środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przez Lublin przebiegł "dziki maraton"

Dodano: 3 czerwca 2012, 17:59
Autor: Rafał Panas

Rafał Panas, dziennikarz "Dziennika Wschodniego"
Rafał Panas, dziennikarz \"Dziennika Wschodniego\"

W sobotę – po raz pierwszy – ulicami miasta przebiegli uczestnicy maratonu. Pokonali 42 kilometry i 195 metrów.

Ten maraton był inny niż tradycyjne tego typu imprezy. Im bliżej mety, tym więcej osób biegnie, bo kolejni uczestnicy dołączyli na 20, 10 i 5 kilometrze maratonu. Moja przygoda zaczęła się na 14 kilometrze, na ulicy Osmolickiej w środku Dąbrowy.

Maraton widać było już z daleka. Z przodu policyjny motocykl i ciężarówka z wodą i bananami. Z tyłu karateka pogotowia. A w środku biegacze w białych koszulkach z logiem imprezy, specjalnie przygotowanych na tą imprezę.

- Jest dobrze – mówi Tomek Rakowski, szef TVP Lublin i jeden z organizatorów „Dzikiego”. Z uśmiechem, choć w nogach ma już 30 kilometrów. Mocny uścisk dłoni i biegniemy.

Tempo spokojne, 6 i pół minuty na kilometr. Można gadać. Nieco wieje, ale co najważniejsze nie pada i nie ma upału. Pogoda jak na zamówienie. Z ciężarówki podają nam picie. Butelki podawane z ręki do ręki wędrują wśród biegaczy. Mijamy samochody z kierowcami nieco zdziwionymi takim towarzystwem na jezdni. Na ścieżce rowerowej maraton rozciąga się. Jednak pomysł jest taki żeby wspólnie zakończyć bieg.

Jeszcze kilkaset metrów, widzimy już Zamek i wbiegamy na metę. A tam na każdego z biegaczy czekają medale przygotowane przez Fundację Rozwoju Sportu w Lublinie i wolontariusze z butelkami wody. Smakującej w tej chwili nadzwyczajnie.

W „dzikim” lubelskim wystartowało w sumie ponad 120 biegaczy i biegaczek. Za rok ponownie spotkamy się na ulicach Lublina (też przed Nocą Kultury) ale już na prawdziwym maratonie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!