piątek, 2 grudnia 2016 r.

Lublin

Przeżyła, bo udawała martwą

Dodano: 25 września 2002, 22:19

Przykro mi, Agatko – powiedział Witold S., stojąc nad kobietą, którą zaatakował nożem. Był przekonany, że jego ofiara nie żyje. Wczoraj Sąd Okręgowy w Lublinie skazał go za usiłowanie morderstwa dwóch kobiet na 25 lat więzienia. Jednej ma zapłacić 100 tys. zł zadośćuczynienia. Witold S., 22-letni mieszkaniec Radzynia Podlaskiego, po raz pierwszy zaatakował we wrześniu 1998 roku. Wszedł do wypożyczalni kaset wideo, która mieściła się przy miejscowym dworcu PKS. Przystawił pracownicy nóż do szyi. Zażądał pieniędzy. Dostał 150 zł. Nie był zadowolony z łupu. Odchodząc, przewrócił kobietę na podłogę i zadał jej nożem kilka ciosów w szyję. Po kilkunastu minutach została znaleziona przez klienta wypożyczalni. Do końca życia będzie jeździć na wózku inwalidzkim, bo napastnik uszkodził jej kręgosłup. Po raz drugi Witold S. chciał zabić w czerwcu 1999 roku. Poszedł na spacer do lasu ze swoją znajomą Agatą K. Tam bez powodu wyciągnął nóż, przewrócił kobietę i zranił ją w szyję. Ofiara po pierwszych ciosach przestała się ruszać i zaczęła udawać martwą. Witold S. chwycił ją za nogi i zaciągnął w zarośla. Przykrył workiem, a odchodząc powiedział: „przykro mi, Agatko”. Po kilkunastu minutach kobieta wstała i poszukała pomocy w najbliższych zabudowaniach. Witold S. został zatrzymany następnego dnia. Składając zeznania twierdził, że jest niewinny. Sąd zasądził od niego 100 tys. zł zadośćuczynienia dla kobiety, która została przez niego inwalidą. Wczorajszy wyrok nie jest prawomocny. Przypomnijmy, że w ten poniedziałek lubelski sąd skazał czterech mężczyzn oskarżonych o zabójstwa starszych kobiet. Przywódca grupy dostał dożywocie, a jego koledzy po 25 lat. (er)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO