środa, 22 listopada 2017 r.

Lublin

Ratusz odmawia przekazania dokumentów o delegacjach urzędników. "To nie informacja publiczna"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 sierpnia 2014, 09:45
Autor: Dominik Smaga

Ratusz nie wyspowiada się z delegacji z ostatnich 4 lat. Urzędnicy już raz odmówili takiej informacji uznając, że przetworzenie danych trwałoby ponad rok. Teraz, choć wniosek nie dotyczy przetwarzania danych, ale kopii dokumentów, to powód do odmowy i tak się znalazł

Pierwszy taki wniosek wpłynął kilka miesięcy temu. Jego autor żądał szczegółowego opisania każdego z wyjazdów. Chciał informacji o tym, kto jechał w delegację i jaką sprawował wtedy funkcję. Oczekiwał danych o terminie wyjazdu, dacie powrotu i rozgraniczeniu, ile trwała podróż, a ile pobyt na miejscu. Prosił też o podanie kosztów podróży i doprecyzowanie, kto te koszty pokrył, kto dany wyjazd inicjował i jaki był powód podróży służbowej.

Ratusz najpierw wezwał autora wniosku do wykazania interesu publicznego przemawiającego za sporządzeniem takiego zestawienia. A później odmówił udzielenia informacji.- Wnioskodawca tego interesu nie wykazał - mówiła Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, zastępca prezydenta miasta.

Urzędnicy stwierdzili, że nie chodzi o proste udostępnienie dokumentów, ale o sporządzenie tzw. informacji przetworzonej, a jej przygotowanie zajęłoby bardzo dużo czasu, bo wymagałoby zbierania rozproszonych danych. Magistrat wyliczył, że chodzi aż o 8 tysięcy poleceń wyjazdu służbowego, opisanie każdego zajęłoby 20 minut, co daje łącznie 2700 godzi.

To w przeliczeniu na 40-godzinny tydzień pracy dałoby 67 tygodni - czyli rok i kwartał - pracy jednego urzędnika, który przez ten czas nie zajmowałby się niczym innym. Takie wyliczenia dostał autor wniosku wraz z odmowną decyzją.

Inny mieszkaniec miał już znacznie mniejsze wymagania. Nie chciał opisywania dokumentów przez urzędników, chciał samych dokumentów. Wniosek o informację o wyjazdach służbowych w latach 2010-14 wpłynął do Urzędu Miasta we wtorek. A jego autor oczekiwał papierowych lub elektronicznych kopii poleceń wyjazdów służbowych. Ale nie dostanie tego, o co prosił.

- Radcy prawni stoją na stanowisku, że nie jest to informacja publiczna - wyjaśnia Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta miasta. - Polecenie wyjazdu służbowego interpretowane jest jako narzędzie pracodawcy przy wykonywaniu pracy przez podwładnego i wynikają z zasady podporządkowania pracownika - dodaje. W skrócie: - Odmawiamy udzielenia tej informacji.

Odmowną decyzję można zaskarżyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który ocenia, czy dane, o które prosi autor wniosku są informacją publiczną.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin ratusz delegacje
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak
BudŻet
(27) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (2 września 2014 o 00:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Michał Dąbski rulez ;-)
ale mam coś znacznie ciekawszego i świeższego
https://www.youtube.com/watch?v=2q8IxJ9-Px4&list=UUrVn_QhQKQEHq9cbxr0uFqg

 

 

Rozwiń
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (1 września 2014 o 23:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

potraficie mnie ubawić do łez
zostałem jak widzę sympatykiem koalicji PO-PSL ;-)
tymczasem zwracałem uwagę dzielnego walcownika że jego anonimowość ta XXX YYYY
psu na budę się zdała skoro nie wyciął swego nazwiska z tekstu

to jest rozpacz w kratkę

ale skoro już napisałem po raz drug to napiszę że moim zdaniem zacytowana korespondencja wskazuje że to jedynie zabawa i to podjęta z nudów

co to niby jest za uzasadnienie? pisał je ktoś chory psychicznie?
czy może nie chcący nic uzasadnić?

to można było napisać dobrze ale spartolono to niestety
co do wniosku to znów jak u Filipowicza jest on bezsensowny poprzez to że za szeroki
takie rzeczy wypada robić dobrze a nie byle jak
bo tylko się ośmieszacie wychodząc na rozgorączkowanych pieniaczy a przy okazji szkodzicie ideii jawności i informacji publicznej

Rękasa i Widomskiego oglądnę - Widomski właśnie zrejterował z kandydowania więc jako epitafium ten wywiad swoiste

Rozwiń
BudŻet
BudŻet (30 sierpnia 2014 o 10:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dlaczego kłamiesz kolego z PIS???
Wszystkie delegacje prezydenta i jego zastępców są podawane w odrębnym wykazie co miesiąc na sesji rady. To jest przykład "czarnej propagandy" PIS i kłamstw PIS-u!!!

Gdyby było jak piszesz kolego z PO, to organ wskazały w odpowiedzi gdzie są opublikowane stosowne informacje.

Sprawozdania, o których piszesz kolego z PO dotyczą tylko wyjazdów zagranicznych, a zapytanie dotyczyło również wyjazdów krajowych.

Niewskazanie miejsca publikacji informacji dostępnych w domenie publicznej jest naruszeniem ustawy o dostępie do informacji publicznej, a sam fakt ich publikacji w ograniczonym co prawda zakresie do delegacji zagranicznych świadczy o tym, iż są to informacje publiczne.

Zaczynacie się już gubić towarzysze z PO, a za tę odmowę powinien być wilczy bilet dla prezydenta, który podjął tę decyzję i to  w sytuacji gdzie ma do dyspozycji 22 etatowych radców prawnych zatrudnionych

w Urzędzie Miasta Lublin.

Macie kolego z PO kolejny problem i kto wie czy nie większy niż z wysyłką SMS Premium z telefonów służbowych Gminy Lublin. Przypomnę ci tylko kolego z PO, że te wiadomości tekstowe o podwyższonej wartości wysyłane były w prywatnym celu polegającym na udziale w głosowaniach na "Człowiek Roku Lublina", w których to plebiscytach wygrywali kolejno aktualny przewodniczący rady i dwa razy z rzędu aktualny jeszcze prezydent naszego miasta.

Boicie się kolego z PO, że mieszkańcy Lublina dowiedzą się z wykazu wyjazdów służbowych kto, gdzie i jakim kosztem robił partyjne deale?

Czego się boisz kolego z PO, że próbujesz wprowadzać innych w błąd?

Rozwiń
Gość
Gość (30 sierpnia 2014 o 09:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dziennikarze opłacani są od dawna,to nie żadna nowość,muszą w du pę  włazić i być przychylni, nie ma  już rzetelnego i bezstronnego dziennikarstwa,umarło razem z wolną POLSKĄ.

Rozwiń
antyowad
antyowad (29 sierpnia 2014 o 22:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Problem nie polega ze cos jest ukrywane, tylko na tym, ze druki delegacji pracownikow nie są ewidencjonowane w odrębnym zbiorze dokumentów ale są rozproszone w dokumentacji księgowej. Ich wydanie wymaga dużej pracochlonnosci tej pracy przy świadomości jej bezsensu. Wszystkie delegacje zagraniczne i delegacje kierownictwa są natomiast wykazywane na każdej sesji i można sie z nimi zapoznać na BIP


Po to ustawodawca dal prawo do kierowania takich zapytan zeby z pokora na nie odpowiadac a nie szukac kruczkow, i naginac prawo do wlasnych potrzeb. Mam wrazenie,obawiam sie ze nie tylko ja, ze w tym miescie wszystko odbywa sie na zasadzie znajomosci, a nie zgodnie z litera prawa. To sie przemilczy, tamto sie zatuszuje...nikt nam nic nie zrobi, to my tu jestesmy wladza....ot taki tam maly Lublin jakich wiele w tym kraju.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (27)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!