąć. – Nie umiemy powiedzieć kiedy zostanie przywrócone zasilanie awaryjne – rozkłada ręce Osińska.

O sytuacji w USD w Lublinie zostali powiadomieni wojewoda, sztab kryzysowy i pogotowie ratunkowe.
– Wiemy o sytuacji w tym szpitalu i jesteśmy przygotowani. Mamy specjalistyczną karetkę noworodkową, którą możemy przewieźć do innego szpitala nawet najmniejsze dzieci – zapewnia Zdzisław Kulesza, dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie.

(fot. AS)
(fot. AS)
Mzimu
Gość
Gość
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mzimu
Mzimu (5 lutego 2016 o 14:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak masz pisać takie bzdety, to lepiej wcale się nie wypowiadaj.


"bzdety" to ISO, czy że dobrze zarządzany?
Rozwiń
Gość
Gość (4 lutego 2016 o 18:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość z 4.02 z 16:54 miałeś mieć tam jakiś zabieg,czy mam takie wrażenie ? Chyba o Tobie ktoś zapomniał.Przecież gasili pożar i było duże zadymienie.Bez sensu takie komentarze...
Rozwiń
Gość
Gość (4 lutego 2016 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tam jest 1 cm kurzu czy takie wrazenie? Zapomnieli o tych akumulatorach?
Rozwiń
Gość
Gość (4 lutego 2016 o 15:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak masz pisać takie bzdety, to lepiej wcale się nie wypowiadaj.
Rozwiń
Gość
Gość (4 lutego 2016 o 13:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po prostu szpital jest dobrze zarządzany i ma ISO ileś tam.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!