środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przed wojną na pl. Litewskim stała cerkiew. Jednak obejrzymy jej fundamenty

Dodano: 5 maja 2016, 07:58
Autor: Dominik Smaga

(Fot. Dorota Awiorko)
(Fot. Dorota Awiorko)

Miasto zdecydowało się na wyeksponowanie skrytych pod ziemią pozostałości po cerkwi, która stała na pl. Litewskim do międzywojnia. Stare mury będą widoczne przez szklane płyty wmontowane w nawierzchnię. Ogłoszono to wczoraj, już oficjalnie.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Wczorajsza decyzja kończy rozważania nad tym, czy odsłonięte fundamenty zostaną w całości zasypane z powrotem, czy też jakaś ich część będzie widoczna po przebudowie placu. To, by mury dawnej świątyni jednak wyeksponować zalecali miastu konserwatorzy zabytków. Ratusz uległ ich namowom i zdecydował, że część fundamentów będzie można oglądać.

– Na pewno nie będzie to odzwierciedlenie całości usytuowania cerkwi – zastrzega Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. – Najprawdopodobniej w kilku miejscach będzie grube szkło pokazujące mury – dodaje. Całość ma być opatrzona stosowną informacją o cerkwi zburzonej w latach 20. ubiegłego stulecia. – Pokazujemy historię naszego miasta taką, jaka ona była. Również z tego okresu, kiedy Polska nie była niepodległą a władze carskie zlokalizowały na placu cerkiew.

Prawosławna świątynia została konsekrowana w roku 1876, a w historii tego placu była epizodem trwającym niewiele dłużej, niż obecność pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej (1945–1990). Zarówno cerkiew jak i pomnik były postrzegane jako symbol obcej dominacji. Z tego powodu świątynię ostatecznie rozebrano w 1925 r., a pozyskane z niej cegły zostały użyte do budowy Domu Żołnierza przy dzisiejszej ul. Żwirki i Wigury.

Cerkiew zrównano z ziemią, ale pod ziemią pozostały jej fundamenty. Ich odkrycie nie jest dla nikogo zaskoczeniem w przeciwieństwie do ich stanu. Stąd decyzja, by część murów wyeksponować. Koszty takiej operacji wstępnie oszacowano na 300 tys. złotych.

Pieniądze to jedna kwestia, drugą jest czas. – Nie przewidujemy opóźnienia – odpowiada prezydent pytany, czy decyzja o ekspozycji murów nie sprawi, że przebudowa placu zakończy się później.

– Firma, która wygrała przetarg jest przygotowana na to, żeby przerzucać pracowników i sprzęt w inną część placu. Nie przewidujemy też zmiany decyzji o pozwoleniu na budowę, ponieważ będzie to zrobione w ramach „nieistotnej zmiany dokumentacji” – zapowiada Żuk. – Na pewno nie będzie to kolidowało z ulokowaną obok fontanną i innymi urządzeniami.

Sobór prawosławny Podwyższenia Krzyża Świętego na placu Litewskim. Powstał według projektu gen. Chlebnikowa. Cerkiew poświęcono 18 października 1876 r. Obiekt był utrzymany w stylu bizantyjsko-rosyjskim. Po I wojnie światowej świątynię przekazano ordynariatowi wojska polskiego
 (fot. Ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego w Lublinie)
Sobór prawosławny Podwyższenia Krzyża Świętego na placu Litewskim. Powstał według projektu gen. Chlebnikowa. Cerkiew poświęcono 18 października 1876 r. Obiekt był utrzymany w stylu bizantyjsko-rosyjskim. Po I wojnie światowej świątynię przekazano ordynariatowi wojska polskiego (fot. Ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego w Lublinie)
młody demokrata
Gaweł
Jan
(99) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

młody demokrata
młody demokrata (9 maja 2016 o 14:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I dobrze, że to robią. Powinni ją całkiem odbudować. To część historii Lublina. Miasto Lublin jest miastem otwartym. Trzech kultur. Do akcji Wisła Ukraińcy (prawosławni) stanowli znaczny odsetek mieszkańców miasta.  Przyjeżdża do nas coraz więcej Ukraińców, Białorusinów na studia. Miasto jest otwarte na uchodźców ze wschodu.

Rozwiń
Gaweł
Gaweł (9 maja 2016 o 13:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pamiętajmy, że tu jest Lublin i Lubelszczyzna i do końca XIX/początku XX wieku obszar ten zamieszkany był w znacznym procencie  przez ludność unicką, a następnie prawosławną (po likwidacji cerkwi unickej przez cara). Chyba wiecie czym był ukaz tolerancyjny z 1905 roku i jakie były konsekwencje?

Rozwiń
Jan
Jan (8 maja 2016 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jesteś pier***niety. Ulice czy budynki wybudowane przez okupanta powstawały w ich podstawowym celu, żeby się po nich przemieszczać i w nich mieszkać. Natomiast cerkiew w mieście w którym prawosławnych nie było, nie miała spełniać celu sakralnego (użytkowego) tylko symboliczny. Miała być symbolem dominacji. Dlatego ruskie bydło stawiało je na głównym placu każdego większego miasta które okupowało. Doskonale rozumieli to moi (bo chyba nie twoi) rodacy po odzyskaniu niepodległości. Pójdę kiedyś w nocy z młotkiem i to gówno zdemontuję. Za dużo już sobie ta przyjezdna holota pozwala.

ale mało douczony jesteś . Endecja zniszczyła ok 140 cerkwi a ok.180 przekształcono na kościoły rzymsko katolickie /na terenach polski poł. aschodniej. Idź matolku do szkoły i nie wypisuj takich bredni. Na terenie obecnego woj. lubelskiego były miejscowości gzie większość wyznawców była prawosławna.

Rozwiń
Gość
Gość (7 maja 2016 o 11:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prezydent za szafowanie kasa podatnika do zwolnienia. Nie potrzeba nam zbednych fundamentow!
Rozwiń
Jerzy
Jerzy (7 maja 2016 o 11:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy trzeba eksponować zmieniając projekt? niekoniecznie.Pewnym jest że fundamentów cerkwi nie należy niszczyć .Trzeba zrobić dokumentację fotograficzną,archeologiczną i zasypać bez uszczerbku .Na placu zrobić niewielką ekspozycję informacyjną "dla wycieczek" i trzymać się projektu.Niech decyzję podejmą przyszłe pokolenia.Barbarzyństwem byłoby unicestwienie pozostałości cerkwi bo jakiej to historii nie będąc świadkami historią pozostają i nie nam osądzać czy dobrej czy złej.Takim błędem było unicestwienie byłej (jak to pisali zwolennicy wyburzenia) "hitlerowskiej"kręgielni przy ulicy Wieniawskiej .Zburzono ciekawy obiekt z historią w imię postawienia tam biurowca...Z historią się nie walczy,historię się akceptuje i pielęgnuje niezależnie jaką by ona nie była.

 

Bredzisz kolego aż przykro to czytać!

Barbarzyństwem był głupi pomysł młodego  konserwatora Mącika, który zapewne tą kulturą osobistą przekonał już nie tak młodego prezydenta Żuka do ekspozycji fundamentów tego Soboru pośrodku nowej fontanny.

Masz rację nie nam a już na pewno nie tobie i panu Mącikowi osądzać decyzję tych którzy ten Sobór rozebrali w latach 20-tych!!! Tę decyzję już dawno osądziła Historia i wara urzędniczynom do tego!

A skoro jest teraz okazja żeby wysłać te resztki w wieczną niepamięć to trzeba to zrobić w imię solidarności z ofiarami budowniczych tego symbolu barbarzyńskiej dominacji i eksterminacji.

Bo za kilkadziesiąt lat znajdą się jeszcze młodsi i głupsi którzy zapragną odbudować ten "ciekawy obiekt z historią" o którym przecież tak ciepło wypowiadali się wysoko postawieni urzędnicy miejscy w 2016 roku!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (99)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!