wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Tomaszowice: Przyłożył nóż do szyi i groził śmiercią. Brutalny włamywacz z zarzutami

Dodano: 3 lipca 2016, 18:58

Nastolatek odpowie za brutalny rozbój i serię włamań. Krzysztof Ś. usłyszał w sumie kilkanaście zarzutów

Sprawą 19-latka zajmie się Sąd Okręgowy w Lublinie. Krzysztof Ś. miał już konflikty z prawem. Po raz ostatni wpadł pod koniec grudnia ubiegłego roku. Trafił do aresztu, gdzie siedzi do tej pory.

Młody człowiek odpowie za rozbój, do którego doszło dzień przed jego zatrzymaniem, w Tomaszowicach niedaleko Jastkowa. Krzysztof Ś. razem z młodszym kolegą postanowił wówczas napaść na Władysława S. Nastolatkowie chcieli ukraść pieniądze i alkohol. Wdarli się do domu starszego mężczyzny i rzucili na niego z pięściami. Z akt sprawy wynika, że kiedy przewrócili go na ziemię, Krzysztof Ś. stanął mu na głowie. Kazał leżeć, po czym przyłożył do szyi kuchenny nóż, grożąc mężczyźnie śmiercią.

Z akt sprawy wynika, że Krzysztof Ś. i jego towarzysz chwalili się tym później przed znajomymi. Z domu pobitego mężczyzny ukradli ponad 500 zł w gotówce, pół kilograma tytoniu, gilzy, stary telefon komórkowy i trzy wina, wycenione w sumie na 15 zł. Wychodząc zagrozili Władysławowi S. kolejnym pobiciem.

Mężczyzna się nie przestraszył i podczas późniejszego okazania rozpoznał napastników. Dokładnie opowiedział też przebieg zdarzenia.

Policjanci szybko ustalili, że Krzysztof Ś. ma na koncie nie tylko rozbój, ale i całą serię włamań. Jak wynika z akt sprawy, w maju ubiegłego roku razem z kolegą okradł stację benzynową w Płouszowicach. Wykuł ze ściany kasetkę, w której było 3000 zł.

Jesienią Krzysztof Ś. zaczął okradać altany w ogródkach działkowych. Wybijał okna lub wyłamywał drzwi, po czym zabierał wszystko, co miało jakąkolwiek wartość. W Dąbrowicy ukradł m.in. piłę elektryczną, siekierę, ubrania i ładowarkę do telefonu. W Uniszowicach, gdzie okradał altany w ogrodach UMCS i Oaza, jego łupem padły kable elektryczne, dekoder telewizyjny i różnego rodzaju narzędzia.

Podczas przesłuchania Krzysztof Ś. przyznał się do większości zarzutów. Opisywał śledczym przebieg włamań. Tłumaczył również, że podczas rozboju jedynie przytrzymywał Władysława S. Kraść miał natomiast jego młodszy kolega.

Krzysztof Ś. niedługo stanie przed sądem. Kłopotów mogą się spodziewać również jego dwaj znajomi – Damian S. i Piotr K. Śledczy wyłączyli ich sprawę do odrębnego postępowania. Chodzi o wykorzystanie przedmiotu pochodzącego z rozboju. Panowie wypili bowiem część kradzionego wina

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 lipca 2016 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
STUDENCI????
Rozwiń
Gość
Gość (3 lipca 2016 o 21:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najlepiej chwasty usuwa ogień, tych wypalać aż do korzeni i zabiegi powtarzać w najbliższym otoczeniu. Do zupełnego oczyszczenia tej okolicy...
Rozwiń
Gość
Gość (3 lipca 2016 o 19:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale jaja .'' Panowie bowiem wypili część skradzionego wina " . Pryta warta była około 15 zł . to po 5 zł na jeden ryj i za to będą mieli odrębne postępowanie .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!