wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Policjant odpowie za narkotyki i korupcję

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 marca 2015, 16:33

Są pierwsze kary w procesie byłych policjantów, oskarżonych o współpracę z przestępcami, handel narkotykami i fałszowanie statystyk. Jeden z nich tłumaczył "pompowanie" wyników wymaganiami przełożonych. Teraz musi się liczyć z 2 letnią odsiadką

Główni oskarżeni w procesie to 32-letni Michał B. i pięć lat starszy Albert W. Służyli w jednym patrolu w lubelskiej komendzie miejskiej. Teraz odpowiadają za handel i posiadanie narkotyków oraz fałszowanie statystyk. Zdaniem śledczych, w zamian za 7,5 tys. zł łapówki pomogli również przestępcom przechwycić transport papierosów z przemytu.

Albert W. początkowo nie przyznawał się do winy. Podczas wtorkowej rozprawy zmienił zdanie. Przyznał się do wszystkich zarzutów i zadeklarował, że chce dobrowolnie poddać się karze.

Człowiek, który się pogubił

- Mamy do czynienia z człowiekiem, który po prostu się pogubił - tłumaczył w sądzie obrońca Alberta W. - Zrobił to prawdopodobnie z głupoty. Zrozumiał, że to pierwsza i ostatnia szansa, jaką daje mu wymiar sprawiedliwości.

Albert W. zaproponował dla siebie 2 lata więzienia, 20 tys. zł grzywny i 5-letni zakaz pracy w policji. Na taką karę przystali prokurator oraz sędzia Beata Górna-Gielara. Ogłoszenie wyroku nastąpi za tydzień.

Akcja z 13 marca

Mężczyzna odpowie przede wszystkim za akcję z marca 2013 roku. Wtedy wspólnie z Michałem B. pomógł przemytnikom w przechwyceniu nielegalnych papierosów. Przy ul. Nałęczowskiej w Lublinie policjanci zatrzymali samochód z kontrabandą. Przemytnicy uciekli. Został tylko wtajemniczony w sprawę kierowca. W zamian za 7,5 tys. łapówki dla policjantów spokojnie odjechał z towarem. Kompanom powiedział, że papierosy zatrzymali mundurowi.

- Zatrzymanie było załatwiane przez Michała - zeznawał w sądzie Albert W. - Mówił mi o tym kilka miesięcy wcześniej. Zrobiłem mu przysługę, bo jeździliśmy razem z patrolu 2-3 lata.

Za akcję przy ul. Nałęczowskiej Albert W. dostał od kolegi 2,5 tys. zł.

Policjant przyznał również, że kupował od Michała B. mefedron i ecstasy. Zdarzało się również, że sprzedawał narkotyki koledze. Policjanci kradli również papierosy z przemytu, rekwirowane handlarzom. Mieli również swoisty układ ze sprzedawcami.

- Dopiero po zatrzymaniu kogoś z ul. Ruskiej mogliśmy dalej jechać w miasto - wyjaśniał w sądzie Albert W. - Zatrzymaliśmy więc handlarza za tzw. trzy paczki, robiliśmy dokumentację za wykroczenie i puszczaliśmy go wolno. Potem już nie był kontrolowany.

Policjanci poprawiali statystyki

Handlarz miał spokój, a policjanci poprawiali statystyki. Nie tylko w ten sposób. Wpisywali do służbowych notatników fikcyjne informacje o legitymowaniu podejrzanych osób.

- Mieliśmy nakaz z góry, że nie możemy zjechać ze służby bez odpowiedniej liczby legitymowań - wyjaśniał w sądzie Albert W. - Michał miał dane znajomych i ich wpisywał. Ja wpisywałem sobie asysty. Robiliśmy to, żeby nie nękać ludzi.

Podczas wtorkowej rozprawy rozstrzygnęły się również losy Pawła K., który namówił Michała B. do nielegalnego przeszukiwania policyjnej bazy danych. Chodziło o przysługę dla przyszłego szefa Pawła K. Mężczyzna przyznał się do winy i zaproponował dla siebie 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz 3 tys. zł grzywny. Prokurator i sąd przystali na tę propozycję.

Sprawy pozostałych oskarżonych - Seweryna N. (organizował transport papierosów) i Michała B. zostały wyłączone do odrębnego postępowania. Już podczas poprzedniej rozprawy były policjant chciał dobrowolnie poddać się karze. Zaproponował dla siebie 2 lata i 3 miesiące więzienia, 4-letni zakaz pracy w policji, 18 tys. zł grzywny i zwrot połowy z 7500 zł łapówki. Sąd uznał jednak, że ta propozycja jest zbyt łagodna.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin policja
bart
Mark _ord
mirek
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bart
bart (18 marca 2015 o 16:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Policjant przyznał również, że kupował od Michała B. mefedron i ecstasy.

Zdarzało się również, że sprzedawał narkotyki koledze.

Policjanci kradli również papierosy z przemytu, rekwirowane handlarzom.

Mieli również swoisty układ ze sprzedawcami."

... i tak pewnie dostaną śmieszne wyroki.

Podobne do wyroków pijanych rowerzystów i alimenciarzy.

Rozwiń
Mark _ord
Mark _ord (17 marca 2015 o 23:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nic dziwnego ze Kazdy spier.dala z tego kraju.
Rozwiń
mirek
mirek (17 marca 2015 o 22:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skazac te Szmaty i Lachudry.Co to kurw. za wyroki.Dozywotnio szmaciury z Policji.Gdzie ten Sad?Coz to za wyroki.To sa JAWNE JAJA.
Rozwiń
lolo
lolo (17 marca 2015 o 18:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie no jaja. dla małolata za 2 działki 5 lat a tu zawiasy dla stróża prawa, tam za zabicie na pasach 4 lata jaja, jaja do kwadratu

Rozwiń
lolo
lolo (17 marca 2015 o 18:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

no nie. małolatowi za 2 działki 5 lat a tu 2 lata, komornikowi złodziejowi 1 rok w zawieszeniu. no ale państwo polcyjne to było za PISu

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!