niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przez pociąg z Kijowa spóźnią się do pracy

Dodano: 2 grudnia 2013, 17:51
Autor: Dominik Smaga

 (Archiwum)
(Archiwum)

Według nowego rozkładu pociąg dotrze do Lublina tak późno, że zabraknie czasu na dojazd komunikacją miejską do pracy – skarży się część pasażerów z kierunku Chełma. Kolejarze i urzędnicy rozkładają ręce

Nowy rozkład jazdy pociągów wejdzie w życie 15 grudnia. O ile w przypadku kursów dalekobieżnych pojawiło się sporo udogodnień, o tyle gorzej jest z pociągami regionalnymi z Chełma. – Nie da się zdążyć do pracy na godz. 6. Chyba, że ktoś pracuje tuż obok dworca kolejowego – mówi Zbigniew Lipski, który dojeżdża do pracy w Lublinie z Podzamcza.

Teraz pierwszy pociąg osobowy z Chełma wjeżdża na lubelski dworzec już kilka minut po godzinie 5. W nowym rozkładzie pierwszy taki skład będzie o godz. 5.37. – Zostaną nam 23 minuty na dojazd i to zakładając, że pociąg będzie punktualnie. To za mało – mówi pan Zbigniew.

Codziennie musi z dworca przejść na ul. Kunickiego, wsiąść w autobus linii 29 i dojechać na ul. Inżynierską. Najbliższy po przyjeździe pociągu autobus tej linii dowiezie go na końcowy równo na 6. – A co z ludźmi, którzy muszą dojechać dalej? Który pracodawca będzie chciał spóźniającego się codziennie pracownika?

– To nie pierwsze pytanie w sprawie tego pociągu – przyznaje Zofia Dziewulska z Lubelskiego Zakładu Przewozów Regionalnych, który obsługuje ten pociąg. – Ale właściwym adresatem pytań jest Urząd Marszałkowski, bo to on zamawia u nas pociągi.

– Jeśli chodzi o rozkład, to my go ustalamy tylko w pewnym zakresie. Decydujący głos ma zarządca torów (spółka PKP Polskie Linie Kolejowe – red.) i to on bierze pod uwagę nasze sugestie lub ich nie uwzględnia – odpowiada Beata Górka, rzecznik marszałka województwa. – Problem polega na tym, że zmieniła się godzina przyjazdu pociągu z Kijowa, który wjeżdża do Lublina o godz. 5.11 – dodaje Górka.

Co ma wspólnego z całą tą sprawą pociąg Kijów–Warszawa? – Przy ustalaniu rozkładu pierwszeństwo ma pociąg międzynarodowy. Nasz może jechać dopiero za nim – potwierdza Dziewulska. – Między pociągami musi też być określony odstęp czasowy.

Dlatego Urząd Marszałkowski dostał dwie propozycje rozkładu. Zdecydował się na tę, która trafiła do nowej tabeli przyjazdów. Druga zakładała, że pociąg będzie w Lublinie sporo przed godziną 5. – Wybraliśmy mniejsze zło – mówi Górka.

Pasażerowie mają więcej zmartwień. Boją się, że ich pociąg będzie notorycznie spóźniony, bo będzie czekać aż przejedzie pociąg z Kijowa, który nierzadko się spóźnia. Proponują też przyspieszenie godziny przyjazdu pociągu, który ma dojeżdżać na godz. 13.29 (teraz jest o 13.08).

– Jeśli niezadowolonych pasażerów jest więcej, mogą składać do marszałka wnioski o korektę rozkładu. Taka korekta jest możliwa w połowie roku – stwierdza Górka. Ale zastrzega, że w przypadku porannego pociągu o zmianach można mówić pod warunkiem, że zmieni się godzina przyjazdu składu z Kijowa.
Czytaj więcej o:
paweł
lbn
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

paweł
paweł (3 grudnia 2013 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Widac noiektórzy jeszcze w ten sposób żyja 

[media]######://www.youtube.com/watch?v=fBfQgcLvg-c[/media]

Rozwiń
lbn
lbn (3 grudnia 2013 o 10:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

niech się do lublina przeniosą,to jest chore żeby wstawać codziennie o 5 żeby zdążyć do pracy do lublina i tłuc się tyle kilometrów a poźniej z powrotem

Rozwiń
Gość
Gość (3 grudnia 2013 o 10:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak to jest jak rozkład układa kompletny laik , urzędasom z  UM gratuluję dobrego samopoczucia przy okazji zabawy kolejką .

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!