poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Sprawa wykładowcy UMCS oskarżonego o korupcję umorzona

Dodano: 28 lutego 2011, 20:26
Autor: er

Wyrok nie jest prawomocny (archiwum)
Wyrok nie jest prawomocny (archiwum)

Sąd Rejonowy w Lublinie warunkowo umorzył w poniedziałek sprawę Ryszarda K., byłego wykładowcy na Wydziale Pedagogiki i Psychologii UMCS, oskarżonego o branie łapówek od studentów.

Sąd doszedł do wniosku, że pracownik uczelni rzeczywiście przyjmował od studentów dowody wdzięczności, ale uznał, że było to przestępstwo o nieznacznej szkodliwości społecznej.

Kontrowersyjna była już pierwsza decyzja, którą podjął sąd. Dotyczyła wyłączenia jawności. Proces toczył się więc za zamkniętymi drzwiami. Nie wiadomo, co zeznawali świadkowie, głównie byli studenci Ryszarda K.

Akt oskarżenia w tej sprawie wpłynął do Sądu Rejonowego w Lublinie jeszcze pod koniec 2007 roku. Prokuratura oskarżała Ryszarda K. o przyjęcie od studentów prezentów. Były to zegarki, alkohol i fotograficzny aparat cyfrowy. Jej zdaniem, studenci studiów zaocznych chcieli w ten sposób zjednać sobie przychylność profesora na egzaminie.

Na przesłuchaniu w prokuraturze Ryszard K. twierdził, że od studentów dostawał tylko słodycze i kwiaty. Potwierdzał, że znajdował w takich opakowaniach jakieś przedmioty, ale nie wiedział, komu je oddać.
Czytaj więcej o:
salo(no)wa
mosquito
ad
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

salo(no)wa
salo(no)wa (1 marca 2011 o 10:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
>Sąd doszedł do wniosku, że pracownik uczelni rzeczywiście przyjmował od studentów dowody wdzięczności, ale uznał, że było to przestępstwo o nieznacznej szkodliwości społecznej.
A jak lekarzowi pacjnt da koniak czy 20 zł w kopercie,to na takiego mówi się konowal-łapowkarz.A jeśli profesor łapówkarz domaga się prezentów kopert o większej wartości,to mówi się,że to mała szkodliwość.Cóż za dziwne stwierdzenia sądó.
Rozwiń
mosquito
mosquito (1 marca 2011 o 09:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ogólnie należy stwierdzić, że ostatnio UMCS-owi w lubelskich sądach "dobrze idzie". Wiem co mówię.
Rozwiń
ad
ad (1 marca 2011 o 09:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Typowa lubelska elita akademicka poprostu wstyd słoma z cholew wystaje u tych produktów PRL-u
Rozwiń
mala
mala (1 marca 2011 o 08:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Haha tylko na KULu rzadko trafia się wykładowca Ksiądz przeważnie są to osoby świeckie:) Lepiej na KULu niż na UMCSie kupować na zaliczenie książkę swojego wykładowcy ) i przynieść podpisaną.
Rozwiń
el
el (1 marca 2011 o 06:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"nie widział, komu oddac" a to dobre:) moze by raz powiedzial na seminarium, ze nie przyjmuje prezentow? Niektorzy promotorzy tak robią, a niektórzy.. no cóż, obowiązkowo - zrzutka na prezent warty kilkaset zł, nie tylko kwiaty. Juz nie mowiac o egzaminatorach, ktorzy dają wpisy albo oceny za autograf na wlasnej ksiazce.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!