sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Skok po 250 tysięcy

Dodano: 26 sierpnia 2003, 20:56

Napastnicy pobili ochroniarzy, po czym odjechali z łupem ich samochodem. Ukradli 250 tys. złotych przewożonego przez nich utargu. Policja nie wyklucza jednak żadnej możliwości, także takiej, że napad był sfingowany.

W poniedziałek wieczorem dwaj konwojenci lubelskiej filii warszawskiej firmy ochroniarskiej zbierali utarg ze sklepów spożywczych. Poruszali się samochodem Skoda Felicia. Około 21.40 podjechali przed bramę wjazdową do hurtowni spożywczej Eurocash przy Drodze Męczenników Majdanka. Mieli tu zdać pieniądze. Jeden z mężczyzn wysiadł z auta, żeby otworzyć bramę. Z krzaków wyskoczyło czterech napastników. Mieli na sobie ciemne ubrania i kominiarki na głowach. - Zaatakowali obu konwojentów metalowymi rurkami - mówi Kamil Kowalik, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. - Grozili im przedmiotem przypominającym broń.
Konwojenci zostali obezwładnieni i pobici. Napastnicy zabrali im dwa pistolety z amunicją, po czym odjechali ich samochodem. Wewnątrz auta było - jak szacuje policja - około 250 tys. zł. Ochroniarze nie odnieśli poważniejszych obrażeń.
Wczoraj przy bramie wjazdowej leżały jeszcze pocięte gałęzie, którymi prawdopodobnie zamaskowali się napastnicy.
Kilkadziesiąt metrów dalej znajdują się budynki firm motoryzacyjnych, ale nikt stamtąd napadu nie widział. - W nocy tu już nikogo nie ma - mówi mężczyzna, który pracuje w magazynie niedaleko miejsca napadu. W odległości kilkuset metrów, przy ulicy Grenadierów, znajduje się magazyn i wydział zaopatrzenia lubelskiej policji.
O napadzie nie chcą mówić w hurtowni spożywczej ani w firmie ochroniarskiej. - Nie będę komentował zdarzenia - powiedział nam prezes firmy, pytany czy pieniądze były strzeżone zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Wczoraj, gdy zamykaliśmy ten numer Dziennika, policja dalej poszukiwała sprawców poniedziałkowego napadu oraz białej skody felicii kombi o nr rej. WY 09730. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, funkcjonariusze biorą też pod uwagę możliwość sfingowania napadu.
W Lublinie dochodziło już do napadów na osoby konwojujące pieniądze. 24 lipca niewykryci dotąd sprawcy napadli na dyrektorkę Oddziału Spółdzielczego Banku Rozwoju w Lublinie, która przewoziła 65 tys. zł. Kobieta zatrzymała się samochodem na skrzyżowaniu. Sprawcy wybili szyby w aucie i zabrali torebkę z pieniędzmi. We wrześniu 2001 r. obrabowano konwój z pieniędzmi przy ul. Kleeberga. Łupem złodziei padło ok. 200 tys. zł. I w tym przypadku napastnicy pozostali bezkarni. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO