wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Spór wokół sklepu spożywczego na LSM

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 sierpnia 2008, 18:55
Autor: Piotr Dudek

Mieszkańcy I: Nie chcemy sklepu pod oknami. Mieszkańcy II: Lubimy sklep, to skandal, że go zamykają. Spółdzielnia: zadecyduje większość.

Teraz w spółdzielni LSM będą musieli policzyć głosy: ile osób jest za zlikwidowaniem a ile za utrzymaniem sklepu na parterze mieszkalnego budynku.
Chodzi o placówkę przy Krasińskiego 3.

11 sierpnia, zarzad LSM wypowiedział właścicielowi sklepu, umowę o najem lokalu. W myśl przepisów, w ciągu trzech miesięcy sklep musi zniknąć. Choć spółdzielnia nie podała powodu wymówienia, nie trudno się dowiedzieć.

- Od sześciu lat napływają do nas liczne wnioski i zażalenia mieszkańców, skarżących się na zakłócanie ciszy nocnej przez pracowników tego sklepu - wyjaśnia Jan Gąbka, prezes LSM. -Zarząd spółdzielni ma obowiązek reagować w takiej sytuacji, niezależnie od tego ile osób składa skargę.

Jeśli jednak większość mieszkańców będzie chciała, żeby sklep został, tak się stanie. Wszystko dla dobra mieszkańców - dodaje Jan Gąbka, który nie jest w stanie powiedzieć dlaczego dopiero teraz spółdzielnia wymówiła lokal uciażliwemu najemcy.

Zdaniem przeciwników placówki dostawcy z towarem notorycznie zakłócają ich spokój. Najbardziej słyszą to osoby mieszkające najbliżej sklepu - z bloku przy Krasińskiego 3 i 13. I właśnie to lokatorzy tych bloków mają dosyć uciążliwego sąsiedztwa.

Innego zdania jest właściciel sklepu, a także zwolennicy placówki, którzy na wieśż o decyzji spółdzielni zaczęli tworzyć listę poparcia.

- Byłem zszokowana kiedy przyszło do nas to pismo. Mieliśmy już wczesniej problemy z zarządem LSM, ale nie przypuszczałam, że każą nam zamknąć sklep! - rozpacza Eleonora Buczek, kierowniczka.

- Ten sklep nie jest niezbędny, ale na pewno ułatwia życie mieszkańcom osiedla. Mimo wszystko podpisałam się pod petycją w sprawie ratowania sklepu, podobnie postapili sąsiedzi - zdradza Justyna Wróbel, mieszkanka bloku numer 3.

- Mieszkam na 9 pietrze, od strony parkingu. Każdego dnia, koło godziny 6 rano wyładowywany jest towar dla sklepu. Nigdy nie narzekałam na jakieś wielkie hałasy. Na pewno nie sa one aż takie, żeby zaraz zamykac z tego powodu nasz spożywczy. Nawet nie wiedziałam, że kierowniczka sklepu zbiera podpisy by go ratować. Skoro się jednak o tym dowiedziałam, zamierzam pomoc - uśmiecha się Teresa Pawlak.

- Cieszymy się, że mamy tak blisko po zakupy. Obsługa jest sympatyczna. Czasami zdaża się, że jest trochę głośniej niż powinno, ale bez przesady - uważa Artur Miedzowski, mieszkaniec bloku numer 13, gdzie zdaniem spółdzielni najbardziej słychać co się dzieje na parkingu. - Moja mała córka sypia w pokoju, którego okna wychodzą wprost na parking. Nie zauważyłem, żeby miała problemy ze snem, a dzieci sa przecież szczególnie wrażliwe - dodaje pan Artur.

- Zebraliśmy już 570 podpisów, a dochodzą następne! Chyba wszyscy mieszkańcy osiedla nie chcą zamykania sklepu - cieszy się Tadeusz Kutnik, wpółwłaściciel sklepu. - Mamy nadzieję, że te 570 podpisów przeciwko "wielu zażaleniom” coś jednak da i rozwiążemy ten problem pomyślnie dla nas.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Quazir
Magda
fds
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Quazir
Quazir (9 maja 2009 o 23:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A może ktoś ma na ten lokal chrapke?I sprawa prosta jak tabliczka mnożenia
Rozwiń
Magda
Magda (21 sierpnia 2008 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brud,pijaczki, i ciągle ujadające psy przywiązywane przez właścicieli na czas zakupów.Od świtu d0 22 kazdego dnia------wcale nie wesoło.Wieczorami burdy, spory piwoszy.,żebranie pod sklepem. Trzynastka tego nie pojmuje bo ich to nie dotyczy---tak wiec niech nie zabierają głosu. Na domiar ten sklep ma ceny znacznie wyższe niż inne w okolicy. Dla 3 ten sklep jest utrapieniem.
Rozwiń
fds
fds (21 sierpnia 2008 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bez przesady dostawa towaru o 4.Przestaw sobie zegarek.Jak wybudują Ci tam biedronkę to sobie pospisz
Rozwiń
ab
ab (21 sierpnia 2008 o 14:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak komuś przeszkadza nasz osiedlowy sklep, to niech się wyprowadzi za miasto. Będzie miał ciszę i czyste powietrze. Tylko tacy ludzie wszędzie znajdą dziurę w całym i za miastem będzie im przeszkadzał rano piejący kogut sąsiada... A prezes Gąbka niech się weżmie za chuliganów i pijaków osiedlowych a nie za nasz sklep !!!
Rozwiń
wkurzony
wkurzony (21 sierpnia 2008 o 08:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
te cwaniaczki którym ten sklep jest potrzebny choć przeszkadza innymniech ich dostawcy budzą o 4 rano niech pomieszkają nad tym sklepem, , niech trzaskają dzrwiami dostawczych wagonów, niech powąchają spaliny silników,których nie gaszą dostawcy, niech posłuchają przekleństw tniektórych chamskich dostawców, niech popatrzą na brudasów którzy dowożą towar nawet ten spożywczy i łapami brudnymi układają bułeczki. Szkoda,że Sanepid nie przygląda się jak dostarcza się towar do spożywczych sklepów...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!