piątek, 9 grudnia 2016 r.

Lublin

Sadzimy drzewka Dziennika


W tym roku miasto wzbogaci się o drzewa i krzewy warte 180 tys. zł. Które z nich zasadzą osoby wybrane przez Czytelników Dziennika? Czekamy na Państwa propozycje.

Rok temu dziennikowe drzewka sadzili m.in. Beata Kozidrak, Krzysztof Cugowski, prezydent Lublina Andrzej Pruszkowski, dyrektor szpitala dziecięcego Jerzy Szarecki, Przyjęły się i rosną na terenie przedszkola przy ul. Zuchów.
– Nowe sadzonki znajdą się w każdym osiedlu i dzielnica – mówi Piotr Wrona kierownik ds. zieleni MIOŚ. – Niestety najmniej drzewek posadzimy w śródmieściu, gdzie zwyczajnie nie ma miejsca na zieleń.
Choć Lublin jest w krajowej czołówce najzieleńszych miast, tylko obrzeża można uznać za prawdziwe zielone osiedla. Centrum jest jak pustynia, ratuje je tylko Ogród Saski.
– To wina naszych przodków – uważa kierownik Wrona. – W innych miastach dbano o to by w centrum tworzyć parki i skwery. U nas potraktowano śródmieście po macoszemu. Ale staramy się nadrabiać w innych rejonach.
W tym roku ilość planowanych nasadzeń jest podobna do ubiegłorocznej. Będzie to 3,5–4 tysiące drzew i krzewów. Sama akcja nie może się już rozpocząć bo jest na razie zbyt sucho.
– Mamy nadzieje ruszyć w drugiej połowie października – zapewnia Wrona. – Poza tym najlepiej przesadzać drzewa gdy opadną już z liści.
Na Wrotkowie wyrośnie 500 metrów żywopłotu, na Kalinowszczyźnie będzie o 100 metrów więcej żywopłotu i po 20 sztuk jesionów, grabów, wiśni ozdobnej. Przed przedszkolem nr 76 przy Paderewskiego będą sadzone wiśnie, świerki, krzewuszki i forsycje.
O kilkadziesiąt krzewów ozdobnych wzbogaci się skwer z muzeum Pola. Kilkadziesiąt buków klonów, wiśni zostanie posadzonych obok szpitala dziecięego przy ul. Chodźki. Na osiedlu Skarpa zaplanowano nasadzenie po 40 lip, świerków, jesionów, wiązów oraz wiśni. Na osiedlu Słowackiego pojawią się jarząby, leszczyna turecka, klony oraz forsycje.
Na całość nasadzeń MIOŚ zgromadził 180 tys. zł. 150 tys. zł pochodzi z miejskiej kasy, 30 tys. zł przekazał na ten cel Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska.
– To podobna kwota do ubiegłorocznej – twierdzi kierownik Wrona. – Część z tych pieniędzy pozyskujemy od instytucji i ludzi, którzy z powodu prowadzonych inwestycji otrzymują pozwolenia na ścięcie drzew. Ale by to zrobić, muszą za każde drzewo zapłacić.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO