środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Przejazd bez przejazdu. Kolejarze usypali kupy żwiru

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 stycznia 2015, 06:30
Autor: Dominik Smaga

Z dnia na dzień mieszkańcy ul. Nizinnej stracili przejazd kolejowy, przez który mogli dostać się do ul. Krężnickiej. - Musieliśmy go zlikwidować - twierdzą kolejarze. - Ale do tego potrzebny był uzgodniony projekt, a takiego kolejarze nie mieli - mówią miejscy urzędnicy.

- Nagle zagrodzili przejazd i usypali kupy żwiru z jednej i drugiej strony torów. Nikt nas o tym nie uprzedzał - mówi pan Tomasz, mieszkaniec ul. Nizinnej. Ulica ta biegnie prostopadle od ul. Krężnickiej i tuż obok niej przecina linię kolejową.

- Robimy to ze względów bezpieczeństwa - informuje Maciej Dutkiewicz, rzecznik zarządzającej torami spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. - Zamierzamy zamontować nowy rozjazd, który pozwoli nam zwiększyć prędkość pociągów jadących w kierunku Stalowej Woli z 40 do 100 km/h. Rozjazd znajdzie się w miejscu przejazdu, bo nie ma technicznej możliwości ulokowania go w innym miejscu.

Teraz kierowcy muszą nadkładać drogi jadąc do jednego z dwóch innych przejazdów oddalonych o kilkaset metrów. Ale większym problemem jest to, że do tych przejazdów jedzie się równoległą do torów ul. Tęczową, która jest tak wąska, że nie miną się na niej dwa samochody.

- My naprawdę nie potrzebujemy strzeżonego przejazdu. Wystarczy zwykły, byleby był - stwierdza pan Tomasz. Kolejarze są nieugięci. - Przepisy nie pozwalają na puszczenie ruchu samochodów po rozjeździe, bo uległby uszkodzeniu, co groziłoby wykolejeniem pociągu - tłumaczy Dutkiewicz. - Zostawiamy w tym miejscu przejście piesze.

Decyzję kolei krytykuje Ratusz. - Od początku staliśmy na stanowisku, aby tego przejazdu nie likwidować - zapewnia Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. - Poza tym kolej nie może samodzielnie zamknąć przejazdu nie mając zatwierdzonego projektu organizacji ruchu.

Tak projekt kolejarze złożyli w czerwcu ub. r. Został odrzucony. Taki sam los spotkał drugi wniosek, złożony trzy tygodnie później. - Przedstawione przez kolej projekty zostały odrzucone przez Zespół ds. Stałej Organizacji Ruchu, w którego skład wchodzą m.in. przedstawiciele Komendy Miejskiej Policji - mówi Kieliszek.

Natomiast kolejarze odpowiadają, że działali na drodze wewnętrznej i taki dokument nie był konieczny. - Owszem, kolejarze nawet na centymetr nie wyszli poza granice swojej działki, ale projekt organizacji ruchu jest konieczny - odpowiada Kieliszek i powołuje się na rozporządzenie w sprawie skrzyżowań linii kolejowych z drogami publicznymi.

Miasto czeka na odpowiedź kolejarzy.
  Edytuj ten wpis
plutonul
Barbara Ubryk
j
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

plutonul
plutonul (26 stycznia 2015 o 12:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zapomniałeś o pociągach pospiesznych i towarowych, które nie zatrzymują się na stacji Lublin Zemborzyce

Rozwiń
Barbara Ubryk
Barbara Ubryk (26 stycznia 2015 o 11:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Właściwie to teraz nie ma jak się dostać do Emausa.A jest to instytucja o charakterze charytatywnym i bez klientów jej sens zamiera.

Rozwiń
j
j (26 stycznia 2015 o 11:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ha ha pkp marzy się pendolino ....

Rozwiń
gość
gość (26 stycznia 2015 o 09:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Miasto niech nie gra głupka.Sami wiedzą że gdyby nie zamknęli tak jak napisane z dnia na dzień to sprawa ciągnęłaby się miesiącami a może latami bo odwołania ,konsultacje itd.

Ze cudzego złazi się nawet w środku drogi.

Dla przypomnienia sprawa przejścia podcieniami prywatnej kamienicy na Krakowskim Przedmiesciu naprzeciw murku z kwiatami .Straszono właściciela że nie wolno.Zrobił to i nic komu do tego.Podobnie jest tutaj.Niech ci co gardłują powołają komitet budowy ulic z prawdziwego zdarzenia zlecą projekt ,zrobią wszystkie uzgodnienia  wyciągną kasę z kieszeni i niech wtedy miasto się dołoży.

Łatwo tylko żadać.

Rozwiń
anonim
anonim (26 stycznia 2015 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niektorzy na prawde nie sa w stanie pojac tego, ze nie chodzi tylko o nadrabianie drogi, ale rowniez oto ze przejazd samochodem przez ulice teczowa jest na prawde trudny bo nie mieszcza sie dwa zeby sie minac, to dosc uciazliwe. Nie chodzi tu tylko o mieszkancow ale pobliskie zaklady pracy, chociazby Rolfarn gdzie samochody dostawcze nie maja mozliwosci przejazdu bo sie nie mieszcza, i kto jest za to odpowiedzialny? Zamkniecie tego przejazdu bylo na prawde bezmyslne. Ale co niektorzy maja problem ze zrozumieniem :)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!