sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Rozpacz drogowa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 lutego 2008, 09:58
Autor: Dominik Smaga

Dziś specjalna narada w sprawie usprawnienia ruchu sparaliżowanego remontem mostu na ul. Krochmalnej.

Policja ostrzega: południowej części Lublina grozi komunikacyjny paraliż. Pół godziny w korku na Nadbystrzyckiej, nieco krócej na Jana Pawła II. Tak było wczoraj rano. Po południu korek na Krochmalnej sięgał dworca. To pierwszy dzień remontu mostu na Bystrzycy. A takich dni będzie jeszcze prawie 300.

Wczoraj zaczął się remont mostu w ciągu ul. Krochmalnej. Tędy biegnie jezdnia prowadząca od Czubów w kierunku dworca. Przeprawa została zamknięta, a auta jeżdżą pod prąd drugim, równoległym, mostem. Zwężono też jezdnie. Z trzech pasów ul. Jana Pawła II, służących do jazdy na wprost, został tylko jeden. Znaki i szlabany stanęły w nocy z wtorku na środę.

A wczoraj rano zaczęły się problemy.

Przejazd 600-metrowym odcinkiem ul. Jana Pawła II od stacji Jeta do stadniny trwał... 16 minut. Korek sięgał ul. Filaretów. Kierowcy jechali całą szerokością jezdni i dopiero później prosili innych o litościwe wpuszczenie na właściwy pas ruchu. Jeszcze gorzej było na Nadbystrzyckiej. Choć korek sięgał Lidla, to światła na rondzie wolniej przepuszczały auta. - Stoję już pół godziny - skarżyła się pani Magda.
W końcu światła wyłączono, a kierowanie ruchem przejęli policjanci. Ale i oni byli bezradni. - Włączcie światła, bo to nic nie da - stwierdził jeden z nich.



Jeszcze gorzej zrobiło się, gdy po południu ludzie zaczęli wracać z pracy. Na Krochmalnej nie było już tyle miejsc dla stojących aut, co na Jana Pawła II. Efekty? Korek na Diamentowej, Wrotkowskiej, a nawet Młyńskiej i Dworcowej.

Policja głowi się, co tu robić. - Nie da się tu wyznaczyć objazdów - mówi Andrzej Kozyra, naczelnik drogówki. - Południowej części miasta grozi komunikacyjny paraliż. Zablokować się może nawet ul. Kunickiego - dodaje naczelnik. Obiecuje, że na rondzie wystawi funkcjonariuszy do kierowania ruchem, ale zastrzega, że takie wsparcie może być potrzebne też na pobliskich skrzyżowaniach. - Obawiam się, że będziemy musieli ściągać posiłki z ościennych komend.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
........................
DD
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

........................
........................ (14 lutego 2008 o 18:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
na huraaaaaaa wszystko ,maszyn nie maja,ludzi nie maja,pomyslu tez -tu sie dolepi tu sie koste polozy tam sie pomaluje i bedzie dobrze.Lublinianie wy sie cieszcie ze w Bychawie albo w Krasniku nie mieszkacie to jest dopiero XIX wiek ,Chryste nic tam nie ma na prawde nic.Wiec jak chca to niech remontuja a my ..........objazdami.
Rozwiń
DD
DD (14 lutego 2008 o 11:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak dzieci! Zabrali się do remontu, nie przewidując, co tam się będzie działo! Gdyby zapytano pierwszoklasistę gimnazjum, na pewno byłby w stanie podać przybliżoną odpowiedź.
To jest właśnie odpowiedzialność władz miasta. Gdzie ci ludzie mają głowę? TAKI PLAN POWINIEN BYĆ SPORZĄDZONY ZNACZNIE, ZNACZNIE WCZEŚNIEJ! Należało przygotować objazdy, a może nawet sklecić jakiś tymczasowy most pontonowy, drewniany czy jakikolwiek inny.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!