sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Podtapiali go, razili prądem i wieszali na kablu. To miała być zemsta

  Edytuj ten wpis
Autor: (jsz)

Rozpoczął się proces sześciu osób, oskarżonych o torturowanie sąsiada. Z akt sprawy wynika, że podtapiali go w wannie, razili prądem i wieszali na kablu. Podejrzewali, że 25-latek ukradł im pieniądze.

- Mam maleńkie dziecko, życie mi się zawaliło. Jak to możliwe, że złodziej chodzi wolny, a ja siedzę w więzieniu - żalił się przed sądem 49-letni Krzysztof I., pseudonim Tarzan, jeden z głównych oskarżonych w sprawie. - Chcę wrócić do mojego dziecka. Błagam o samoukaranie.

Zemsta za kradzież?

On i ofiara napaści mieszkali w jednym bloku w Lubartowie. Latem ubiegłego roku Krzysztof I. zlecił sąsiadowi remont mieszkania. Piotr B. zabrał się do pracy. 49-latek razem z 29-letnią Małgorzatą Ś. wyjechał na wakacje. Kiedy wrócili okazało się, że z domowej skrytki zniknęły oszczędności. Podejrzenia od razu padły na Piotra B. Mężczyzna miał klucz do mieszkania, pracował sam, a po powrocie gospodarzy zniknął i nie odbierał telefonu. W późniejszym śledztwie Krzysztof I. oraz jego partnerka zeznawali, że ze skrytki zniknęło 9 tys. zł i 1100 euro. Później twierdzili, że kwota ta była o 31 tys. zł wyższa.

49-latek poprzez krewnych i znajomych namierzył Piotra B. Mężczyzna został zwabiony do Nowogrodu, w okolicach Lubartowa, pod pretekstem obejrzenia domu do remontu. Na miejscu zastał Krzysztofa I.
- Chciałem odebrać skradzione, odkładane latami pieniądze - wyznał przed sądem 49-latek.

Piotr B. nie przyznawał się jednak do kradzieży. Z akt sprawy wynika, że sąsiad wymierzył mu wówczas pierwsze ciosy. Później 25-latek został przewieziony do lasu i przywiązany do drzewa. Krzysztof I. oraz jego znajomi pili wódkę przy ognisku i bili Piotra B. Później kazali 25-latkowi kopać grób.

Drastyczne tortury

Mężczyzna nadal się nie przyznawał. Oprawcy zawieźli go więc do domu Witolda G. w Rudce Kozłowieckiej. Pobili i wrzucili do piwniczki pod podłogą. Następnego dnia grozili mu nożem, podtapiali w wannie, bili kablem po całym ciele. Chłopak piszczał z bólu. Później oprawcy mieli przykładać do ran, twarzy i genitaliów Piotra B. kabel pod napięciem. Podwieszali go na kablu, przyczepionym do rury pod sufitem. Następnego dnia mężczyzna zdołał uciec. Napastnicy spali, zamroczeni alkoholem.

Na ławie oskarżonych, oprócz Krzysztofa I. oraz jego konkubiny zasiadło jeszcze czterech mężczyzn. Większość miała już kłopoty z prawem. Witold G. niedługo przed uprowadzeniem 25-latka wyszedł z więzienia. Dzisiaj wyjaśnił, że feralnego dnia był tak pijany, że nic nie pamięta.

- Nie było takiej akcji, żeby ktoś kogoś bił - zapewniał jednak przed sądem. - Poszkodowany kłamie. Piliśmy piwo i tyle.

Nie chciała patrzeć

Jeszcze podczas śledztwa Małgorzata Ś. przyznał, że 25-latek był maltretowany. Kobieta nie chciała na to patrzeć. Słyszała tylko krzyki. Z wyjaśnień oskarżonych wynika, że Piotr B. miał opinię drobnego złodzieja.

Pomimo tego, Krzysztof I. zostawił mu klucze do mieszkania, w którym trzymał gotówkę. Jak wyjaśnił przed sądem, nie przypuszczał, że mieszkający od 21-lat w tej samej klatce mężczyzna może go okraść.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin Lubartów sąd prawo proces
olo
olo
691748175
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olo
olo (28 października 2014 o 07:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

...a czytając wasze wpisy jestem przerażony prostactwem jakie tkwi w tym narodzie. Wpisy pełne złości, chamstwa, wredoty, prostactwa. Niestety się to nie zmieni. Podejrzewam, że za chwilę pojawią się kolejne takie wpisy poniżej, bo prostaków nie brakuje...

Rozwiń
olo
olo (28 października 2014 o 07:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Kolejny przykład na to, że wchodząc do czyjegos mieszkania należy spisac oświadczenie, że w mieszkaniu nie ma wartościowych przedmiotów ani pieniędzy. No - aby potem oskarżeń nie było, bo kto tam wie czy sąsiad nie wymyślił historii z tą kasą... że była w mieszkaniu.

Rozwiń
691748175
691748175 (23 października 2014 o 20:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Onanista,żeby tobie tych  nie obcieli. W sumie,żeby obciąć to trzeba mieć co cioto jebana w dupe ruchana....

Rozwiń
organista
organista (23 października 2014 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze chujowi zrobili, od razu powinni go zajebać cwela. Co on kurwa nie wiedział ze dla oprycha pracuje? Dobrze mu tak. Szkoda ze mu tych jaj nie obcieli !
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!