poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Gdzie wyjeżdżali służbowo urzędnicy Ratusza? Odmawiają zrobienia listy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 lipca 2014, 07:45
Autor: Dominik Smaga

Nie będzie wykazu wszystkich służbowych wyjazdów samorządowców z Ratusza, które odbyły się w ciągu ostatnich czterech lat. Urzędnicy nie zrobią takiej listy, bo uznali, że zajęłoby to zbyt dużo czasu. Tak też odpisali mieszkańcowi, który prosił o to zestawienie.

- Będę się odwoływał od tej decyzji, m.in. ze względu na to, że prezydent miasta już wcześniej oświadczył, że takie informacje będą udostępnione i nagle się z tego wycofał - mówi Andrzej Filipowicz, któremu Ratusz odmówił przekazania takiej listy. Lublinianin oficjalnie wystąpił do magistratu o komplet danych dotyczących wszystkich wyjazdów służbowych za lata 2010 - 2014.

Chciał, by przy każdej delegacji znalazły się dane o powodzie podróży, osobach biorących w nich udział i sprawowanych przez nie funkcjach, o terminie wyjazdu i powrotu oraz kosztach podróży i pobytu na miejscu. Prosił też o wyjaśnienie, kto te koszty pokrył, kto inicjował wyjazd oraz o rozgraniczenie, ile trwała podróż, a ile sam pobyt na miejscu.

Urzędnicy podliczyli, że w latach 2010-14 było aż osiem tysięcy poleceń wyjazdu. I uznali, że opisanie każdej podróży w żądany sposób zajęłoby zbyt dużo czasu, bo trzeba by zbierać rozproszone dane. W wielu przypadkach konieczne byłoby np. sprawdzanie akt osobowych uczestnika wyjazdu, by sprawdzić, jakie zajmował stanowisko kilka lat temu.

- Ze względu na to, że chodziło o bardzo obszerną informację przetworzoną, poprosiliśmy wnioskodawcę, by wykazał szczególnie istotny interes publiczny uzasadniający udzielenie tej informacji. Wnioskodawca tego interesu nie wykazał - mówi Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, zastępca prezydenta miasta. - Dlatego wydaliśmy decyzję o odmowie udzielenia informacji.

67 tygodni pracy

Ratusz doszedł do wniosku, że opisanie każdego wyjazdu zajęłoby około 20 minut, a sekretarz miasta podliczył, że dałoby to w sumie prawie 2700 godzin. W przeliczeniu na 40-godzinny tydzień pracy wyszłoby prawie 67 tygodni pracy jednego urzędnika, który przez ten czas nie zajmowałby się niczym innym. Dodajmy, że 67 tygodni to rok i kwartał, tymczasem na udzielenie informacji w szczególnie zawiłych sprawach miasto ma dwa miesiące.

- Takie argumenty w XXI wieku są dla mnie niedorzeczne - komentuje Filipowicz. - Oznacza to, że miasto nie kontroluje wydatków na delegacje. Gdyby były na bieżąco rejestrowane ze szczegółami, wtedy wygenerowanie zestawienia, o które prosiłem, zajęłoby kilka sekund. Brak rejestru świadczy o tym, że wydatki są poza kontrolą - dodaje. A z tym nie zgadza się miasto. - Wydatki na wyjazdy są ściśle limitowane budżetem miasta - mówi Mieczkowska-Czerniak.

1,1 mln zł na delegacje

W tegorocznym budżecie na krajowe delegacje Ratusz zarezerwował 415 tys. zł (w tym 97 tys. to delegacje współfinansowane z funduszy zewnętrznych, również europejskich), a na zagraniczne 693 tys. zł (523 tys. ze źródeł zewnętrznych).
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin Urząd Miasta
Przemysław Leniak
Andrzej Filipowicz
Andrzej Filipowicz
(48) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (27 lipca 2014 o 02:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Andrzeju

Każdy ma cie prawo krytykować jak chce
nie ściemniaj że nie ma prawa
bo wychodzisz na buca i nic ponad to nie osiągasz

"Ludzie, na Boga czy wy nie macie swoich własnych spraw tylko zajmujecie się plotami i kolportujecie je na dodatek jak zwykli tchórze?"

wiesz zaczynam myśleć że się naprawdę sprzedałeś
i celowo ośmieszasz uzyskiwanie informacji publicznej
bo to jedynie robisz człowieku...

Rozwiń
Andrzej Filipowicz
Andrzej Filipowicz (26 lipca 2014 o 06:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ale o co chodzi? O pytania podpisane własnym imieniem i nazwiskiem czy brak stosownej odpowiedzi?

Wniosek z twej wypowiedzi jeden: ludność Lublina cierpi męczeńsko za tę 1200-osobową zgraję  która zrzera im pensje bo nic tylko jeździ, zjada i pije i jeszcze bezczelnie płaci za to kartami...

Co niektórzy tu urzedujący popadają w skrajności i nic poza tym..

Wiedz, że ubliżasz ludziom (zanm takich), ktorzy skończyli studia, przyszli z ulicy, wygrali konkurs i pracują za 2 tys. brutto a ty i tobie podobni mieszacie ich z błotem i wyzywacie od złodzieji...

Taki z Ciebie orędownik sprawiedliwości?

Proszę nie przypisywać mi żadnych związków politycznych i to ukrywając swoje dane.

Proszę nie ingerować w moje prywatne bądź służbowe znajomości i działania.

Ludzie, na Boga czy wy nie macie swoich własnych spraw tylko zajmujecie się plotami i kolportujecie je na dodatek jak zwykli tchórze?

Takie zachowanie można porównać tylko z metodami SB - tyle, że tamci robili to profesjonalnie, a jak najgorsi dyletanci i manipulatorzy.

Tak poza tym nikogo o nic nie oskarżam, a jedynie formułuję opinie o niektórych działaniach osób publicznych czy urzędu jako całości, który przypominam, że jest tylko i wyłącznie administratorem naszego codziennego życia.

Nie moją winą jest, że najwyżsi urzędnicy Urzędu Miasta Lublin wysyłali prywatne wiadomości tekstowe o podwyższonej płatności(SMS Premium) z telefonów służbowych na prywatny plebiscyt, w którym jednym z nominowanych był ich przełożony.

Nie moją winą jest, że za 1/3 wartości jednej takiej tekstowej wiadomości osoba chora na schizofrenię i ubezwłasnowolniona prawnie poszła do więzienia, a zdrowi na umyśle i prawnie umocowani urzędnicy podejmują decyzje dotyczące życia wszystkich mieszkańców Gminy Lublin.

To wy macie problem, a nie ja czy rzeczony schizofrenik - sam przecież wiesz dlaczego.

Nie masz prawa pytać dlaczego występuję z takim, a nie innym pytaniem na wniosek - ja mam prawo dobrowolnie ujawnić swoje pobudki, którymi w przypadku wyjazdów służbowych było odkrycie, że przez 3 lata nikt nie kontrolował(?) zakresów wydatków i "bilingów" z telefonów, za które płacą podatnicy. Gdyby i tu powstały jakieś wątpliwości, to z "wyłuskaniem" SMS Premium nie ma najmniejszego nawet problemu, bo nie są wartością dodaną do planów taryfowych i podlegają szczególnemu wyróżnieniu.

Tak poza tym, to masz coś na sumieniu, że atakujesz i próbujesz dezawuować obywatelskie działania, które powinni podejmować miejscy radni, bo za każdy miesiąc biorą nieopodatkowane diety o równowartości dwóch najniższych płac w kraju?

Rozwiń
Andrzej Filipowicz
Andrzej Filipowicz (26 lipca 2014 o 06:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pan filip widze generuje ruch na forum uzywajac kilku loginow

widze ze się zna na finansach

pytanie

mam 2 zlote chce mieć samochod który kosztuje 4 zlote ale wygeruje przychod 5 zloty rozumiem mam nie kupic bo nie mam

tak panie filipie ?

Tak, jak chcesz to się jeszcze przyznam do wszystkich wpisów - poza oczywiście twoim, który jest wyrazem zwykłej arogancji i całkowitego braku kultury.

Rób człowieku ze swoim życiem co chcesz ale nie wtrącaj się w życie innych. Każdy ma prawo pytać - nikt nie ma prawa oceniać pytającego za zasadność i celowość stawianych pytań.

Jeżeli nie rozumiesz tego w kategoriach kultury osobistej i współżycia społecznego, to zapoznaj się z art. 61 Konstytucji, z której oczywiście korzystać nie musisz ale masz obowiązek jej zapisy przestrzegać.

Rozwiń
Andrzej Filipowicz
Andrzej Filipowicz (26 lipca 2014 o 06:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jeszcze kilka kwestii merytorycznych do @BudŻet...

- deficyt budżetowy wyniesc ma w tym roku ok 173 mln a nie jakieś 900 mln ktore podajesz

- Żuk prowadzi mocno inwestycyjny budżet żeby dać kopa miastu stąd zadłużenie które coniektorych przyprawia o palpitacje serca (popatrzcie na zadłużenie innych polskich miast...) efekty tego rozmachu inwestycyjnego zaczną być widoczne juz w najblizszych latach...

- 8000 delegacji, 1200 pracowników, 4 lata co daje niecałe 2 delegacje rocznie na głowe... spora czesc to delegacje na szkolenia...

- 1,1 mln na delegacje w tym ponad 600 tys to wydatki z kasy unijnej, a 75% delegacji zagranicznych pokrywają środki UE, wiec tymi delegacjami Żuk tak "koszmarnie" miasta nie zadłuża ;) idąc dalej przeciętnie każdy mieszkaniec Lublina wydaje na delegacje tych darmozjadów z UM aż 1,43 ROCZNIE !!! ;)

Oj naiwny, naiwny, naiwny.

Czy myślisz, że ten krzyk i arogancja coś zmieni?

Zachowujesz się nieelegancko, bo po pierwsze próbujesz ograniczać innym prawa obywatelskie do zadawania pytań, a po drugie stosujesz tanią demagogię.

Podany przeze mnie skumulowany niedobór finansowy miasta Lublin na poziomie ponad 900 milionów złotych pochodzi ze sprawozdania finansowego prezydenta miasta Lublin za 2013 rok i został powiększony tylko niedoborem za ostatnie pół roku.

Następnym razem sugeruję zapoznać się z dokumentami źródłowymi, które i tak niosą na sobie znamię kreatywnej księgowości...

Co do kwestii związanej z wyjazdami służbowymi, to proszę nie szafować żadnymi danymi do czasu kiedy stosowna informacja nie zostanie udostępniona.

Na resztę trzeba spuścić kurtynę milczenia, bo takimi wyliczeniami można usprawiedliwić wszystko - poza oczywiście osadzonym w więzieniu schizofreniku, który zapomniał zapłacić za wafelek o wartości 0,99 złotych brutto.

Rozwiń
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (25 lipca 2014 o 23:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Panie Filipowicz czy nie prawda jest ze zabiegales o stanowisko dyrektorskie w mopr jak pis w Lublinie miał cos do powiedzenia ?

czy nie prawda jest ze stowarzyszenie dobrego pasterza którego jest pan członkiem w ramach komisji medilanej dostalo z mopr dotacje ?

czy nie prawda jest ze ostatnio na sesji trzymal pan z mloda pania suchanowska transparent mowia zle o zuku a w tym czasie starsza pani suchanowska mowila o braku podwyżek w mpk ?

czy transparenty polityczne proszę pana nie sa to czyny polityczne ?

cyniku jeden

lgaczu jeden

i tak będziesz placil kare na hospicjum nie bawem za kłamstwa zobaczymy czy wtedy pomoze tobie suchanowska

PR Urzędu Miasta powala normalnie...
chyba każdy mieszkaniec miasta chciałby by Żuk traktował go tak jak w tym wypadku Filipowicza...
że przez wynajętego pośrednika  nie zmienia faktu panie Krzysztofie Żuk że widać tu pańskie zlecenie...
 

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (48)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!