piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Pogotowie? Nie ma takiego numeru

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 marca 2004, 21:48
Autor: Ewa Stępień

Mieszkańcy Nałęczowa wykręcali numer 999 i słyszeli: „Nie ma takiego numeru” albo „Abonent zmienił numer na 999”. Wczoraj Dziennik interweniował w TP SA. Po trzech godzinach telefon zaczął działać.

Zamieszanie zaczęło się od zmian w pogotowiu. Wcześniej wezwania z Nałęczowa odbierała dyspozytornia w tym mieście. Od nowego roku miało je przyjmować pogotowie w Puławach, bo dyspozytornię w Nałęczowie zlikwidowano. Ale nie odbierało, bo Telekomunikacja Polska SA nie przekierunkowała numeru 999 do Puław.
Kłopoty z wezwaniem pomocy mieli mieszkańcy, turyści i kuracjusze tłumnie odwiedzający Nałęczów. – Ludzie powtarzają sobie historię o tym, jak ktoś zasłabł na mszy w kościele –  opowiada mieszkaniec Nałęczowa. – Wzywano karetkę, dzwoniąc pod 999. Bezskutecznie. W końcu udało się sprowadzić pomoc. Ale okrężnie, telefonując od przychodni do przychodni.
– Rzeczywiście, są problemy z 999 – potwierdziła wczoraj w południe Magdalena Wysocka, pielęgniarka z przychodni w Nałęczowie.
Ze strony pogotowia sprawę pilotuje Urszula Baran, zastępca dyrektora SP ZOZ w Puławach. – Zaczęłam to załatwiać już w końcu grudnia ubiegłego roku. Dzwoniłam na Błękitną Linię TP. – piekli się. – Powiedziałam im, że nie chodzi o pieczenie bułek, ale o ratowanie życia. Bez rezultatu.
Omijamy więc Błękitną Linię i dzwonimy od razu do centrali TP SA w Warszawie. Stamtąd odsyłają nas do Krakowa. W Krakowie nikt nie odbiera. Znów dzwonimy do Warszawy. – Zróbmy tak – proponuje Monika Wojtalik z warszawskiego Biura Prasowego TP. – Prześlijcie nam mailem treść reklamacji, nazwisko naszego konsultanta, który się tym zajmuje oraz numer reklamacji. Wtedy będziemy mogli pomóc.
Znowu dzwonimy do Puław, do pani dyrektor Baran. Prosimy o nazwisko konsultanta. – Nie wiem, kto się tym zajmuje w TP SA. Nie wiem, jaki numer ma sprawa – skarży się. – Tam się niczego nie można dowiedzieć. Ciągle odsyłają od jednego działu do drugiego. Pogubiłam się.
Nie mamy wyjścia. Telefonujemy na Błękitną Linię TP SA. Przełączani z numeru na numer w końcu wylądowaliśmy w Dziale Obsługi Klientów Kluczowych. – Numery alarmowe traktujemy niezwykle poważnie, ale ta sprawa do nas nie trafiła –  twierdzi Łukasz Lipka, konsultant TP. – Ale postaram się wyjaśnić wszystko w ciągu pół godziny.
Pan Lipka zadzwonił o godz. 15.45. – Od godz. 15.40 telefon pogotowia działa.
Sprawdziliśmy. Z Nałęczowa wykręciliśmy 999. – Pogotowie, słucham –  zgłosiła się dyspozytornia w Puławach.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!