sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Radny przyszedł na koniec sesji i podpisał listę, że był od rana. Diety nie dostanie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 maja 2014, 06:15
Autor: Dominik Smaga

Jeden z najbogatszych radnych Lublina Stanisław Podgórski (PO) poświadczył podpisem, że od rana uczestniczył w sesji Rady Miasta. W rzeczywistości przyszedł na jej zakończenie. Diety nie dostanie, a sprawa może trafić do prokuratury

Podgórski powinien być wczoraj w Ratuszu od godz. 9. Dotarł tuż przed godz. 13, już po głosowaniach i od razu podszedł do listy obecności. Podpisał, że był na początku sesji.

- Dowodem na to, że radny uczestniczył w sesji są listy obecności. Takie listy są dwie: jedna wykładana jest na początek, a druga na koniec sesji. Jeśli są oba podpisy, wtedy traktujemy, że radny był obecny i ma prawo do diety. Jeśli nie ma jednego z podpisów, wtedy potrącane jest 30 proc. diety wynoszącej średnio 2500 zł - wyjaśnia Dorota Bartoszczyk, dyrektor Biura Rady Miasta.

Kiedy należy potwierdzić obecność na początku sesji? - Oczywiście na jej początku.

Co na to Podgórski? Najpierw tłumaczył nam, że nie ma czegoś takiego jak lista obecności na początku sesji i przytacza nagłówek listy. Ale nagłówek to jedno, a radni składają parafki pod sformułowaniem "Podpis na początku sesji”.

- Gdybym nie podpisał list, oznaczałoby to, że na sesji byłem nieoficjalnie. Zawsze tak było, że radni składali podpis w momencie przybycia na sesję - wyjaśnia Podgórski.

- Nigdy wcześniej nie zdarzyła się taka sytuacja. Radny próbuje wmówić, że brał udział w posiedzeniu. To poświadczenie nieprawdy, bo godz. 12.58 to nie to samo, co 9.00. Sprawa jest bulwersująca, zwłaszcza, że chodzi o osiągnięcie korzyści - oburza się Piotr Kowalczyk, przewodniczący Rady Miasta. - Prawnicy podpowiadają mi, że jako na przewodniczącym ciąży na mnie obowiązek zawiadomienia o tej sprawie prokuratury. Decyzję ogłoszę w poniedziałek.

Stanisław Podgórski jest w czołówce najbogatszych radnych, prowadzi centrum medyczne Farmed, które według oświadczenia majątkowego za 2012 rok (świeżego nie ma jeszcze na stronach Ratusza) przyniosło mu 1,7 mln zł dochodu. Wraz z żoną ma nieruchomości warte ponad 5 milionów zł.

Gdyby nie podpisał listy obecności, przepadłoby mu 750 zł. Diety za wczoraj jednak raczej nie dostanie. - Wiedząc, że sfałszował listę, nie mogę mu jej wypłacić, bo sam złamałbym prawo - stwierdza Kowalczyk.

Podgórski tłumaczy, że zatrzymały go ważne sprawy, a przyszedł "najszybciej, jak mógł”, bo szef klubu PO wysłał mu SMS-a o zarządzonej dyscyplinie obecności i głosowań. W kuluarach mówi się, że chciał uniknąć poparcia projektu w sprawie placu Grzegorza Seidlera, byłego rektora UMCS i członka PZPR. Podgórski komentuje to lakonicznie. - Zawsze głosowałem zgodnie z dyscypliną klubową i nie będę spekulował, "co by było, gdyby”.
  Edytuj ten wpis
Paraguay
Gość
Żegnajcie
(32) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Paraguay
Paraguay (19 maja 2014 o 14:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

rzeczywiście kurwa bulwersujące 2500 tysiąca w pizdu lublin i jego problemy

Rozwiń
Gość
Gość (17 maja 2014 o 18:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Elit?! Jakich elit?!

Teraz drobne złodziejaszki tworzą elity?

POwiało grozą....

Rozwiń
Żegnajcie
Żegnajcie (17 maja 2014 o 18:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Komedia.

Podgórski to Żyleta, każdy kto się z nim zetknął dobrze o tym wie. Ma silny elektorat i nie zaszkodzi mu ta komedyjka. To jedyny prawy człowiek w lubelskiej PO i byłby 50 razy lepszym prezydentem niż Żuk. Czas lubelskich elit przemija, za kilka miesięcy część twarzy definitywnie zniknie więc ten atak nie jest dziełem przypadku.

Rozwiń
skarbnik lewicy
skarbnik lewicy (17 maja 2014 o 09:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Chciał okradać czerwony,ale nie wyszło.

Rozwiń
Obserwator
Obserwator (17 maja 2014 o 07:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wcześniej Lpr, teraz PO, ciekawe jaka partia będzie następna! Staś zawsze płynął z nurtem niczym gówno.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (32)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!