czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Rozbój koło dworca PKP, pracownica szaletu dorwała złodzieja

  Edytuj ten wpis
Autor: mc

Jak skłonić złodzieja do oddania łupu? Wystarczy nasłać na niego 53-letnią pracowniczkę miejskiego szaletu, którą o pomoc poprosił okradziony 21-latek. Dzielna kobieta dogoniła złodzieja i przekonała go, by oddał ukradziony telefon.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek przy ul. Gazowej w pobliżu toalet miejskich.

- Dwóch sprawców zaatakowało 21-latka. Obezwładnili go i zażądali pieniędzy – informuje Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji. - Jeden z napastników przeszukał kieszenie pokrzywdzonego i zabrał mu telefon komórkowy i 20 zł.

Złodzieje uciekli, a 21-latek ruszył po pomoc. Wbiegł do miejskiego szaletu i opowiedział o kradzieży pracującej tam kobiecie. 53-latka stwierdziła, że zna z widzenia jednego z opisanych przez 21-latka złodziei.

- Gdy wyszła na ulicę zobaczyła jednego z napastników, który kierował się w stronę placu Dworcowego – relacjonuje policjantka.

Kobieta poszła za złodziejem i zaczepiła go, gdy wchodził do punktu skupu telefonów. - Kobieta zażądała, aby oddał zrabowany telefon, bo w przeciwnym razie zawiadomi o zdarzeniu policję – wyjaśnia Laszczka-Rusek.

Mężczyzna początkowo próbował zaprzeczać, jednak 53-latka była tak stanowcza, że udało się jej odzyskać ukradziony telefon.

Komórka wróciła wkrótce do rąk właściciela, a szukaniem złodziei zajęli się policjanci. Zatrzymali 33-letniego Marcina K. 40-letniego Arkadiusza G. Za rozbój grozi im kara do 12 lat więzienia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Witold
mosquito
Zgred
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Witold
Witold (17 grudnia 2010 o 16:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo ta pani doskonale znała owego przestępcę. W takiej sytuacji każdy poszedłby do znajomego z litości nad niepełnosprawnym i kazał znajomemu oddać telefon. Nic szczególnego jak dla mnie.
Rozwiń
mosquito
mosquito (27 października 2010 o 16:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no dopsze ale gdzie dwie dychy ?
Rozwiń
Zgred
Zgred (27 października 2010 o 16:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Złodziej wszedł do sklepu aby sprzedać skradziony telefon... Ciekawe czy Policja sprawdzi właściciela tego sklepu na okoliczność skupowania innych fantów od przedsiębiorczych inaczej. Ale jak zawsze, sprawa rozmyje się niczym śnieg na roztopach.
Rozwiń
Zosia
Zosia (27 października 2010 o 14:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wniosek: ta pani lepiej załatwiła sprawę niż opłacany z naszych podatków, pożal się Boże, strażnik wiejski z Lublina
Rozwiń
xxx
xxx (27 października 2010 o 14:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Zobaczyła jednego z napastników, który kierował się w stronę placu Dworcowego. Poszła za złodziejem i zaczepiła go, gdy wchodził do punktu skupu telefonów"

W okolicach Dworca PKP są 3 speluny otwarte 24 godziny na dobę :
1. Sklep z alkoholem
2. Salon gier zręcznościowych
3. Lombard

Czyli :
1. Dać komuś w mordę i okraść go
2. Ukradzione pieniądze wydać na "jednorękich bandytach" w salonie gier
3. Fanty z rozboju sprzedać w lombardzie
4. Nastukać się jabolem kupionym w sklepie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!