środa, 26 lipca 2017 r.

Lublin

Radni w większości pracowici

Dodano: 4 września 2003, 20:15

Po ostatnich wyborach radnych ubyło, a ci, którzy zostali musieli się ostro wziąć do pracy. Frekwencja podczas sesji rad miejskich w dużych miastach nie spada poniżej 90 proc. A niektórzy ich członkowie składają nawet po cztery interpelacje podczas jednej sesji.

sji Rady Miasta Lublin zanotowano tylko dwie nieobecności ich członków – obie usprawiedliwione. Aktywność radnych też nie pozostawia wiele do życzenia. – Zrozumiałe jest, że radni są bardziej obłożeni pracą, bo każdy reprezentuje większą liczbę mieszkańców – mówi Rafał Dziekanowski, zastępca dyrektora Biura Rady Miejskiej w Lublinie.
Ze statystyk wynika, że najbardziej aktywnym lubelskim radnym jest Jacek Czerniak, który złożył 27 interpelacji oraz raz wystąpił z zapytaniem pisemnym do prezydenta. Aktywni są także Tomasz Białopiotrowicz (18 interpelacji, 1 zapytanie) i Marian Pakuła (16 interpelacji, 3 zapytania). 9 radnych (blisko jedna trzecia rady) nie złożyło do tej pory ani jednego zapytania i interpelacji.
W Zamościu najczęściej (6 razy) interpelował Krzysztof Zwolan. Aktywni są również Marek Ciastoch, Stanisław Lis i Jerzy Zacharow. – Nieobecności zdarzają się sporadycznie i wszystkie są usprawiedliwione – mówi Maria Gmyz, przewodnicząca zamojskiej RM.
Wysoka frekwencja jest w Chełmie. Zdarzają się nawet akty wyjątkowej determinacji. Radny Paweł Szychulec (SLD) już na początku kadencji uległ wypadkowi samochodowemu. Później przychodził na sesję z widocznymi opatrunkami. – Bywało, że wychodził w trakcie obrad, bo miał w tym czasie wyznaczone zabiegi rehabilitacyjne – usłyszeliśmy w chełmskim biurze Rady Miasta.
Jednak najbardziej znanym chełmskim radnym jest Lucjan Jonak, który jako jedyny pracuje aż w czterech komisjach. Jeszcze do niedawna był nawet przewodniczącym komisji bezpieczeństwa publicznego. Jednak po tym, jak prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie sfałszowania przez niego świadectwa maturalnego, zrezygnował z tej funkcji.
Dlaczego frekwencja na obradach jest taka wysoka. – Mamy tak skonstruowaną uchwałę o dietach, że motywuje ona odpowiednio radnych do uczestniczenia, zarówno w sesjach, jak i spotkaniach komisji – tłumaczy Marzena Szczypa, szefowa biura Rady Miejskiej w Puławach.
Interpelacje, zapytania i dociekliwość rajców irytuje natomiast urzędników samorządowych. – To nic nadzwyczajnego w sytuacji, gdy prezydent jest z jednej opcji politycznej, a większość radnych z innej. Interpelacje są wówczas efektem konfliktu i w dużej mierze są narzędziem walki o władzę w danej gminie – uważa prof. Wisła Surażska prezes Centrum Badań Regionalnych w Warszawie.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!