sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Prokuratorzy sobie nie ufają

Dodano: 3 września 2006, 19:39

Prokuratorzy z Katowic odmówili przesłania organom ścigania w Lublinie informacji o dowodach obciążających prokuratora Jacka K., któremu chcą uchylić immunitet. W efekcie prokurator nadal pracuje, bo jego zwierzchnicy nie wiedzą, co na niego mają śledczy z Katowic.

Katowicka prokuratura podejrzewa Jacka K. o utrudnianie jednego ze śledztw. W maju wystąpiła do sądu dyscyplinarnego o odebranie mu immunitetu. To wstęp do postawienia mu zarzutów. W Lublinie prokuratorowi nie spadł włos z głowy. A prokuratorzy bywają zawieszani nawet wtedy, gdy śledztwo nie jest tak zaawansowane, jak w przypadku Jacka K.
– Jesteśmy pozbawieni możliwości ruchów dyscyplinarnych, bo nie wiemy, czego dotyczy jego sprawa – mówi Robert Bednarczyk, prokurator apelacyjny w Lublinie. – A prokuratura w Katowicach nie może ich podjąć, bo nie ma takich kompetencji. Nie wiemy więc, jakie zarzuty chce postawić prokuratorowi, który codziennie przychodzi do pracy i są mu powierzane normalne obowiązki.
Do prokuratury w Katowicach przed kilku laty trafił jeden z wątków dotyczących matactw w sprawie głośnego napadu w Trzcińcu. Przypomnijmy, że wysoko postawieni prawnicy i policjanci zaangażowali się w oczyszczenie z zarzutów niektórych napastników. Śledczy z Katowic zajęli się sprawdzeniem roli, jaką odegrali w tym procederze lubelscy prokuratorzy. Wzywali ich na przesłuchania. Przy okazji zebrali dowody na Jacka K. z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Dotyczą utrudniania śledztwa w innej sprawie, w którą przed laty był zaangażowany prokurator.
Zapytanie o sprawę Jacka K. zostało wysłane z prokuratury w Lublinie do Katowic jeszcze w lipcu. – Poinformowaliśmy prokuraturę w Lublinie, że wystąpiliśmy z wnioskiem o uchylenie immunitetu prokuratorowi, ale jego treści nie udostępnimy – tłumaczy Tomasz Tadla, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach. – To nie brak zaufania, ale dbałość o ochronę interesów śledztwa.
Spór pomiędzy prokuratorami rozstrzygną zwierzchnicy. Bednarczyk zapowiada, że najpierw będzie o tej sprawie rozmawiał z szefem Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, a jeśli to nie przyniesie rezultatu – z Prokuraturą Krajową.
– Mnie takie stanowisko prokuratury z Katowic obraża – nie ukrywa prokurator Bednarczyk. – To jej wotum nieufności wobec prokuratora okręgowego w Lublinie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!