sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

"Pogrzeb polskiego handlu". Manifestacja przed Lubelskim Urzędem Wojewódzkim

Dodano: 8 lutego 2016, 12:34

Ostatnia aktualizacja: 9 lutego 2016, 10:05

„Pogrzeb polskiego handlu”, „Obiecaliście wsparcie, skazujecie na wymarcie” – z takimi transparentami pikietowali wczoraj pod Lubelskim Urzędem Wojewódzkim właściciele i pracownicy niedużych sklepów. – Kiedy my upadniemy, za nami pójdzie lawina – ostrzegają

W poniedziałek w południe pod siedzibę wojewody przyszli głównie właściciele i pracownicy sklepów działających w ramach polskich sieci franczyzowych, m.in. Lewiatan, Groszek czy Top Market. Pod urzędem zjawiło się około trzystu osób, mieli ze sobą gwizdki i transparenty. Nie mają wątpliwości, że nowy podatek proponowany przez partię rządzącą (patrz ramka) najmocniej uderzy w rodzimych małych i średnich przedsiębiorców.

– Dzięki szyldowi franczyzodawcy mogę konkurować z dużymi sieciami i dyskontami. Bez tego byłbym na przegranej pozycji – tłumaczy Krzysztof Ocysek, właściciel trzech sklepów w Milejowie. I wylicza: – W moim przypadku ten podatek wynosiłby miesięcznie ok. 2600 zł przy dochodzie na poziomie 4 tys. W takiej sytuacji własna działalność traci jakikolwiek sens.

– Kiedy my upadniemy, za nami pójdzie lawina. To samo czeka małych dostawców, lokalne hurtownie czy piekarnie – dodaje Radosław Woźniak, właściciel kilku sklepów pod Lublinem.

Na manifestacji pojawili się też hurtownicy współpracujący z lokalnymi sklepikarzami. – Zwiększyłem zatrudnienie z 6 do 20 osób, ale przy podatku w tej formule połowę załogi będę musiał zwolnić. Po co przez 25 lat rozwijałem firmę, gdy jednym podpisem można to zniweczyć? – pyta Mieczysław Trela, właściciel hurtowni opakowań i artykułów chemicznych.

– Mam nadzieję, że te protesty coś dadzą. Że uda się nagłośnić ten problem – dodaje Lucjan Staniszewski, właściciel hurtowni mięsa, który zatrudnia 200 pracowników (wszyscy pracują na etatach).

Wojewoda Przemysław Czarnek wyszedł do protestujących i obiecał przekazać postulaty lubelskich przedsiębiorców do Warszawy. – Projekt tej ustawy jest dopiero na etapie prac, konsultacji społecznych. To jest właśnie moment na to, co państwo właśnie robicie – tłumaczył. – Program PiS zakładał opodatkowanie sklepów wielkopowierzchniowych, a nie małych i średnich przedsiębiorstw.

Obawy przedsiębiorców doskonale rozumie dr Mariusz Kicia z Katedry Bankowości UMCS. – Jeśli projekt zostanie przyjęty w tej formie, to polskie sieci nie unikną tego podatku. Mogą szukać sposobów na jego ominięcie, ale na dłuższą metę będzie o to ciężko – mówi ekonomista. – Trudno jednak wyobrazić sobie rozwiązanie zwalniające polskich przedsiębiorców z opodatkowania. Byłoby to niezgodne z zasadą równego traktowania wszystkich podmiotów w Unii Europejskiej. Takie selektywne ustalanie wymagań podatkowych nie jest możliwe.

W czwartek właściciele sklepów i hurtowni będą protestować pod Sejmem. Z województwa lubelskiego do Warszawy ma wyjechać kilka autokarów.

Nowe podatki według PiS

Projekt nowej ustawy o podatku obrotowym od sprzedaży detalicznej zakłada, że przychód osiągnięty w dni robocze będzie opodatkowany stawką 0,7 proc. do wartości 0,3 mld zł i 1,3 proc. powyżej tej kwoty. Z kolei przychody w weekendy i inne dni wolne od pracy miałyby być opodatkowane stawką w wysokości aż 1,9 proc.

WIDEO

Gość
Gość
Gość
(45) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 lutego 2016 o 11:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dziennik wschodni czujny w pilnowaniu władzy, tylko dlaczego tak pózno?
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2016 o 22:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
POkraki dali na LOT ponad 6 mld PLN to PiS da na polskie handlowe firmy 10 mld PLN. POczekajcie POkraczne kundle bo jeszcze przepisy nie uchwalone a Wy już szczekacie.
Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2016 o 18:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Maciąg ty celebryto haha.........
Rozwiń
obatel
obatel (9 lutego 2016 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Skąd tyle dziadostwa się tyle narobiło?

Skąd tyle dziadostwa się tyle narobiło?

Nie przeżywaj będzie znacznie więcej i 500+ nie pomoże.

Rozwiń
Gość
Gość (9 lutego 2016 o 07:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skąd tyle dziadostwa się tyle narobiło?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (45)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!