środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Ruszyła rozbiórka stadionu Lublinianki [zdjęcia, wideo]

Dodano: 20 września 2017, 14:42

Zaczęła się rozbiórka stadionu Lublinianki. Do końca września mają zniknąć betonowe trybuny od strony cmentarza żydowskiego i od ul. Leszczyńskiego, zaś główna ma być demontowana w październiku.

W jej miejscu powstać ma przenośna trybuna dla 500 kibiców finansowana z budżetu obywatelskiego dzięki głosom kibiców i sympatyków Lublinianki. Wywalczyli oni nieco więcej, niż tylko przenośną trybunę.
Główne boisko ma być przesunięte bliżej ul. Leszczyńskiego jeszcze przed rozpoczęciem wiosennej rundy rozgrywek. W ten sposób wygospodarowane zostanie miejsce na wielofunkcyjne boisko zadaszone pneumatycznym namiotem, które przyda się zwłaszcza wtedy, gdy piłkarze muszą ćwiczyć w halach.

– Mamy olbrzymie problemy z wynajmowaniem hal dla naszych grup piłkarskich. W klubie jest 18 drużyn – stwierdza Krzysztof Gil, prezes Lublinianki.

Do kolejnej edycji budżetu obywatelskiego zostały zgłoszone dwa projekty, zakładające m.in. wyposażenie dolnych boisk treningowych, remont głównego boiska i jego oświetlenie, zakup tablicy świetlnej, czy też remont bieżni. Czy znajdą się na to pieniądze? O tym zdecydują mieszkańcy w głosowaniu, które zacznie się już w sobotę.

Apetyty Lublinianki są jednak większe, bo klub ma nadzieję na budowę nowej, zadaszonej trybuny, pod którą byłyby też szatnie, zaplecze sanitarne, magazyny, biura i lokale komercyjne pod wynajem. – Przewidywany koszt tej trybuny to 15 mln zł, czyli poza zasięgiem budżetu obywatelskiego – przyznaje Gil. Liczy na to, że pieniądze na ten cel wyłożą władze miasta, ma też nadzieję, że będzie to prezentem na 100-lecie klubu w 2021 r.

Rozbierany stadion, kojarzony głównie z Lublinanką, służył przez lata nie tylko temu klubowi. – Tutaj zorganizowana była meta Wyścigu Pokoju, na płytę stadionu wjeżdżał i zwyciężał Ryszard Szurkowski. Zjazd „Solidarności” z udziałem Lecha Wałęsy wypełnił ten stadion do ostatniego miejsca. W latach 90. była tu premiera musicalu „Metro” – wylicza Miłosz Bednarczyk, rzecznik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, spółki zarządzającej obiektem na Wieniawie. – Wspomnień związanych z tym stadionem jest mnóstwo.

Czytaj więcej o: stadion Lublinianka
xyz
Użytkownik niezarejestrowany
Weteran
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xyz
xyz (26 września 2017 o 20:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
***teatrnn.pl/leksykon/artykuly/cmentarz-zydowski-na-wieniawie-lublin/.
 No i co w związku z tym? Na miejscu dzisiejszej Plazy tez był kirkut a jednak jest tam centrum uciech. Kto zgadnie, kto wyłożył środki na budowę tegoż centrum uciech? Można? Ano im można.
Rozwiń
Gość
Gość (25 września 2017 o 21:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Będąc młodym chłopcem ....... oglądałem mecze Lublinianki z Pietrasińskim, Ciupą , Nowarą w składzie. Na meczu z Górnikiem Zabrze było, prawdopodobnie, 15 tysięcy kibiców. Ryk trybun niósł się na całe miasto. Była to chyba II liga. Wejść bez biletu można było/ dla b. młodych kibiców/ na zasadzie " niech Pan weźmie". W bramkach wejściowych respektowano zasadę, że na jeden bilet dorosłej osoby można było przygarnąć jedno dziecko, które czekało na taką okazję. Do tej pory pamiętam smak lodów roznoszonych przez lodziarzy w drewnianych pudełkach z "suchym lodem". Teraz chodzę na Motor i oczekuję awansu do II ligi a potem wyżej. Ech ta młodość... Pozdrowienia dla wszystkich "starych" i młodych kibiców. Ps. Nasze pokolenie - baby boom - było tak liczne, że na podwórku 3 - piętrowego bloku przy Alejach Racławickich można było wystawić 3 drużyny piłkarskie i urządzić turniej. Mamy z okien bacznie obserwowały co się dzieje. Dzisiaj w tym budynku mieszka nie więcej niż trójka dzieci.
Rozwiń
Weteran
Weteran (20 września 2017 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pierwszy raz bylem na tym stadionie w roku 1966 na towarzyskim meczu pilkarskim Polska- Finladia 5:0 Jedna z bramek strzelil Robert Gadocha wtedy mlody obiecujacy pilkarz z Krakowa ,potem gwiazda reprezentacji Polski. Potem stadion ten kojarzy mi sie z Wyscigu Pokoju roku bodajze 1968 wygral wtedy R Szurkowski , a Hanusik byl trzeci. Bylismy wtedy jako starsi harcerze z TCH 1 opiekunami kolarzy ktorzy wjezdzali na mete. Etap ten byl z Rzeszowa do Lublina i liczyl 178 km. Obowiazkiem naszym bylo znalesc swojego podopiecznego {Numer na mundurku harcerskim mielimy ten sam co podopieczny startujacy w wyscigu} Okryc Go kocem , zaopiekowac sie jego rowerem, i doprwadzic go do autokaru, dokad zostali przewiezini na miasteczko akademickie       gdzie prawie wszysccy byli zakwaterowani byli w nowo powstalym "Grzesiu" Jako ciekawostke moge dodac, ze kolarze z krajow zachodnich zachowyali sie dosyc frywolnie wychodzac nago z prysznica siejac zgorszenie wsrod obslugujacych ich dziewczat, podejrzewam studentek, Na marginesie dodam, ze moj podopieczny norweski kolarz o nazwisu Biseth zajal na etapie do Lublina 16-miejse i bylo to jego najlepsze miejsce w calym wyscigu. Znajomosc z Nim sklonila mnie, ze zaczalem sie przykladac do nauki j angielskiego co potem bardzo pomoglo mi w moim zyciu zawodowym i prywatnym
Rozwiń
Gość
Gość (20 września 2017 o 15:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
***teatrnn.pl/leksykon/artykuly/cmentarz-zydowski-na-wieniawie-lublin/.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!