wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Serial o Maciejewskim musi poczekać. Ale może powstać film

Dodano: 27 listopada 2014, 06:30
Autor: Dominik Smaga

Nie powiodły się plany produkcji serialu na kanwie kryminałów Marcina Wrońskiego osadzonych w przedwojennym Lublinie. Producent zrezygnował z miejskiej dotacji na ten cel. Nadal czeka na zielone światło od TVP, ale ma też plan awaryjny: zamiast serialu byłby film

11-odcinkowy serial ma opowiadać o przygodach komisarza Maciejewskiego, głównego bohatera kryminalnych powieści lubelskiego pisarza Marcina Wrońskiego (na zdjęciu). Gotowy jest już nawet scenariusz opracowany przez samego autora na podstawie pierwszej, drugiej i czwartej książki ("Morderstwo pod cenzurą”, "Kino Venus” i "Skrzydlata trumna”).

O szansie na taki serial producent poinformował w kwietniu, zapowiadając Roberta Więckiewicza w roli głównej i Piotra Fronczewskiego w roli komisarza Krafta. Padało też nazwisko Janusza Gajosa. W kwietniu miasto przyznało na ten cel 350 tys. zł dotacji.

- Chcieliśmy już dawno być po zdjęciach, ale życie potoczyło się inaczej. Nie mamy jeszcze decyzji z Telewizji Polskiej -mówi Janusz Skałkowski, producent serialu i wspólnik Studia Filmowego Kalejdoskop. A bez telewizji produkcja nie ruszy z miejsca. Jej koszt jest szacowany na 6- 8 milionów zł, bo zdjęcia w scenografii międzywojnia i kostiumach z tamtej epoki są nieporównanie droższe od tych kręconych na planach współczesnych telenowel.

Skałkowski oficjalnie powiadomił już miasto, że rezygnuje z dotacji. Ale nadal czeka na korzystną decyzję Telewizji Polskiej. - Mam nadzieję, że zapadnie do marca - mówi producent. I przyznaje, że ma plan awaryjny. - Równocześnie przygotowujemy film fabularny - zdradza.

Scenariusz powstaje w oparciu o piątą z serii powieści o komisarzu Maciejewskim "Pogrom w przyszły wtorek”. - Obsada pozostaje ta sama - mówi Skałkowski. - Tu może być prościej, bo film fabularny jest tańszy niż 11-odcinkowy serial. Wstępnie szacujemy, że powinniśmy się zmieścić w kwocie poniżej 5 mln zł. Serial i film to równoległe plany. Zrealizujemy ten, który wcześniej wypali. A jeśli film fabularny odniesie sukces w kinach, to i telewizji łatwiej będzie podjąć decyzję o produkcji serialu - tłumaczy.

Do sfinansowania filmu Kalejdoskop chce pozyskać sponsorów i koproducentów, jednak kluczowe będzie zdobycie dotacji z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.
Czytaj więcej o: Lublin Marcin Wroński
House
Grześ
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

House
House (27 listopada 2014 o 14:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mam nadzieje że film będzie lepszy od książek po poza tym że rzecz dzieje się w Lublinie to strona literacka jest słaba.  

Grzesiu, nie osłabiaj ... to film lub serial może zamordować / zmasakrować cykl, jeśli będzie źle zrobiony / obsadzony aktorami. Więckiewicz jakoś mi tu wybitnie nie pasuje, moim zdaniem przy obsadzaniu głównych ról należałoby postawić na aktorów mało znanych (jak to miało miejsce w Kamieniach).

Trzymam kciuki za powodzenie realizacji tych projektów, mam nadzieję, że PISF doceni dorobek i wartość twórczości pana Wrońskiego i dofinansuje przedsięwzięcie. Bo jak się patrzy na niektóre filmy, które dostały dofinansowanie z Instytutu to woła o pomstę do nieba ... 

Rozwiń
Grześ
Grześ (27 listopada 2014 o 10:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mam nadzieje że film będzie lepszy od książek po poza tym że rzecz dzieje się w Lublinie to strona literacka jest słaba.  

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!