piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Startowali w plebiscycie dla młodych par. Dorota zginęła z rąk narzeczonego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 kwietnia 2015, 12:00

Nie chciał pozwolić, by Dorota go zostawiła, więc ją udusił. Dzisiaj przekonuje, że nie chciał zabić i żałuje tego, co zrobił. Łukaszowi K. grozi dożywocie.

Dorota i Łukasz poznali się jeszcze w szkole. Zostali parą. Od pięciu lat mieszkali razem przy ul. 1 Maja w Lublinie, w mieszkaniu należącym do rodziny 26-latki. Planowali wspólną przyszłość. Byli zaręczeni. W ubiegłym roku brali nawet udział w prasowym plebiscycie dla młodych par.

– Miłość jest najważniejsza w życiu każdego człowieka, my bardzo się kochamy i chcemy być ze sobą całe życie – pisali o sobie w konkursowej prezentacji.

Ostatnio między parą nie układało się najlepiej. W czwartek, tuż przed Wielkanocą, doszło do tragedii. Dorota i jej 24-letni partner pokłócili się.

– Z relacji Łukasza K. wynika, że dziewczyna chciała odejść i wyprowadzić się do rodziców – wyjaśnia Justyna Rutkowska-Skowronek, szefowa Prokuratury Rejonowej Lublin Południe, która prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa 26-latki.

Między parą doszło do awantury. Kiedy Dorota próbowała wyjść, Łukasz chwycił ją za ręce i próbował do siebie przyciągnąć. Wreszcie chwycił apaszkę, którą miała na szyi i zacisnął ją z całej siły, dusząc partnerkę.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że Łukasz K. nie uciekał. Został w mieszkaniu przez jakiś czas. Schował ciało Doroty w wersalce, po czym pojechał do rodziców. Jak później zeznał, nie przyznał im się do zbrodni.

Bliscy Doroty nie mogli się z nią skontaktować. Nikt nie odbierał jej telefonu. Następnego dnia po zabójstwie przyjechali więc do jej mieszkania. Znaleźli ciało. Kryminalni zatrzymali Łukasza K. dzień później na trasie z Biłgoraja do Lublina. Chłopak wracał od rodziny. 24-latek stanął przed prokuratorem i usłyszał zarzut zabójstwa.

– Przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia, które są zgodne z dotychczasowymi ustaleniami – wyjaśnia prokurator Rutkowska-Skowronek. – Łukasz K. zapewniał, że nie chciał zabić. Wyraził skruchę.
O przyczynach śmierci dziewczyny rozstrzygnie zaplanowana na jutro sekcja zwłok.

– Będziemy również przesłuchiwać świadków i weryfikować wersję wydarzeń przedstawioną przez podejrzanego – dodaje Rutkowska-Skowronek.

Łukasz K. nie miał konfliktów z prawem. Nie pił alkoholu. Mundurowi nie mieli też sygnałów, by między nim a Dorotą dochodziło do aktów przemocy.

Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Za morderstwo grozi od 8 do 20 lat więzienia, 25 lat lub nawet dożywocie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: policja prokuratura morderstwo
krysia z opola
wi
...
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

krysia z opola
krysia z opola (11 kwietnia 2015 o 13:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

widocznie pop...psychol nie chcial sie wyprowadzic,pokazal jej gest kozakiewicza:jestem zameldowany i co mi zrobisz,niby przepisy sie zmienily,ale w praktyce to wcale nie jest takie oczywiste,wymeldowac tez nie mozna do nikad /ze stalego meldunku/,musial byc wredny skoro chciala odejsc,najlepiej nie meldowac,lub tylko na tymczasowo, ja uciekalam z wlasnego mieszkania w nocy z malutkim dzieckiem na reku,przed jego siekiera,chcial zabic bachora i mni,gdy sasiedzi wzywali milicje,to on podchodzil do nich z legitymacja ormo i juz bylo "panie kolego co mamy z ta pana zona zrobic,czy wariatkowo wystarczy /,albo brali go do swojej suki poinstruowac jak bic,aby sladow nie bylo,policja obecnie tylko z nazwy jest inna,postepowanie takie same/wiem o tym z wlasnego doswiadczenia/

Rozwiń
wi
wi (10 kwietnia 2015 o 12:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PSYCHOL. Schować ciało do wersalki i udawać, że nic się nie stało? Masakra. Co dzieje się z tym narodem...

Rozwiń
...
... (10 kwietnia 2015 o 10:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

mnie tylko zastanawia dlaczego ONA mialaby sie stamtad wyprowadzac od niego do rodzicow skoro mieszkanie nalezalo do JEJ rodzicow!?

nie sensowniej bylo zmienic zamki i wystawic JEGO za drzwi!?

wg cos tu nie gra....

Rozwiń
olo
olo (10 kwietnia 2015 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Idiota. Tą kłótnię można było zostawić. Dziewczynie by przeszło na drugi dzień, przyniósłbyś jej głąbie kwiaty i byście się pogodzili,. Ale ty ją wolałeś zabić. Durniu.

Rozwiń
Daro
Daro (10 kwietnia 2015 o 07:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bóg jest miłością. Dlatego ostrzega nas: "Nie cudzołóż". Mieszkanie na próbę nic nie daje. Dlaczego rozwodzą się małżonkowie mający po kilkoro dzieci? Tam gdzie nie ma Boga, jest szatan. Nie ma nic pomiędzy. Tylko w Bogu jest prawdziwa miłość do drugiego człowieka. Człowiek wymyślił pojęcie "seks", natomiast od Boga pochodzi "współżycie" i jest owocem miłości. Człowiek natomiast aby owocem seksu była miłość. Tak kończą sie wszystkie odstępstwa od Dekalogu, który trzeba rozumieć jako 10 ostrzeżeń.

Zauważ tylko że w obecnych czasach jakość kościoły pustoszeją a w związku z tym i hajsu na tacę mniej...

Co to Twojej wypowiedzi, pełna zgoda.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!