poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Stalowy szkielet na Czubach. Co dalej z niedokończoną inwestycją?

Dodano: 9 lipca 2015, 12:52
Autor: Dominik Smaga

 – Czy wartość nieruchomości ze szkieletem wzrosła czy się zmniejszyła? – zastanawiają się urzędnicy
 – Czy wartość nieruchomości ze szkieletem wzrosła czy się zmniejszyła? – zastanawiają się urzędnicy

Za miesiąc dowiemy się, ile jest wart stalowy szkielet niedokończonej hali sportowej przy Jutrzenki. Duży problem ze znalezieniem rzeczoznawcy, który go wyceni mieli urzędnicy starosty, którzy bez tego nie mogą rozstrzygnąć sprawy zwrotu działek dawnym właścicielom

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

O zwrot gruntów starają się osoby, które wiele lat temu zostały wywłaszczone z nieruchomości, bo właśnie w tym miejscu planowano budowę osiedla. Ponieważ osiedle nie powstało, dawni właściciele chcą z powrotem dostać swoje ziemie. O tym, czy miasto powinno im je oddać zdecyduje Starostwo Powiatowe. Ale jego urzędnicy mają problem ze stojącym tu stalowym szkieletem. Problem polega na tym, że nie wiadomo, jak to żelastwo wpłynęło na działki, na których stoi.

– Chodzi o to, czy mamy tu do czynienia ze wzrostem, czy ze zmniejszeniem wartości nieruchomości – mówi Małgorzata Kotarska, naczelnik Wydziału Inwestycji i Funduszy Pomocowych w Starostwie Powiatowym.

Mieszkańcy dzielnicy Czuby, którzy mieli 30 lat, by zżyć się ze szkieletem raczej nie mają złudzeń, że konstrukcja jest coś warta i że kiedykolwiek stanie się halą sportową. Ale urzędnicy starosty nie mogą na podstawie własnego widzimisię orzec, że hala jest dla właścicieli działek złomem, na którym zarobią. Tak jak nie mogą wywróżyć z fusów, czy kwota ze sprzedaży złomu będzie większa od kosztów rozbiórki hali. Od wydawania takich opinii jest rzeczoznawca.

Znalezienie kogoś, kto ma odpowiednie uprawnienia i podejmie się takiej wyceny nie było łatwe.

– Rynek rzeczoznawców jest szeroki, ale nie wszyscy są zainteresowani takim zadaniem, bo nie każdy specjalizuje się w tego typu obiektach – mówi Kotarska. Z takimi stalowymi szkieletami rzeczoznawcy nie na co dzień mają do czynienia.

Dopiero niedawno udało się znaleźć kogoś, kto wyda taką opinię. Ekspertyzy dotyczące wartości działek mają być gotowe najpóźniej 14 sierpnia. – Wtedy strony postępowania będą mogły się zapoznać z wyceną. Jeśli nie będzie uwag, to zakończymy postępowanie dowodowe i będziemy wydawać decyzje – zapowiada naczelniczka. Od decyzji będą przysługiwać odwołania, a jeśli ich nie będzie, to rozstrzygnięcia staną się prawomocne.

Ratusz już jakiś czas temu zapowiedział, że gotów jest zmienić plan zagospodarowania tego terenu tak, by umożliwić tu powstanie bloków mieszkalnych.

Działki ze szkieletem nie są jedynymi w rejonie ul. Jutrzenki i nieistniejącej już ul. Ruchu Oporu, o których zwrot starają się dawni właściciele.

Czytaj więcej o: Lublin Czuby
Anna
Gość
Gienek
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Anna
Anna (16 lipca 2015 o 21:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak mieszkańcy pozwolą sobie tam postawić kolejne bloki to chyba zwątpię całkiem w rozum ludzi pracujących w ratuszu..

Rozwiń
Gość
Gość (10 lipca 2015 o 00:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie widzę żadnego problemu - działka z powrotem w ręce prawowitych właścicieli a skoro miasto poczuwa się do własności żelastwa to niech sobie je stąd zabiera samo, na diabła komu ta kupa złomu, sama jej rozbiórka to niezły wydatek, bo oczywiście jaśnie wielmożne wymogi bezpieczeństwa... zamknąłbym ulicę, z krzyża pociągnął dziesięcioma ciężarówkami niech by się zawaliło w cholerę a rumowisko pod palnik. Czasem mam wrażenie że urzędnicy sami się już poplątali we własne księżycowe procedury
Rozwiń
Gienek
Gienek (9 lipca 2015 o 23:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A to chyba jakaś hala ,po cukrowni jest.
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2015 o 20:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie podszywajcie się pod mieszkańców, nie o piwo nam mieszkańcom chodzi tylko o normalne warunki na naszym osiedlu tak jak np. na LSM-ie gdzie jest sporo terenów zielonych, a na czubach blok na bloku. Natomiast nie ma normalnych ulic żeby się dwa auta wymineły, bo jest wąsko i bloków masa. Chora polityka miejska.
Rozwiń
Gość
Gość (9 lipca 2015 o 17:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
My mieszkańcy Ruty chcemy tam miejsce gdzie można piwko w spokoju wypić a nie kolejne bloki !!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!