poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Stanęli przed sądem za gwałt podczas Feliniady

Dodano: 24 stycznia 2013, 19:16

Oskarżeni bracia na rozprawie: Mariusz L., Sławomir L. i Rafał L. Czwarty z oskarżonych – Marcin M.
Oskarżeni bracia na rozprawie: Mariusz L., Sławomir L. i Rafał L. Czwarty z oskarżonych – Marcin M.

Nie miał pieniędzy, więc go pobili i brutalnie zgwałcili. W czwartek w Lublinie ruszył ich proces.

Wszyscy czterej oskarżeni zostali doprowadzeni z aresztu, w którym przebywają od połowy czerwca. Przed salą sądową czekały na nich ich partnerki i krewni. Jedna z kobiet przyszła z kilkuletnim dzieckiem, które próbowała pokazać przez uchylone drzwi. Ale na salę nikt wejść nie mógł.

Ze względu na charakter czynu i ochronę prywatności pokrzywdzonych proces toczy się za zamkniętymi drzwiami. W czwartek zeznawał jeden z dwóch poszkodowanych.

Do zdarzenia doszło w nocy z 24 na 25 maja ub. roku. Na Felinie, tuż obok akademików Uniwersytetu Przyrodniczego. Trwał koncert w ramach Feliniady, jednej z imprez Lubelskich Dni Kultury Studenckich. Bawiło się na nim kilkanaście tysięcy ludzi, m.in. dwaj młodzi mężczyźni. Tej nocy przeżyli horror.

20-letniego Marcina M. oraz trzech braci L.: 19-letniego Rafała, 22-letniego Sławomira oraz 28-letniego Mariusza poznali na koncercie. W pewnym momencie bracia L. i Marcin M. rzucili się na nich. Bili i kopali. Jednemu zabrali plecak, bluzę i czapkę. Od drugiego zażądali pieniędzy. Ten ich nie miał. Wtedy Marcin M. oraz Sławomir i Mariusz L. brutalnie go zgwałcili m.in. przy pomocy szklanej butelki.

Prokuratura Rejonowa w Lublinie oskarżyła wszystkich czterech o rozbój, a trzech z nich (oprócz Rafała L.) o gwałt ze szczególnym okrucieństwem. Grozi za to od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo Mariusz L. był wcześniej karany, więc odpowiada jak recydywista.

Marcin M. i Rafał L. przyznali się tylko do pobicia. Dwaj pozostali bracia L. – do niczego.
Miłosz Bednarczyk
Czytaj więcej o:
JACK
lolek
gość
(55) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

JACK
JACK (13 maja 2013 o 22:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
znam Tych chłopaków i uwierz mi że dadza sobie rade tam w kryminale a przedewszystkim najstarszy z nich nie podziwiam tego co zrobili ale najstarszy jest dobry wariat i da rade
Rozwiń
lolek
lolek (31 stycznia 2013 o 23:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Kasia' timestamp='1359058850' post='725129']
A ta z dzieckiem to kolejna "przyszła niedoszła zadźgana na oczach dziecka". Powinni od razu zabrać dziecko - widząc , że ojcieć Świrnięty (pchanie w d....ę komuś butelki normalne nie jest) . Od razu powinien mieć odebrane prawa rodzicielskie, żeby dziecku krzywdy nie zrobił.
[/quote]to akurat nie bylo zadnego z nich dziecko
Rozwiń
gość
gość (30 stycznia 2013 o 01:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
poszedł na układy z policją albo frajer jakiś i mamusia pieniążki sypie,to pewnie go puszczą lada moment,,bo takie prawo polskie,masz kasę to będziesz żył
Rozwiń
Ania
Ania (29 stycznia 2013 o 22:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeśli taki przykład mieli w domu, to powinni doświadczy tego samego co ten chłopak. Butelka w dupę dla każdego z nich, niech poczują jaką krzywdę wyrządzili temu chłopakowi, może wtedy dowiedzą się co to znaczy współodczuwanie. Ludzie tych panów bronią, ale to nie oni są poszkodowani. SĄ ZWYKŁYMI ZWYRODNIALCAMI, KARA DOŻYWOCIA DLA KAŻDEGO. Patrząc na to zdjęcie widzę, że nie ma w nich skruchy. Nasze prawo - taka zbrodnia, a oni nic sobie z tego nie robią. Jeśli któryś z nich dostanie mniej niż przynajmniej 15 lat, to nie wierzę w nasze prawo. I TYLE.
Rozwiń
lolek
lolek (29 stycznia 2013 o 19:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='gość' timestamp='1359281348' post='726045']
a mnie dziwi czego tego czwartego zwyrodnialca nie pokazali??jak wszyscy to wszyscy
jednak nie ma sprawiedliwości:P
[/quote]i tu sie zgadzam,bylo ich 4
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (55)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!