wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Stan krytyczny, reanimacja trwa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 września 2006, 15:20
Autor: Paweł Puzio

Obiecali pomoc i pomagają. Żuk używany przez Bractwo Miłosierdzia św. Brata Alberta już w serwisie. Pojazd znajduje się w fatalnym stanie, ale mechanicy nie poddają się. - Doprowadzimy auto do porządku w ciągu kilku dni - mówią.

- Naprawy auta tylko w tym roku pochłonęły 7,5 tysiąca zł. Jest to równowartość pełnego zaopatrzenia kuchni na cały sezon, od września do czerwca, w podstawowy artykuł żywnościowy - ziemniaki. Obecnie Bractwo zmuszone jest organizować doraźne zbiórki płodów rolnych, bo magazyn świeci pustkami. A na wyjazdy do rolników jest nam potrzebny ten żuk. Niestety, często się psuje - mówi Norbert Rudaś, z Bractwa św. Alberta.
Z pomocą w naprawie auta przyszedł Auto Broker, diler Suzuki i Intrall Polska. - Żuk jest w fatalnym stanie technicznym. Szwankuje silnik, układ hamulcowy. Jednak najgorzej jest z karoserią. Wiele elementów pokrywa rdza, tapicerka już prawie nie istnieje, a tylna część pasażerska nadaje się do remontu - mówi Zbigniew Kalinowski, szef stacji serwisowej firmy Auto Broker.
Pomoc w naprawie zadeklarował także Intrall Polska. - Poszukamy elementów nadwozia do żuka - mówi Piotr Mazur, wiceprezes Intrall Polska. - Jeśli tylko będą się potrzebne, to je przekażemy - dodaje.
Remont żuka potrwa kilka dni. Na ten okres Bractwo od firmy Auto Broker otrzymało samochód zastępczy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!