sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Położyli asfalt i zaraz go zerwali (wideo)

Dodano: 8 września 2008, 20:37
Autor: Dominik Smaga

Zaledwie tydzień leżał asfalt na niewielkiej uliczce w dzielnicy Głusk. Zdarli go sami robotnicy.

Robotnicy zrobili to gdy spostrzegli, że utwardzili jezdnię, której... za miesiąc już nie będzie. - Po prostu żeśmy się rozpędzili - tłumaczą.

Sprawa dotyczy niewielkiej uliczki łączącej ul. Nektarową i Głuską w lubelskiej dzielnicy Głusk. Drogowcy ułożyli tam 50 metrów tzw. kory, czyli asfaltu zdartego wcześniej z innej ulicy. - Taka nawierzchnia pojawiła się tu tydzień temu - mówi Agnieszka Nowaczek, mieszkanka dzielnicy. - Zniknąć musiała w weekend, bo w piątek jeszcze była. Sama widziałam.

- Zdarli drogę? I bardzo dobrze - Arkadiusz Sadowski, kierownik mieszczących się tuż przy uliczce Warsztatów Terapii Zajęciowej, wychodzi z budynku, żeby sprawdzić wszystko na własne oczy. - No rzeczywiście, zdarli jak trzeba - kręci głową. To właśnie on kazał swym ludziom prosić magistrat o zdjęcie asfaltu. - Bo zaraz zaczniemy powiększać nasz budynek, który sięgnie do połowy szerokości jezdni.



Budowa może ruszyć już za trzy tygodnie. A poza tym w miejskich planach nawet nie ma tej drogi.

Urzędnicy tłumaczą, że nic złego się nie stało. - Prace były prowadzone w ramach bieżącego utrzymania ulic. Firma odpowiedzialna za ich stan w tej części miasta naprawiała drogi gruntowe w dzielnicy Głusk. Widocznie ktoś się rozpędził i omyłkowo utwardził za dużo - mówi Eugeniusz Janicki, dyrektor Wydziału Dróg i Mostów w lubelskim Urzędzie Miasta.

- Po prostu żeśmy się rozpędzili i tyle - przyznaje Grzegorz Bielawski z Komunalnego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych. - Majster pojechał na miejsce bez mapy. Wydawało mu się, że skoro jest tędy przejazd, to ulica jest ogólnodostępna.

Mieszkańcy pukają się w czoło. - Ten asfalt powinni położyć po drugiej stronie ul. Głuskiej. Tam jest taka droga, którą dużo ludzi chodzi, bo tam jest i poczta, i posterunek policji. Nawieźli wprawdzie jakiegoś żwiru, ale niewiele to daje. Jak spadnie deszcz, to ludzie będą musieli chodzić po błocie - mówi Roman Stępniewski, mieszkaniec Głuska.

- Koszty położenia tej drogi poszły na marne - obrusza się Adam Błaszczak, wiceprzewodniczący rady dzielnicy Głusk.

- To nie miasto straciło, tylko my ponieśliśmy dodatkowe wydatki. Kora leży znów w naszej bazie i ułożymy ją gdzie indziej - obiecuje Bielawski.
Czytaj więcej o:
Michał23
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Michał23
Michał23 (9 września 2008 o 14:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na pewno to nie były pieniądze urzędników gminnych i miejskich,tylko to były pieniądze podatników.Oczywiście nie będzie winnego podjęcia takiej decyzji,a jak znajdą winnego to na pewno okaże się,że to robotnicy w pijackim zwidzie to wszystko popaprali,a potem okazali skruchę i w wolny dzień od pracy albo noc zlikwidowali dowód swego nieodpowiedzialnego wyczynu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!