Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

5 sierpnia 2017 r.
13:00

Oderwać dziecko od tabletu. Stworzyli w Lublinie Rezerwat Dzikich Dzieci

1977 14 A A
Fot. Maciej Kaczanowski
Fot. Maciej Kaczanowski

Nie ma tu bezpiecznego gumowego podłoża, drabinek z unijnymi atestami czy ogrodzenia z siatki. W zasadzie nie ma niczego, co kojarzy się z placem zabaw – żadnych gotowych urządzeń skonstruowanych zgodnie z unijnymi wytycznymi. Nie ma domku ani huśtawki. Chyba, że dzieci same je sobie zrobią

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Europalety, stare spadochrony, opony, metalowe balie, plastikowe beczki, łódka, bańka na mleko, koszyki z hipermarketu... Lista niezbędnych rzeczy przyszła z Londynu. Klatki na króliki i sklepowej wagi na niej nie było.

- Trzeba ja było przetransformować na polskie warunki - śmieje się Izabela Śliwa z Pracowni Sztuczka. - Nie pierwszy raz byłam na złomowisku, więc gdy przyjechałam, to pracownicy już dobrze wiedzieli o co chodzi. Pan Adam zapytał, czy nie chcemy starej pralki Frani. Oczywiście, że chcieliśmy.

Frania stanęła na korytarzu Centrum Kultury. Można jej użyć to prasowania ulotek reklamujących Rezerwat Dzikich Dzieci. Bo pogniecione foldery leżą na śmietniku.

- Nie bez powodu - tłumaczy Izabela Śliwa. - Takie miejsca to nie jest nowa sprawa. My też tak się przecież bawiliśmy.

- Do połowy lat 80. przestrzeń publiczna nie była tak sformalizowana. Dziś w mieście jest coraz mniej miejsc do swobodnej zabawy - tłumaczy Rafał Sadownik. - Poza tym dzieci praktycznie nie mają czasu wolnego. Na przestrzeni kilku lat skurczył się on z 15 do 3 godzin.

To nie jest plac zabaw

To miejsce nieskrępowanej zabawy, kreatywności, nauki komunikacji, współpracy, rozwiązywania konfliktów w grupie.

- Pierwszy raz na wzmiankę o takim miejscu natknąłem się 12 lat temu gdy pisałem pracę magisterską o ludyczności w mieście - wspomina Sadownik.

Pomysł, by adventure playgrund otworzyć w Lublinie, nie jest nowy. Była idea i chęci, ale brakowało pieniędzy. Projekt nie spotykał się z przychylnością ministerstwa, komisji przydzielającej miejskie stypendia, ani IKEI, która wchodząc na lubelski rynek zamierza sfinansować (kwotą 100 tys. zł) jeden ze zgłoszonych przez mieszkańców „Projektów w sąsiedztwie”.

W końcu się udało. Pracownia Sztuczka na Rezerwat Dzikich Dzieci dostała 63 tysiące złotych z Narodowego Centrum Kultury. Można było zaczynać.

Oderwać dziecko od tabletu

- Długo szukaliśmy odpowiedniego miejsca - przyznaje Rafał. Pierwotnie miały to być łąki na Rusałce. Ale teren trzeba by ogrodzić i wynająć ochronę. - To mogło pochłonąć nawet połowę naszego budżetu.
Idealną działką dysponował ksiądz: centrum miasta, bujna zieleń i obrośnięty dzikim winem mur.
Ks. Mirosław Matuszny, proboszcz parafii p.w. Nawrócenia św. Pawła przy ul. Bernardyńskiej, zgodził się od razu.

- Nie chciał za to żadnych pieniędzy. To my zaproponowaliśmy, że będziemy płacić. To świecka impreza, wolimy więc, by sytuacja była czysta - tłumaczy Iza.

Nie będzie to pierwszy adventure playground na terenie kościelnym. - Anglicy polecają współpracę z instytucjami kościelnymi. Na takich terenach nie ma presji deweloperskiej - dodaje Sadownik. - Bo jaki deweloper chciałby mieć pod oknami coś takiego? - pyta Iza.

Może być brzydko

- Takie miejsce wygląda jak wysypisko śmieci - nie ukrywa Rafał. - Dzieci mają 100 proc. wpływ na kształt tej przestrzeni.

- Może być brzydko - przyznaje Iza.

Mogą budować ze wszystkiego, co znajdą na terenie rezerwatu. Dostaną młotki, gwoździe i inne narzędzia, których będą własnoręcznie używać.

- Kiedyś dzieci same musiały organizować sobie czas, aranżować zabawy. Miały większą wolność. Właśnie do tego próbujemy wracać - tłumaczy Dominika Krzyżanowska-Gorzkiewicz. - Tu dzieci same decydują co chcą robić. Mogą tworzyć domki, ślizgawki, co tylko chcą. Mogą konstruować, burzyć i budować od nowa.
Mogą nawet przemalować zaparkowanego w krzakach czarnego mercedesa. Lub autobus, który wypożyczyło lubelskie ZTM. Pojazdy mogą zmienić barwy, ale za kilka tygodni muszą o własnych siłach stąd wyjechać.

- To wcale nie jest niebezpieczne - uspokaja Sadownik. - Okazuje się, że dziecko świetnie potrafi samo ocenić stopień ryzyka. Poza tym, z badań wynika, że do większej liczby wypadków dochodzi na tradycyjnych placach zabaw niż na adventure playgrounds.

10 lat

Mało mówić, niewiele robić. Pomagać, ale nie wyręczać. Nie wtrącać się, szanować prywatność dziecka. Doradzać, ale nie podpowiadać gotowych rozwiązań. Nie krzyczeć, nie wpadać w panikę.

- Trzeba być jednocześnie konstruktorem, hydraulikiem, pracownikiem socjalnym, psychologiem, matką i ojcem. Nie każdy ma takie predyspozycje - przyznaje Sadownik.

Chęć zostania playworkerem (bo tak się ta funkcja nazywa) zgłosiło 16 osób. To nauczyciele, animatorzy kultury, aktorzy, architekci, studenci, kuratorka sądowa. Przez cztery dni szkolili się pod okiem profesjonalisty. W teorii i praktyce.

- Poczujcie się jakbyście znowu mieli 10 lat - usłyszeli gdy pierwszego dnia szkolenia weszli na teren Rezerwatu Dzikich Dzieci.

Max Mueller przyjechał z Londynu. Tematem adventure playground zajmuje się od 27 lat, obecnie w Stowarzyszeniu London Play.

- Najtrudniejsze dla playworkera jest to, by nie robić nic. Dorosły jest tutaj tylko po to, by podać narzędzia czy wodę - tłumaczy Mueller. - To dziecko stoi na scenie, a rodzic jest za kulisami.

Rodzicom wstęp wzbroniony

W założeniu na adventure playground rodzicom wschodzić nie wolno. By nie przeszkadzali, nie wyręczali, nie krzyczeli „Nie wolno!”.

Ale Rezerwat Dzikich Dzieci walczy o pieniądze z budżetu obywatelskiego (by zostać tu na dłużej niż tylko trzy tygodnie). Każdy głos mieszkańca Lublina jest na wagę złota.

- Dlatego będziemy czasem wpuszczać rodziców - mówi Śliwa.

Rezerwat będzie działał codziennie od 6 do 27 sierpnia w godz. 10-18. Jednocześnie w „ścisłym rezerwacie” może przebywać 45 dzieci w wieku od 7 do 15 lat. Młodsze będą się bawić w Kuchni Błotnej, która trafiła tu spod budynku Centrum Kultury.

Nie ma żadnych opłat, rezerwacji, ani wcześniejszych zapisów. Trzeba tylko wcześniej wypełnić deklarację (do pobrania w kasie CK przy Peowiaków 12 lub na miejscu w Punkcie Info (to ta sama budka, w której przez lata smażyły się kurczaki przy Krakowskim Przedmieściu.).

- Dzieci można tu zostawić lub poczekać na nie w strefie buforowej - mówi Dominika. - To nie są półkolonie, tu panują inne zasady. Rodzice muszą mieć świadomość w jakiego rodzaju przestrzeń wchodzi ich dziecko - podkreśla.

Wejście do Rezerwatu od ulicy Dolnej Panny Marii; wkrótce na ulicy pojawi się drogowskaz i znaki mówiące o wzmożonym ruchu pieszym. Adres to ul. Dolnej Panny Marii 8. Otwarcie w niedzielę, 6 sierpnia w samo południe.

Komentarze 14

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gość / 18 sierpnia 2017 o 08:17
Oj dzieci, duże dzieci, a kto po was posprząta? Proboszcz? Autobusu w kieszeń sie nie schowa, kiosku też.
Avatar
Gość / 7 sierpnia 2017 o 09:19
Wspaniały pomysł. Rozwija kreatywność i uczy samodzielności. Dzieci doświadczają a to jest najważniejsze. Nauczą się ostrożności nie dlatego, że mama powie ,,nie dotykaj" ale dlatego, że same sprawdzą co jest ostre lub ciężkie. Super miejsce!
Avatar
Gość / 7 sierpnia 2017 o 09:03
duże te dzieci
Avatar
Gość / 6 sierpnia 2017 o 22:19
jestem ciekawy co bedzie jak jakies dziecko rozwali sobie reke na ostrej stali lub inne wypadki
Avatar
baska / 6 sierpnia 2017 o 09:34
undefined napisał:
Gdzie te dzieci? Jak ta dziewczynka w czerwono-rózowej sukience i ta w białej koszulce jest dzieckiem to ja jestem pedofilem ale ale mam dla tych "dziewczynek" troszke zurzytą zabawke, ogolnie jest sprawna, jutro przyniose tzn przyjde tylko niech zrobia jakis namion albo dyskretny winkiel z palet...
to oszczędzaj chłopie "tą zabawkę" bo ma ci służyć aż do śmierci, jak ją tak szybko zużyjesz to później ci będzie żal, że nie będziesz mógł z niej skorzystać jak się nadarzy okazja
to oszczędzaj chłopie "tą zabawkę" bo ma ci służyć aż do śmierci, jak ją tak szybko zużyjesz to później ci będzie żal, że nie będziesz mógł z niej skorzystać jak się nadarzy okazja rozwiń
Avatar
Gość / 5 sierpnia 2017 o 21:17
Gdzie te dzieci? Jak ta dziewczynka w czerwono-rózowej sukience i ta w białej koszulce jest dzieckiem to ja jestem pedofilem ale ale mam dla tych "dziewczynek" troszke zurzytą zabawke, ogolnie jest sprawna, jutro przyniose tzn przyjde tylko niech zrobia jakis namion albo dyskretny winkiel z palet...
Avatar
fork / 5 sierpnia 2017 o 20:26
ferdek napisał:
fork napisał:
undefined napisał:
 taki złom to i my mamy w naszym kraju nie trzeba przywozić aż z londynu. Do tego kiedyś dzieci się tak bawiły bo nie dostawały za darmo 500+, każdą kromkę chleba całowały, bo  to oznaczało, że jest co jeść. A teraz tylko idioci pracują, a pozostali leżą, rozmnażają się i dostają za darmo kupę szmalu tj. 500+
Kupa szmalu, 500zł, wybierz jedno.
widać, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, no ale jak twoim celem jest sie tylko rozmnażać dla szmalu tj. 500+ a nie uczyć, no to mamy skutki
 Dlaczego wkładasz mi słowa w usta, skoro nic takiego nie powiedziałem?
 Dlaczego wkładasz mi słowa w usta, skoro nic takiego nie powiedziałem? rozwiń
Avatar
ferdek / 5 sierpnia 2017 o 20:03
fork napisał:
undefined napisał:
taki złom to i my mamy w naszym kraju nie trzeba przywozić aż z londynu. Do tego kiedyś dzieci się tak bawiły bo nie dostawały za darmo 500+, każdą kromkę chleba całowały, bo  to oznaczało, że jest co jeść. A teraz tylko idioci pracują, a pozostali leżą, rozmnażają się i dostają za darmo kupę szmalu tj. 500+
Kupa szmalu, 500zł, wybierz jedno.
widać, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, no ale jak twoim celem jest sie tylko rozmnażać dla szmalu tj. 500+ a nie uczyć, no to mamy skutki
widać, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, no ale jak twoim celem jest sie tylko rozmnażać dla szmalu tj. 500+ a nie uczyć, no to mamy skutki rozwiń
Avatar
Gość / 5 sierpnia 2017 o 19:21
Bardzo fajna inicjatywa
Avatar
Ilona / 5 sierpnia 2017 o 17:29
Super pomysł! Moje dzieci uwielbiają takie zabawy. Za każdym razem, kiedy wyjeżdżamy na wieś do babci, budują jakieś domki, szałasy, bazy itp. nigdy z nimi nie chodziłam, słuchałam tylko jak z wypiekami na twarzy opowiadali co nowego zrobili w bazie... Pewnego razu bardzo zapragnęli, żebyśmy zobaczyli z mężem, jak wygląda ta ich "baza"... Byliśmy w szoku, jak kreatywne potrafią być dzieci oderwane od komputera... Mam nadzieję, że rodzice docenią Wasz projekt... My się na pewno wybierzemy... Trzymamy kciuki za powodzenie...
Avatar
Gość / 18 sierpnia 2017 o 08:17
Oj dzieci, duże dzieci, a kto po was posprząta? Proboszcz? Autobusu w kieszeń sie nie schowa, kiosku też.
Avatar
Gość / 7 sierpnia 2017 o 09:19
Wspaniały pomysł. Rozwija kreatywność i uczy samodzielności. Dzieci doświadczają a to jest najważniejsze. Nauczą się ostrożności nie dlatego, że mama powie ,,nie dotykaj" ale dlatego, że same sprawdzą co jest ostre lub ciężkie. Super miejsce!
Avatar
Gość / 7 sierpnia 2017 o 09:03
duże te dzieci
Avatar
Gość / 6 sierpnia 2017 o 22:19
jestem ciekawy co bedzie jak jakies dziecko rozwali sobie reke na ostrej stali lub inne wypadki
Avatar
baska / 6 sierpnia 2017 o 09:34
undefined napisał:
Gdzie te dzieci? Jak ta dziewczynka w czerwono-rózowej sukience i ta w białej koszulce jest dzieckiem to ja jestem pedofilem ale ale mam dla tych "dziewczynek" troszke zurzytą zabawke, ogolnie jest sprawna, jutro przyniose tzn przyjde tylko niech zrobia jakis namion albo dyskretny winkiel z palet...
to oszczędzaj chłopie "tą zabawkę" bo ma ci służyć aż do śmierci, jak ją tak szybko zużyjesz to później ci będzie żal, że nie będziesz mógł z niej skorzystać jak się nadarzy okazja
to oszczędzaj chłopie "tą zabawkę" bo ma ci służyć aż do śmierci, jak ją tak szybko zużyjesz to później ci będzie żal, że nie będziesz mógł z niej skorzystać jak się nadarzy okazja rozwiń
Avatar
Gość / 5 sierpnia 2017 o 21:17
Gdzie te dzieci? Jak ta dziewczynka w czerwono-rózowej sukience i ta w białej koszulce jest dzieckiem to ja jestem pedofilem ale ale mam dla tych "dziewczynek" troszke zurzytą zabawke, ogolnie jest sprawna, jutro przyniose tzn przyjde tylko niech zrobia jakis namion albo dyskretny winkiel z palet...
Avatar
fork / 5 sierpnia 2017 o 20:26
ferdek napisał:
fork napisał:
undefined napisał:
 taki złom to i my mamy w naszym kraju nie trzeba przywozić aż z londynu. Do tego kiedyś dzieci się tak bawiły bo nie dostawały za darmo 500+, każdą kromkę chleba całowały, bo  to oznaczało, że jest co jeść. A teraz tylko idioci pracują, a pozostali leżą, rozmnażają się i dostają za darmo kupę szmalu tj. 500+
Kupa szmalu, 500zł, wybierz jedno.
widać, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, no ale jak twoim celem jest sie tylko rozmnażać dla szmalu tj. 500+ a nie uczyć, no to mamy skutki
 Dlaczego wkładasz mi słowa w usta, skoro nic takiego nie powiedziałem?
 Dlaczego wkładasz mi słowa w usta, skoro nic takiego nie powiedziałem? rozwiń
Avatar
ferdek / 5 sierpnia 2017 o 20:03
fork napisał:
undefined napisał:
taki złom to i my mamy w naszym kraju nie trzeba przywozić aż z londynu. Do tego kiedyś dzieci się tak bawiły bo nie dostawały za darmo 500+, każdą kromkę chleba całowały, bo  to oznaczało, że jest co jeść. A teraz tylko idioci pracują, a pozostali leżą, rozmnażają się i dostają za darmo kupę szmalu tj. 500+
Kupa szmalu, 500zł, wybierz jedno.
widać, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, no ale jak twoim celem jest sie tylko rozmnażać dla szmalu tj. 500+ a nie uczyć, no to mamy skutki
widać, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, no ale jak twoim celem jest sie tylko rozmnażać dla szmalu tj. 500+ a nie uczyć, no to mamy skutki rozwiń
Avatar
Gość / 5 sierpnia 2017 o 19:21
Bardzo fajna inicjatywa
Avatar
Ilona / 5 sierpnia 2017 o 17:29
Super pomysł! Moje dzieci uwielbiają takie zabawy. Za każdym razem, kiedy wyjeżdżamy na wieś do babci, budują jakieś domki, szałasy, bazy itp. nigdy z nimi nie chodziłam, słuchałam tylko jak z wypiekami na twarzy opowiadali co nowego zrobili w bazie... Pewnego razu bardzo zapragnęli, żebyśmy zobaczyli z mężem, jak wygląda ta ich "baza"... Byliśmy w szoku, jak kreatywne potrafią być dzieci oderwane od komputera... Mam nadzieję, że rodzice docenią Wasz projekt... My się na pewno wybierzemy... Trzymamy kciuki za powodzenie...
Zobacz wszystkie komentarze 14

Skomentuj

Komentujesz jako Gość
Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Koncert kameralny w DK LSM
23 kwietnia 2018, 18:00

Koncert kameralny w DK LSM 0 0

Co Gdzie Kiedy. Dom Kultury LSM (ul. Wallenroda 4a) zaprasza na 16. juz odsłonę cyklu muzycznego Bo piękno na to jest, by zachwycało… pod dyrekcją Teresy Księskiej-Falger. Wydarzenie odbędzie się w poniedziałek, 23 kwietnia o godz. 18.

Wybory samorządowe 2018: Brakuje urzędników do pracy
PROBLEM

Wybory samorządowe 2018: Brakuje urzędników do pracy 3 1

W ponad 40 gminach województwa lubelskiego wciąż brakuje urzędników wyborczych, którzy mają zająć się organizacją tegorocznych wyborów samorządowych. Problemu z naborem nie było jedynie na terenie delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Chełmie

Pokazy spektaklu "Diabeł i tabliczka czekolady" w Osterwie

Pokazy spektaklu "Diabeł i tabliczka czekolady" w Osterwie 1 0

Co Gdzie Kiedy. Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie zaprasza na pokazy spektaklu opartego na reportażach Pawła Piotra Reszki o "zwykłych - niezwykłych" mieszkańcach województwa lubelskiego - Diabeł i tabliczka czekolady.

300 złotych na wyprawkę czy niższy CIT. Wracamy do obietnic premiera
POLITYKA

300 złotych na wyprawkę czy niższy CIT. Wracamy do obietnic premiera 8 2

Niższy CIT i ZUS dla przedsiębiorców, fundusz budowy dróg lokalnych, 300 zł na wyprawkę dla każdego ucznia i zabezpieczenia emerytalne dla kobiet, które urodziły i wychowały co najmniej czworo dzieci - to niektóre z założeń "Piątki Morawieckiego". Zdaniem opozycji ma to na celu przykrycie zamieszania związanego z wysokimi nagrodami dla członków rządu. - Może chodzić o odbicie w sondażach - przyznaje politolog

Szedł ulicą, osunął się na chodnik. Policjanci uratowali mu życie, teraz im za to dziękuje

Szedł ulicą, osunął się na chodnik. Policjanci uratowali mu życie, teraz im za to dziękuje 16 1

Do komendanta hrubieszowskiej policji wpłynął niecodzienny list. 58-letni mężczyzna w ten sposób podziękował miejscowym funkcjonariuszom za uratowanie mu życia.

Koncert charytatywny w Nałęczowie
21 kwietnia 2018, 15:00

Koncert charytatywny w Nałęczowie 1 0

Co Gdzie Kiedy. 21 kwietnia o godz. 15 w Nałęczowskim Ośrodku Kultury (ul. Lipowa 6) odbędzie się wyjątkowy koncert charytatywny, z którego dochód przeznaczony zostanie na rzecz Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia w Lublinie.

"Kolejka ciągnęła się poza drzwi wejściowe". Tłumy na otwarciu Wielokranu w CSK (zdjęcia)
galeria

"Kolejka ciągnęła się poza drzwi wejściowe". Tłumy na otwarciu Wielokranu w CSK (zdjęcia) 15 6

Oficjalnie otwarty jest już Wielokran Browaru Zakładowego w lubelskim Centrum Spotkania Kultur. - Kolejka ciągnęła się długo poza drzwi wejściowe. Atmosfera była znakomita. Dzisiaj także spodziewamy się wielu gości - mówi jeden z pracowników.

Sporo atrakcji dla kibiców podczas meczu TBV Start - Miasto Szkła Krosno

Sporo atrakcji dla kibiców podczas meczu TBV Start - Miasto Szkła Krosno 2 0

Ostatni mecz sezonu, to tradycyjnie szansa dla kibiców, żeby spotkać się z zawodnikami. Sympatycy TBV Startu będą mieli taką okazję w niedzielę po zakończeniu zawodów z Miastem Szkła Krosno.

Czarne jest piękne, czyli nowy Opel Astra

Czarne jest piękne, czyli nowy Opel Astra 0 0

Opel astra po raz pierwszy jest dostępny również w wersji dwukolorowej — czarny lakier na dachu, bocznych lusterkach i obręczach kół z lekkiego stopu kontrastuje z resztą nadwozia.

Samochód spadł z nasypu. Nie żyje 18-latka
TRAGEDIA

Samochód spadł z nasypu. Nie żyje 18-latka 8 6

Tragiczny wypadek w Rudniku k. Lublina. Nie żyje 18-letnia kobieta.

Rzecznik Praw Obywatelskich chce kontroli przejścia granicznego w Terespolu

Rzecznik Praw Obywatelskich chce kontroli przejścia granicznego w Terespolu 1 7

Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do komendanta głównego Straży Granicznej o kontrolę praktyk stosowanych na przejściu granicznym w Terespolu. Zwłaszcza wobec cudzoziemców poszukujących w Polsce ochrony przed prześladowaniami w swoich krajach.

Dzieje Puław: Losy kościoła włostowickiego  po najeździe szwedzkim
HISTORIA

Dzieje Puław: Losy kościoła włostowickiego po najeździe szwedzkim 15 0

Najazd szwedzki przyniósł, oprócz zniszczeń pałacu, także ograbienie i zniszczenie kościoła we Włostowicach. Szalejąca w dwa lata później zaraza, której początek datuje się na 24 sierpnia 1708 r., zdziesiątkowała mieszkańców, a dużą część pozostałych przy życiu wypędziła do lasów.

Wisła Puławy gra z liderem tabeli

Wisła Puławy gra z liderem tabeli 4 0

Humory w Puławach mocno się ostatnio poprawiły. Tak samo, jak pozycja w tabeli. Po bardzo trudnym początku rundy wiosennej Wisła wygrała dwa ostatnie mecze i odskoczyła od drużyn zagrożonych spadkiem. W sobotę na stadionie MOSiR zamelduje się lider tabeli GKS Jastrzębie. Zawody rozpoczną się o godz. 17

Zaparkował auto i poszedł do domu. Wkrótce nad miastem pojawiła się łuna ognia

Zaparkował auto i poszedł do domu. Wkrótce nad miastem pojawiła się łuna ognia 3 5

Łuna ognia pojawiła się w nocy nad Rykami. Na jednym z parkingów palił się samochód.

Samochód był wtedy szczytem marzeń. Jak podróżowaliśmy w PRL-u?
MAGAZYN

Samochód był wtedy szczytem marzeń. Jak podróżowaliśmy w PRL-u? 12 10

Przez wiele lat samochód był dla wielu Polaków szczytem marzeń. Władysław Gomułka uważał zresztą, że samochody są dla burżujów, dlatego stawiał na transport zbiorowy. I jeździliśmy stłoczeni w wagonowej toalecie lub na korytarzu albo byliśmy skazani na łaskę i niełaskę kierowcy PKS-u, który mógł nas nie wpuścić do autobusu. Dziś większość z nas korzysta z własnego samochodu. I stoimy w korkach...

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium
Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.