wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Pożar w restauracji Giuseppe w Lublinie. "Co najmniej 100 tys. zł strat"

Dodano: 28 lutego 2017, 15:51

Lokal będzie nieczynny co najmniej przez miesiąc
Lokal będzie nieczynny co najmniej przez miesiąc (fot. Grzegorz Rekiel)

We wtorek rano w Lublinie wybuchł pożar w restauracji Giuseppe przy ul. Hipotecznej. Straty są znaczne.

- O godzinie 7.42 przyjęliśmy zgłoszenie o tym, że w klatce schodowej kamienicy przy ul. Hipotecznej 3 wyczuwalny jest zapach dymu. Na miejsce udał się pięcioosobowy zastęp straży pożarnej. Podczas interwencji strażacy zauważyli, że płonie wnętrze restauracji - mówi Andrzej Szacoń, oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP w Lublinie. Strażacy pracowali na miejscu prawie półtorej godziny.

W wyniku pożaru niemal doszczętnie spłonęło wnętrze restauracji. - Trudno w tej chwili oszacować dokładne straty, ale myślę, że kwota wyniesie co najmniej 100 tysięcy złotych - mówi nam przedstawicielka lokalu. - Będziemy musieli m.in. wymienić płytki podłogowe, odmalować ściany, odkupić wyposażenie. Co najmniej przez miesiąc lokal będzie nieczynny dla klientów. 20 marca mieliśmy obchodzić 20. urodziny restauracji - dodaje.

Nikt nie odniósł obrażeń. Prawdopodobnie źródłem pożaru była instalacja elektryczna przy jednym z urządzeń. Wstępnie wykluczony jest udział osób trzecich. Dokładne okoliczności wyjaśni policja.

 

Czytaj więcej o: Lublin pożar Giuseppe
qhasz
m.k
Ola M
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

qhasz
qhasz (7 marca 2017 o 01:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam, gdybyś uważnie przeczytał to napisałem wizerunek restauracji a nie reprezentowanie jej bezpośrednie przed gościem, dla mnie to dwa różne pojęcia. Co do zarobków 8-10zł/godz to pisałem o lubelskim rynku nie o sobie, jakiś czas temu byłem w giuseppe i proponowano mi 12 ale grzecznie podziekowałem bo cenię siebie i swoje umiejętności. Nie będę rozpisywał się czy mam pojęcie czy nie mam ile zarabia kelner, bo to nawet mnie bardzo nie obchodzi, natomiast sądzę że choćby nie wiem jak dobry był by kelner to super napiwku nie dostanie od gościa jeśli kucharz zawali i wyda coś przypalone, rozgotowane, zimne, gość długo czeka, itd. Z drugiej strony jjeśli kucharz zrobi wszystko na tip top a kelner się po uśmiecha, zajmie miłą rozmową to gosc jest zadowolony i każdy jest wygrany, więc uważam że kuchni też się coś należy również osobie odpowiedzialnej za zmywanie. A skoro już piszesz że kelnerzy tak dobrze zarabiają to powiedzmy że gdyby się podzielił i dał 10% na całą ekipę z kuchni to by go nie zabiło, chyba że uważasz ze to tylko i wyłącznie zasługa kelnera że gość wychodzi zadowolony. Jeśli pracodawca nie szanuje pracownika to przynajmniej szanujmy się nawzajem, nie utrudniajmy sobie pracy a raczej pomagajmy sobie w każdy możliwy sposób. Pozdrawiam wszystkich z branży
Rozwiń
m.k
m.k (4 marca 2017 o 13:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam Jest mi przykro ze spotkało was coś takiego. Ja również jestem przekonany że Giuseppe wyjdzie z tego mocniejsze. Jak wszystko zostanie mądrze poprowadzone wstawienie jak feniks z popiołu
Rozwiń
Ola M
Ola M (3 marca 2017 o 17:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Serio? I ta cała dyskusja dotyczy artykułu o pożarze? :O
Rozwiń
Gość
Gość (3 marca 2017 o 06:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co racja to racja.
Rozwiń
Klientka .
Klientka . (2 marca 2017 o 21:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dużo emocji wzbudził ten artykuł,wydaje mi się że dobrym posunięciem będzie jak właściciele i pracownicy nie będą pisali tak wyniosłych komentarzy .Przyjmijcie to z pokorą ,nawet te bardzo złe komentarze .Nawet wam się nie wydaje ile zwykły klient widzi i słyszy będąc w waszej restauracji,ale ja już nic lepiej nie będę pisała ,bo jeszcze mi się dostanie od p.Darka lub p.Krystiana.Myślę że macie problem,i te "klaskanie"nic nie pomoże.Życzę wszystkiego dobrego.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!