niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Pobili i obrabowali policjanta bo chciał pomóc napadniętemu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 maja 2010, 16:19
Autor: (er)

Bandyci brutalnie pobili policjanta, który usiłował pomóc napadniętemu mężczyźnie. Zabrali mu torbę. Długo nie nacieszyli się wolnością. W niedzielę zostali aresztowani.

Policjant z IV komisariatu w Lublinie interweniował w piątek wieczorem. Był po służbie. Szedł w kierunku siłowni przy ul. Kleeberga. Niedaleko budynku trzech napastników biło leżącego mężczyznę. Kopali go, podnosili i rzucali na ziemię. Widzieli to przechodnie, ale nikt nie chciał pomóc bitemu.

- Funkcjonariusz ruszył poszkodowanemu na ratunek – mówi Anna Smarzak, z lubelskiej policji. - Uprzedził sprawców, że jest policjantem. Zażądał aby zostawili mężczyznę. Napastnicy skierowali na niego całą agresję. Jeden z nich zabrał mu reklamówkę z butami sportowymi i czapką. Rzucili się na niego z pięściami.

Napastnicy przewrócili policjanta na ziemię. Kopali go po całym ciele. Funkcjonariuszowi udało się uciec pod drzwi siłowni. Z budynku wybiegło dwóch mężczyzn. Napastnicy uciekli.

Patrole zaczęły przeszukiwać okolicę. Już po kilku minutach pobity policjant zauważył na ulicy pierwszego z napastników. Na widok mundurowych usiłował ukryć w ustach kartę SIM wyjętą z telefonu. Trzej kolejni sprawcy wpadli na ul. Koryznowej.

Do izby zatrzymań trafili trzej mieszkańcy Lublina: bracia 30-letni Paweł U., 24-letni Kamil U., 27-letni Łukasz K. oraz 31 letni Robert S., mieszkaniec gminy Wólka. Prokuratura zarzuciła im dokonanie rozboju. W niedzielę trzej z nich zostali aresztowani. Najmłodszy z braci został oddany pod dozór policji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Opowieści różnej treści
zdziwiony
cyv
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Opowieści różnej treści
Opowieści różnej treści (28 maja 2010 o 23:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Notka prasowa przedstawia wersję policjanta. Policja ma zawsze rację.
Było tak, że sobie chłopaki chcieli dać po mordzie na ulicy.
Nie wszystkich stać na chodzenie na siłownię.
Sterydowcy dołączyli nieproszeni a potem powstała opowiastka o dobrym policjancie i złych menelach.
Dla większego postrachu, bo bicie po genitaliach i w brzuch na komendzie nie wystarczyło, dołożono motyw rabunkowy.
Rozwiń
zdziwiony
zdziwiony (25 maja 2010 o 10:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cytuję z artykułu:

"Już po kilku minutach pobity policjant zauważył na ulicy pierwszego z napastników. Na widok mundurowych usiłował ukryć w ustach kartę SIM wyjętą z telefonu. "

Po co pobity policjant ukrywał kartę SIM?

PS. Brawo dla "dziennikarzy" z Lublina.
Rozwiń
cyv
cyv (25 maja 2010 o 09:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
doda napisał:
Wierzycie w to bo to policjant a mało razy czytaliście jakie przekrety robi policja.
Z kąd macie pewność że właśnie tak bylo !!!


Z kądtowni mamy pewność. Dresiarnia do kamieniołomów! Do niczego więcej nie jest potrzebna.
Rozwiń
~Jacek~
~Jacek~ (25 maja 2010 o 08:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Policjant, po słowach ostżerzenia powinien wyciągnąć broń i strzelać w nogi, a jak by się stawiali, to zastrzelić ścierwo na miejscu.
Rozwiń
doda
doda (25 maja 2010 o 08:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wierzycie w to bo to policjant a mało razy czytaliście jakie przekrety robi policja.
Z kąd macie pewność że właśnie tak bylo !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!