wtorek, 20 lutego 2018 r.

Lublin

Lublin: Strażnik z aresztu skazany na rok więzienia w zawieszeniu

Dodano: 26 stycznia 2017, 10:20

Rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i trzyletni zakaz pracy w budżetówce. Taki wyrok usłyszał w czwartek Łukasz S. – były strażnik z Aresztu Śledczego w Lublinie. Skazano go za przekroczenie uprawnień i wynoszenie do domu służbowych sprzętów

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

– Oskarżony uchybił podstawowym obowiązkom pracowniczym poprzez to, że ukradł mienie swojego pracodawcy – uzasadniał wyrok sędzia Bernard Domaradzki z Sądu Rejonowego Lublin-Zachód. – Stąd kara w postaci trzyletniego zakazu pracy w sferze budżetowej. Oskarżony nie powinien mieć dostępu do mienia publicznego.

O skandalu z udziałem Łukasza S. piszemy od marca ubiegłego roku. Strażnik został wówczas przyłapany na wynoszeniu z aresztu drobnych sprzętów AGD – żelazka i maszynki do strzyżenia. Wartość tych przedmiotów wyceniono na 135 zł. Łukasz S. wpadł w wyniku kontroli zarządzonej przez swoich przełożonych. W jego szafce znaleziono służbowe przedmioty, przygotowane do wyniesienia. Po wpadce i po rozmowie z dyrekcją aresztu zwrócił zabrane sprzęty.

W procesie odpowiadał przede wszystkim za przekroczenie uprawnień. Kontrola wykazała, że Łukasz S. miał własny zestaw kluczy do pomieszczeń służbowych, w tym krat i przejść. Kluczy tych nie było w żadnej ewidencji. Strażnikowi zarzucono również brak nadzoru nad więźniami pracującymi w magazynie. 34-latek nie przyznał się do zarzutów.

– W swoich wyjaśnieniach w istocie potwierdził jednak, że używał kluczy, których nie było w ewidencji – dodał sędzia Domaradzki. – Nie negował również, że nie pilnował osadzonych.
Strażnik tłumaczył, że maszynkę i żelazko zabrał do domu, by je naprawić. Takie miało być nieformalne polecenie przełożonych.

– Nie ma na to dowodów. Sytuacja finansowa aresztu pozwala na zlecanie napraw drobnych sprzętów – dodał sędzia Domaradzki.

Łukaszowi S. groziło nawet do 10 lat więzienia. Sąd skazał go jednak na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Do tego należy doliczyć 3 tys. zł grzywny oraz blisko 1300 zł kosztów sądowych. Łukasz S. nie może także przez trzy lata pracować w budżetówce. Wyrok ma również zostać wywieszony na dwa miesiące na tablicy informacyjnej w areszcie.

– Aby dla innych funkcjonariuszy był przestrogą przed wkroczeniem na drogę przestępstwa – skwitował sędzia Domaradzki. Oskarżenie domagało się, by wyrok odczytać podczas specjalnego apelu dla pracowników aresztu. Sąd się na to nie zgodził. Uznał, że taka forma kary „kojarzy się z czasami minionymi”. Wyrok nie jest prawomocny.

Po wpadce Łukasz S. został wyrzucony ze służby. W cywilu pracuje jako magazynier.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 stycznia 2018 o 16:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co się czepiasz człowieka- człowiek ma rodzinę w Polsce i zobowiązania finansowe- ciężko pracuje żeby się odbić, tobie do kieszeni nie zagląda, na socjalu nie siedzi! A co ty sobie myślisz że tak naprawdę wyrzucili go z roboty za przywłaszczenie 150 zł? Bo jeżeli tak uważasz to albo jesteś głupi albo nie znasz realiów życia w służbie wieziennej. Znaleźli kozła ofiarnego i go spalili na stosie, a sobie ręce umyli! Zamiast wyzywać to popatrzeć na siebie i zacznij myśleć..
Rozwiń
Gość
Gość (8 stycznia 2018 o 16:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
H u j mu w gębę siedzi w Anglii Redditch
Rozwiń
Gość
Gość (5 lutego 2017 o 09:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co to jest za wyrok .... Powinien dawać przykład a on takie rzeczy wynosił w głowie się nie mieści. ... Cała rodzinka jednym ..... podszyta.
Rozwiń
Gość
Gość (29 stycznia 2017 o 21:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Strażnik skazany za kradzież starego żelazka a Gronkiewicz Waltz "sprywatyzowała" pół Warszawy i iiiiii a Łódź ,a Gdańsk ?????? Licha popelina - poczekam na konkrety ...skazani za batonika i brak odblasku jakoś mnie nie przekonują do autentyczności działań
Rozwiń
Gość
Gość (29 stycznia 2017 o 10:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ma być wielka afara ? A było upomnienie? Coś tu faktycznie śmierdzi... Inni wynoszą miliony!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!