wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Skarbówka oślepiona przepisami. Myślała, że dostanie zwrot, grozi jej grzywna

Dodano: 6 kwietnia 2017, 20:22
Autor: Paweł Puzio

Pani Bogumiła prawie nie widzi, pochowała dwójkę dzieci i samotnie mieszka w Świdniku Dużym
Pani Bogumiła prawie nie widzi, pochowała dwójkę dzieci i samotnie mieszka w Świdniku Dużym (fot. Dorota Awiorko)

75-letnia niedowidząca Bogumiła Zagórska ze Świdnika Dużego jest bliska załamania. A to za sprawą wizyty w II Urzędzie Skarbowym w Lublnie. Kobieta chciała skorzystać z ulgi rehabilitacyjnej w wysokości 2280 złotych. Okazało, że nie tylko nie otrzyma zwrotu, ale też grozi jej grzywna i konieczność zwrócenia poprzednich ulg.

Pani Bogumiła prawie nie widzi, pochowała dwójkę dzieci i samotnie mieszka w Świdniku Dużym.

– Ma orzeczoną pierwszą grupę inwalidzką. W codziennym życiu od lat musi korzystać z pomocy sąsiadów – zakupy, sprzątnie czy wyjście do kościoła – mówi jej bliska znajoma, a zarazem pomoc w sprawach podatkowych. – Ze te drobne czynności stara się odwdzięczyć: komuś da parę złotych, zaprosi na obiad czy po prostu kupi coś słodkiego. A to wszystko ze skromnej, 1200-złotowej renty – dodaje.

Pani Bogumiła co roku korzysta z ulgi przy rozliczeniu PIT. – Jest to 2280 złotych odliczanych od podstawy opodatkowania. Co roku urząd honorował ten odpis, który w praktyce równa się zwrotowi 400 złotych. To niewielka kwota, ale dla Bogumiły spora – dodaje jej znajoma.

Obie panie w miniony wtorek udały się do II Urzędu Skarbowego, aby złożyć PIT. – Urzędniczka zażądała poświadczeń od osób, którym Bogumiła płaciła drobne sumy za pomoc w codziennym życiu. Jestem byłą księgową i dokładnie znam ustawę. Moim zdaniem urząd może, ale nie musi żądać takich pokwitowań. Urzędniczka nie wykazała minimum empatii wobec mojej niewidomej znajomej. Dla Bogusi jest to ogromny stres. Mało tego urzędniczka zagroziła, że w przypadku braku poświadczeń z minionych lat zażąda zwrotu z odsetkami odliczeń za ostatnie pięć lat. Obie jesteśmy załamane i zarazem zbulwersowane postawą urzędu.

Stanowisko Izby Administracji Skarbowej jest jednak jednoznaczne. – Jeżeli chodzi o ulgi i odliczenia (w tym ulgę rehabilitacyjną) – urząd skarbowy ma prawo, a nawet obowiązek weryfikacji odliczonych kwot. W przypadku ulgi rehabilitacyjnej limitowanej kwotowo 2280 zł z tytułu opłacenia przewodników osób niewidomych I lub II grupy inwalidztwa, osoba niepełnosprawna na żądanie organów podatkowych jest obowiązana wskazać z imienia i nazwiska osoby, które opłacała w związku z pełnieniem przez nie funkcji przewodnika – mówi Marta Szpakowska, rzecznik prasowy IAS w Lublinie.

– Niestety takie sytuacje się zdarzają, w których bezwzględne stosowanie przez organy podatkowe przepisów może powodować u podatników poczucie niesprawiedliwości czy wręcz krzywdy. Nie oznacza to jednak automatycznie, że organy przekraczają swoje uprawnienia. Czasem winne są przepisy, czasem jednak od przedstawicieli aparatu skarbowego oczekiwać można większej empatii. Tym bardziej, że w tym przypadku mamy do czynienia z osobą starszą i niepełnosprawną, której ciężko zarzucić świadome łamanie przepisów prawa podatkowego – mówi dr Grzegorz Matysek, doradca podatkowy, członek zarządu Doradca sp. z o.o. w Lublinie.

– Na podkreślenie zasługuje to, że przepisy ustawy o PIT zawierają dwojaki i w pewnym sensie sprzeczny wewnętrznie przekaz: z jednej strony nie jest wymagane posiadanie przez podatnika dokumentów potwierdzających fakt poniesienia określonych wydatków, z drugiej jednak strony – jeżeli organ podatkowy tego już zażąda – podatnik jest obowiązany przedstawić takie dowody.

jjj
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jjj
jjj (7 kwietnia 2017 o 18:43) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
uczciwy napisał:
podajcie nr konta sam przeleje te 400 zlotych babince. co za po***ony kraj ... podaję Ci numer konta dla podatku dochodowego od osób fizycznych z Drugiego Urzędu Skarbowego w Lublinie: Podatek dochodowy od osób fizycznych PIT-5, PIT-5L, podatek dochodowy zryczałtowany, podatek od wynagrodzeń PIT-4, podatek od umów-zleceń, rozliczenia roczne PIT 36-37, PIT-36L, PIT-38 – 37 1010 1339 0091 4622 2300 0000. Pozostałe dane imię i nazwisko oraz miejscowość zamieszkania Pani Bogumiły znajdziesz w artykule. Teraz możesz wpłacić za nią podatek. Zgodnie z przepisami Ordynacji podatkowej możesz to zrobić Pozdrawiam
Rozwiń
Gość
Gość (7 kwietnia 2017 o 18:36) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Pani Bogumiła postąpiła niewłaściwie. Jeżeli płaci pieniądze opiekę, a później chce ryczałtową kwotę 2280 zł odliczyć od dochodu, to jest zobowiązana na żądanie US przedstawić listę osób, którym płaciła. Ponieważ osoby te nie pomagały altruistycznie, lecz zarobkowo są zobowiązane wykazać te dochody w swoich zeznaniach rocznych. I nie ma tu do rzeczy, czy rządzi PIS, czy PO lub całkiem kto inny. Obowiązek wskazywania osób, które udzielały płatnej pomocy istnieje od roku podatkowego 2011. W przypadku niewłaściwego odliczania w danym roku urzędnik ma obowiązek sprawdzić, czy podatnik nie popełniał podobnych sytuacji w latach poprzednich. Słyszałem o wielu sytuacjach, gdy "dobrzy ludzie" za opłatą 50 zł wpisywali bezpodstawnie kwotę 2280 zł w ramach ulgi rehabilitacyjnej osobom mającym rozliczenia z ZUS lub KRUS. Później, gdy te osoby musiały składać korekty za wiele lat i zwracać pieniądze z odsetkami, to pretensje były do urzędników. A urzędnik jest po to by PRZESTRZEGAŁ PRZEPISÓW, nieważne, która partia rządzi.
Rozwiń
Gość
Gość (7 kwietnia 2017 o 15:58) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Swego czasu okazało się że po rozliczeniu PIT-u muszę zwrócić do US jakąś kwotę, dla mnie wcale niemałą. Urzędnik młodszy od mojego syna, z miną pana i władcy powiedział do mnie - I proszę tego nie lekceważyć, my potrafimy to ściągnąć I wtedy odpowiedziałem - Czy mógłby pan powtórzyć swoje imię i nazwisko ? Nie będzie pan tu wiecznie pracował. Mina urzędasa bezcenna.
Rozwiń
Gość
Gość (7 kwietnia 2017 o 14:29) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Kasy w budżecie brakuje to teraz będą sie czepiać o byle g.... . nawet 5 lat wstecz . 400 za rok razy 5 to dwa tysiące już jest na 4 razy po 500 + .
Rozwiń
Gość
Gość (7 kwietnia 2017 o 13:33) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Te Ku*** z urzędów myślą że są nietykalni. Mam nadzieje że w końcu normalna partia przejmie rządy i zrobi z tym porządek. W każdej pracy jest odpowiedzialność za pracę. Tylko nie w polityce i urzędach! A WY dalej głosujcie na PO PISY, oszołoma Petru który nie ma wiedzy na podstawowe tematy, robi tylko z siebie pośmiewisko.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!