czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Sprawdzili sprawność i stan zdrowia lubelskich gimnazjalistów. Wyniki alarmujące

Dodano: 21 czerwca 2017, 09:11

Jeszcze dwa lata temu miałam stwierdzoną otyłość. Teraz mam wagę w normie, otworzyłam się na ludzi– opowiada Daniela Jaszczuk, uczennica trzeciej klasy Gimnazjum nr 7 w Lublinie (w środku), na zdjęciu w towarzystwie dyrektor szkoły Katarzyny Korościk i Karoliny Wiśniewskiej
Jeszcze dwa lata temu miałam stwierdzoną otyłość. Teraz mam wagę w normie, otworzyłam się na ludzi– opowiada Daniela Jaszczuk, uczennica trzeciej klasy Gimnazjum nr 7 w Lublinie (w środku), na zdjęciu w towarzystwie dyrektor szkoły Katarzyny Korościk i Karoliny Wiśniewskiej (fot. Program Pozdro!)

Prawie ośmiu na dziesięciu nastolatków ma problem z wydolnością fizyczną. Ponad połowa ma nieprawidłową postawę ciała, a co czwarty nadwagę lub otyłość. To wyniki trzeciej edycji programu PoZdro! w lubelskich gimnazjach.

W trzeciej edycji Ogólnopolskiego Programu Profilaktyki Cukrzycy i Chorób Cywilizacyjnych PoZdro! w Lublinie w bieżącym roku szkolnym zostało przebadanych 1857 uczniów lubelskich gimnazjów pod kątem wystąpienia czynników ryzyka rozwoju chorób cywilizacyjnych. Wyniki są alarmujące – u blisko 77 proc. z nich stwierdzono dostateczną, słabą lub bardzo słabą wydolność fizyczną. Nieprawidłowa postawa ciała to z kolei problem 60,7 proc. z nich, a 23 proc. zmaga się z nadwagą lub otyłością. Blisko 13 proc. przebadanych nastolatków ma podwyższone ciśnienie tętnicze, a blisko 10 proc. nieprawidłową ostrość widzenia.

– Miałam duży problem z akceptacją własnego ciała, co przekładało się też na moje relacje z rówieśnikami. Jeszcze dwa lata temu miałam stwierdzoną otyłość. Teraz mam wagę w normie, otworzyłam się na ludzi. To metamorfoza nie tylko zewnętrzna, ale też wewnętrzna – opowiada Daniela Jaszczuk, uczennica trzeciej klasy Gimnazjum nr 7 w Lublinie, która uczestniczyła w programie.

Ze statystyk wynika, że pokolenie nastolatków urodzonych po 2000 roku może żyć krócej niż ich rodzice. – W ciągu trzech lat trwania naszego programu w grupie ryzyka chorób cywilizacyjnych znalazło się aż 784 dzieci. 35 rodzin ukończyło już dwuletni cykl spotkań ze specjalistami i zmieniło swój styl życia na sprzyjający zdrowiu – mówi Jolanta Karwat, dietetyk PoZdro! i dodaje: – To dowód na to, że na zagrożenie cukrzycą typu 2 – która przez Światową Organizację Zdrowia określona została jako epidemia XXI wieku – istnieje jednak recepta.
Program był realizowany także w pięciu sąsiednich gminach: Wólce, Konopnicy, Niemcach, Jastkowie i Wąwolnicy. Dotychczas przebadanych zostało tam ponad 200 uczniów z 6 szkół.

Blisko 22 proc. z nich znalazło się w grupie ryzyka rozwoju m.in. cukrzycy typu 2. – Dotychczas mówiło się, że nadwaga i otyłość to problem dużych miast, a w gminach jest lepiej, między innymi dlatego, że dzieci mają więcej ruchu. Z naszych badań wynika jednak, że wyższy wskaźnik nadwagi i otyłości jest właśnie w gminach (27,2 proc.), podczas gdy w Lublinie dotyczy to 23 proc. nastolatków – mówi Karwat.

– Ochrona młodzieży przed chorobami cywilizacyjnymi jest możliwa tylko poprzez wspólne, długofalowe działania samorządów, szkół, rodziców i samych dzieci. Tylko takie działania sprawią, że będziemy mogli uratować młode pokolenie – mówi Marcin Radziwiłł, prezes Fundacji Medicover.

Kompleksowa opieka

W ramach trzeciej edycji programu 328 przebadanych nastolatków zostało zaproszonych do indywidualnych konsultacji z zespołem ekspertów składającym się z lekarza, dietetyka, trenera i psychologa. Będą z niej mogli korzystać w ciągu dwóch lat. Organizowane są także warsztaty dotyczących m.in. prawidłowego odżywiania, ruchu, psychologii i marketingowych trików stosowanych przez koncerny spożywcze.

Czytaj więcej o: szkoła zdrowie gimnazjum uczniowie
errre
leon z
Użytkownik niezarejestrowany
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

errre
errre (21 czerwca 2017 o 19:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Pewnie, że dobrze. Trzeba to wygasić. Zwróć uwagę, że od rocznika 86 do teraz wykształciliśmy rzeszę ludzi z dwoma lewymi rękoma. Są to ludzie mało poważni nie wiele też wnoszą do naszego świata. Jedyne co im dobrze wychodzi do szperanie na fejsbuku, obsługa telefonów i lenistwo. Umieją też tak zakombinować żeby nie zmęczyć się pracą.
no i mają rację, bo ja przepracowałam 40 lat i co mam kuźwa, 1400 zł emerytury i nikt mi nie dawał za darmo 500+ na moje dzieci, w naszym cholernym krjau nie oplaci sie uczciwie pracowac, obecnie to tylko idioci tak jak ja pracowali i jeszcze jednostki pracują. Pisowce poromują obecnie tych co leżą z fają do góry, robią i rodzą dzieci, to jest ich cel, tak jak u islamowców, nie pracować a napieprzyć bachorów
Rozwiń
leon z
leon z (21 czerwca 2017 o 15:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pochwała wygaszenie gimnazjów. to ubędzie tych ułomnych i niesprawnych ? zadziwiająca logika
Rozwiń
Gość
Gość (21 czerwca 2017 o 11:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dopóki nie będzie tak, że z powodu samego Wf nie będzie można pozostawić ucznia na drugi rok w tej samej klasie to tak będzie. A nie, że chcę postawić "krzywemu Downowi" z Wfu tróję, a przychodzą do mnie mamuśka z mordą i wychowawczyni żebym postawił chłopaczkowi chociaż 4, bo ma same 5 z góry do dołu na świadectwie. A w d. mnie pocałuj, wf przedmiot jak każdy inny. Jak chory, nie może ćwiczyć to zaświadczenie od lekarza i zwolnienie z wf, a albo chociaż niektórych ćwiczeń, a jak nie to oceny jak z pozostałych przedmiotów. Mało to chłopaków ma z wf 5, a z pozostałych przedmiotów 2?
Rozwiń
Gość
Gość (21 czerwca 2017 o 10:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie widze powodu ekscytowania się tym problemem, skoro gimnazja i tak sa do likwidacji i problem zniknie sam. Taka prawda.
Rozwiń
Gość
Gość (21 czerwca 2017 o 10:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie na zdjęciu zadowolone jakby opowiadały o swoich przeżyciach
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!