poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Radny chce zgody na polowania w Lublinie. "Albo my, albo dziki"

Autor: Dominik Smaga

Dwie pułapki na dziki ustawiono na Sławinie na polecenie Ratusza. Pojmane zwierzęta będą wywożone z miasta. Na Sławinie widać je częściej niż w innych dzielnicach. Radny z ul. Poligonowej chce wręcz „fizycznej eliminacji” zwierząt: – Albo my, albo dziki.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Widuje się już watahy po kilkadziesiąt osobników – alarmuje radny Stanisław Brzozowski (PiS) w liście do prezydenta miasta. Mieszkający przy ul. Poligonowej radny opisuje szkody powodowane przez wizyty zwierząt: zryte ogrody, trawniki i uprawy. – Coraz częściej też słychać o zaginięciach psów, które już kilkakrotnie były atakowane przez dziki.

Sławin rzeczywiście jest najczęściej odwiedzaną przez te zwierzęta dzielnicą Lublina. – W bieżącym roku otrzymaliśmy 33 zgłoszenia na temat dzików, w większości pochodzące z północnej części miasta – potwierdza Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej.

Ratusz już zapowiada, że będzie się starał odłowić dziki. – W ramach budżetu obywatelskiego Straż Miejska kupiła dwie odłownie – mówi Olga Mazurek-Podleśna z Urzędu Miasta. – Takie rozwiązanie było zaplanowane w tegorocznym „Planie postępowania z dzikimi zwierzętami”.

Chodzi o specjalne klatki, do których można zwabić zwierzęta ułożonymi wewnątrz przysmakami, m.in. kukurydzą. Dzik, który do takiej klatki wejdzie, nie będzie mógł już z niej wyjść. Potem pracownicy Lubelskiego Centrum Małych Zwierząt podadzą mu środek nasenny, a bezwładne zwierzę zostanie wywiezione 50 km poza Lublin.

– Odłownie już zostały ustawione na terenie Sławina, ale razie po to, by dziki mogły się z nimi zaznajomić. Akcja jeszcze się nie zaczęła, bo załatwiamy związane z nią formalności – wyjaśnia Mazurek-Podleśna.

Zaniepokojony radny ostrzega Ratusz, że pomysł z klatkami może nie wypalić. – Tylko czasowe uchylenie przepisów zabraniających polowania na terenie miasta może skutecznie, przynajmniej na jakiś czas, tę sprawę załatwić – stwierdza Brzozowski w piśmie do prezydenta. – Tylko fizyczna eliminacja, w taki czy inny sposób, wchodzi w rachubę. Albo my albo dziki. Razem nie ma możliwości egzystować.

Z lisami nie wyszło

W ten sam sposób miasto próbowało na początku roku pozbywać się lisów biegających po ulicach. Miały być wabione do klatek, usypiane i wywożone. Wynajęta została nawet firma, której powierzono prowadzenie takiej akcji. Ze względu na ciepłą zimę lisy miały dość pożywienia i nie interesowały się tym podrzucanym w klatkach. Akcję przerwano

iks
mieszkaniec centrum Lublina
Użytkownik niezarejestrowany
(38) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

iks
iks (21 października 2016 o 13:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spojrzałem na tytuł artykułu i już wiedziałem jaką partię prezentuje Pan radny... Wstydziłbym się mieć takiego radnego.
Rozwiń
mieszkaniec centrum Lublina
mieszkaniec centrum Lublina (20 października 2016 o 22:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem co bierzesz, ale zmień dilera. 
Rozwiń
Gość
Gość (20 października 2016 o 22:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na terenie miasta nie można polować a dziki niszczące "ogrody" w Lublinie (czyż nie powinny być ogrodzone?) i atakujące psy to coś z pogranicza bajek o żelanym wilku. Mieszkańcy, którzy wybrali to zjawisko na swojego radnego powinni się spalić ze wstydu!
Rozwiń
Gość
Gość (20 października 2016 o 18:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
GŁUPI RADNY Z PiS, JAKBY MIAŁ TROCHĘ OLEJU, JAK GIMNAZJALISTA, TO WIEDZIAŁBY,ZE DZIKI I INNE ZWIERZĘTA, WABI DO MIAST ŁATWOŚĆ ZDOBYCIA POŻYWIENIA!!JAK ŚWIAT DŁUGI I SZEROKI TAK SIĘ DZIEJE!!NIESTETY TAKICH IMBECYLI MAMY CHYBA TYLKO MY!!
Rozwiń
Gość
Gość (20 października 2016 o 15:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zwierzęta mają coraz mniej miejsca do życia, więc wchodzą do miast szukając pożywienia, gdzie się da. A pan radny niech leczy swoją agresję, bo taka chęć zabijania to jednak pewna odchyłka.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (38)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!