wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Radny z milionami pyta o 350 zł, które zabrano mu z diety. "Nie chodzi o pieniądze"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 sierpnia 2014, 08:15
Autor: Dominik Smaga

Najbogatszy radny, Stanisław Podgórski chce wyjaśnień, dlaczego obcięto mu dietę o 350 zł za nieobecność na majowej sesji. Wtedy, gdy przyszedł kwadrans przed zakończeniem obrad i od razu podpisał listę obecności potwierdzającą, że był od początku.

- 350 zł w mojej sytuacji materialnej nie gra żadnej istotnej roli - mówi Stanisław Podgórski, najbogatszy miejski radny, właściciel centrum medycznego Farmed. Jego dochód z tej działalności za 2013 r. to prawie 1,9 miliona zł, jego nieruchomości (współwłasność z żoną) warte są 5,8 mln zł, a samochody 415 tys. zł.

- Mi zupełnie nie chodzi o pieniądze, tylko o to, że zostałem publicznie posądzony o zamiar wyłudzenia publicznych środków i chcę być oczyszczony z tych zarzutów - zapewnia radny.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 15 maja, gdy o godz. 9 zaczęła się sesja Rady Miasta. Podgórski dotarł do Ratusza dopiero na godz. 12.58, już po głosowaniach. Od razu poświadczył na liście obecność na początku sesji. Obrady skończyły się kwadrans później, a radny podpisał listę obecności na końcu sesji. Tylko podpisanie obu list gwarantuje radnemu pełną dietę. Jeśli brakuje podpisu przelew jest mniejszy.

Całą sytuację zauważył przewodniczący rady, który zażądał od Podgórskiego wyjaśnień. Ten napisał, że był na spotkaniu z wicemarszałkiem województwa, Krzysztofem Grabczukiem. Mimo to przewodniczący nie usprawiedliwił radnego. Gdy Podgórski dostał mniejszą dietę, zażądał od miasta dokumentów. Odpowiedź go nie zadowala.

- Przewodniczący Rady Miasta przyjmuje do wiadomości wyjaśnienia radnego, że w czasie nieobecności na sesji wykonywał obowiązki radnego w innym miejscu. Ja takie wyjaśnienia złożyłem - podkreśla Podgórski. - Przewodniczący nie może oceniać, czy usprawiedliwia nieobecność, czy nie. Jeśli twierdzi, że wyjaśnienia są nieprawdziwe, powinien o tym poinformować i podać argumenty, do których mógłbym się odnieść. Nie zrobił tego. Moim zdaniem prowadzi cyniczną grę polityczną.

- Przykro mi, że mieszkańcy Lublina są świadkami takiej historii. Nie wiem, czy chodzi o pazerność radnego, czy o coś innego. To nieetyczne i niemoralne - mówi Piotr Kowalczyk, przewodniczący rady. - Jako przewodniczący nie delegowałem radnego do innych obowiązków, a najważniejszym jego obowiązkiem jest stanowienie prawa na sesjach. Marszałek Grabczuk nie jest kimś w rodzaju Baracka Obamy, który przyjeżdża do Polski raz na ileś lat, można się z nim spotkać w innym terminie.

Sprawę podpisów nadal bada prokuratura. - Postępowanie prowadzone jest w sprawie poświadczenia nieprawdy w dokumentach i ewentualnego wyłudzenia. Radny został już przesłuchany w charakterze świadka - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Nie jest to postępowanie prowadzone przeciwko komuś, żadnej osobie nie zostały postawione zarzuty.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin Stanisław Podgórski
gtx84
anzelm
Gość
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gtx84
gtx84 (28 sierpnia 2014 o 13:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

i znając życie nikt mu nic nie zrobi.

Rozwiń
anzelm
anzelm (26 sierpnia 2014 o 20:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie ma to jak POkraki. Zadepczą takich co nie pierdzą w POkraczną tubę. A najgorszy to dla POkrak PiS. Kiedyś PZPR wpisała się w kontur Polski i wiadomo o co chodziło. A dzisiaj dla POkrak Oni to Polska. No jeszcze dopuszczą do koryta żony i swoje dzieci a na końcu kumpli, warchołów, klakierów POkracznych.

Rozwiń
Gość
Gość (26 sierpnia 2014 o 16:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

je***y kraj, uciekajcie młodzi z tej polskiej patologi, bo tutaj żyje ten co umie kombinować, po cholerę przyszedł na 15 minut, czy go pogięło, przyszedł tylko po to aby podpisać listę i wziąć forsę, 350 zł to mnie pieprzony rząd karze cały tydzień orać po 8 godzin dziennie, no nie, szkoda, że bombiarza złapali

Rozwiń
derta
derta (26 sierpnia 2014 o 15:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Już wkrotce Polacyzacznąl wracac z emigracji,                                                                                      bo praca tu bedzie sie opłacać.                                                                                                             Będą nas leczyć dobrze zarabiający lekarze i pielęgniarki,                                                                     dobrze zarabiający nauczyciele beda uczyc nasze dzieci,                                                                       dobrze zarabiający policjanci beda dbac o nasze bezpieczenstwo.                                                       Przy polskich drogach wyrosna nowoczesne stadiony i pływalnie.                                                                                                                                                                                                                       Czy to mozliwe? udało sie w Irlandii,                                                                                                       dlaczego ma nie udac sie w Polsce?                                                                                                     Przecież Polacy to wielki i mądry narod.                                                                                                 Polske też stac na swoj cud gospodarczy                                                                                             Musimy wygrac te wybory.                                                                                                                                                                          PO jakis czas temu                                        

Rozwiń
iga
iga (26 sierpnia 2014 o 14:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

pazerniak straszny ale wystarczy że prezes go nazwie jedynym prawdziwym patriotą i spokojnie dalej będzie nabierał wyborców

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!