poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Szlachetna Paczka. Pół tysiąca rodzin ciągle czeka na darczyńców

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 grudnia 2014, 16:30

W całej Polsce ponad 500 rodzin ciągle czeka na darczyńców, którzy przygotują dla nich konkretną pomoc i dadzą impuls do poradzenia sobie w życiu. Czasu na zaangażowanie jest coraz mniej, bo finał Szlachetnej Paczki już za dwa dni.

Rodziny szczególnie czekają na darczyńców w województwie lubelskim, łódzkim, śląskim i warmińsko-mazurskim. Kraków, Warszawa, Poznań, Wrocław - te miasta pomagają teraz mniejszym miejscowościom, w których liczba rodzin czekających na pomoc jest największa. W woj. lubelskim można wybrać jeszcze rodziny w rejonie Lublin - Czuby, Wieniawa KUL, Konstantynów, Czechów, Dziesiąta-Kośminek, Hajdów, Zadębie, Sławinek, Międzyrzec Podlaski, Niemce, Trawniki, Wąwolnica i Zamość. - W zeszłym roku po apelach mediów do mediów wszystkie rodziny znalazły tych, którzy chcieli im pomóc. Wielka jest rola Państwa mediów i liczę na to, że praca 10 000 wolontariuszy nie zmarnuje się i żadna rodzina nie zostanie zwiedziona - mówiła Anna Komorowska podczas kompletowania.

Na pomoc w Lublinie czeka między innymi Pani Anna wraz z mężem i dziećmi. Dwa miesiące temu pan Krzysztof stracił pracę dorywczą, która była głównym źródłem utrzymania rodziny. W chwili obecnej na cały dochód rodziny składa się pomocy finansowej z MOPR-u. Po odliczeniu rachunków na jednego członka rodziny przypada 75 zł miesięcznie. Dodatkowo rodzina zalega od marca z rachunkami za wodę w wysokości 1000 zł. Sytuację komplikuje fakt, że pani Anna jest w piątym miesiącu ciąży i nie mogąc liczyć na pomoc bliskich, wraz z rodziną została zmuszona do wynajęcia jednego pokoju, aby w jak największym stopniu zminimalizować opłaty. Pomimo trudności, rodzina nie podaje się i próbuje zmienić swoją sytuację. Pan Krzysztof, który z zawodu jest piekarzem odwiedza różnych właścicieli punktów gastronomicznych w poszukiwaniu pracy. Pani Anna tymczasem opiekuje się Wojciechem i Pawłem, z których jest bardzo dumna. Rodzice bardzo cieszą się ze szkolnych sukcesów dzieci, zwłaszcza starszego syna - Wojciecha. Cała rodzina z niecierpliwością oczekuje przyjścia na świat nowego członka rodziny. Rodzina najbardziej potrzebuje żywności, która zaspokoiłyby podstawowe potrzeby. Dodatkowo przydałyby się ciepłe kurtki i kozaki dla chłopców, którzy znacznie urośli od zeszłej zimy. Będą niezwykle wdzięczni także za łóżko piętrowe - cała rodzina zajmuje 1 pokój, a jeden z synów śpi na łóżku polowym.
  Edytuj ten wpis
aaa
ur
BellaKoza
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aaa
aaa (15 grudnia 2014 o 07:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bella to twoim rodzicom można wspolczuc takiego bezdusznika za dzieciaka.Na pewno ta matka nie żałuje,ze ma dzieciaki.A jakby miała 2 to tez za duzo?Typ się znęcał a wiesz co oni robią ze swoimi żonami?Gwalcą.

Trzeba było odejść od takiego po pierwszej akcji, nie liczyć w naiwności, że się zmieni i naklepie tyle dzieci.

Rozwiń
ur
ur (15 grudnia 2014 o 01:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bella to twoim rodzicom można wspolczuc takiego bezdusznika za dzieciaka.Na pewno ta matka nie żałuje,ze ma dzieciaki.A jakby miała 2 to tez za duzo?Typ się znęcał a wiesz co oni robią ze swoimi żonami?Gwalcą.
Rozwiń
BellaKoza
BellaKoza (14 grudnia 2014 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sama wychowuje 5 dzieci w wieku 15,12,10,4 i 2 lat.Nie pracuję zawodowo.Na miesiąc mam 1900 zł (alimenty,zasiłek rodzinny i 212 z OPS).Odeszlam od męża,który znęcał się nad nami fizycznie i psychicznie.Mieszkam jeszcze w wynajętym mieszkaniu(750zl czynsz).Jeszcze,bo dostalam mieszkanie z gminy.Mieszkanie wymaga kapitalnego remontu.Materiały kupuje z tych pieniędzy,które mam miesięcznie.Remont tez robię własnymi rękami.Teraz kładę gładź na ściany.Przede mną jeszcze płytki i panele do położenia.Robię to gdy starsze dzieci wrócą ze szkoły,odrobią lekcje i będą mogły zająć się maluchami.Choruje od 20 lat na agorafobie.Zostalam zgłoszona przez OPS do Szlachetnej Paczki.Chodziło mi głównie o meble,zwłaszcza o łóżka piętrowe i wcale nie nowe,bo było zaznaczone że używane.Ludzie wymieniają meble i nie mają co ze starymi zrobić. I co?Naprawdę doceniam chęć pomocy innym,sama też czasem komuś pomogę ale to co dostalam od darczyńcy to..To było czyszczenie szafy i lodówki.Stare,przeterminowane kosmetyki,ciuchy w lumpeksie kupuje lepsze.Nie spodziewalam się Bóg wie czego,ale stać mnie jeszcze na karton mleka i 1 kg mąki,które dostalam.Pewnie poleca na mnie słowa krytyki ale nie chciałam żywności i ciuchow tylko komuś niepotrzebnych mebli


Sama wychowuje 5 dzieci w wieku 15,12,10,4 i 2 lat.Nie pracuję zawodowo.Na miesiąc mam 1900 zł (alimenty,zasiłek rodzinny i 212 z OPS).Odeszlam od męża,który znęcał się nad nami fizycznie i psychicznie.Mieszkam jeszcze w wynajętym mieszkaniu(750zl czynsz).Jeszcze,bo dostalam mieszkanie z gminy.Mieszkanie wymaga kapitalnego remontu.Materiały kupuje z tych pieniędzy,które mam miesięcznie.Remont tez robię własnymi rękami.Teraz kładę gładź na ściany.Przede mną jeszcze płytki i panele do położenia.Robię to gdy starsze dzieci wrócą ze szkoły,odrobią lekcje i będą mogły zająć się maluchami.Choruje od 20 lat na agorafobie.Zostalam zgłoszona przez OPS do Szlachetnej Paczki.Chodziło mi głównie o meble,zwłaszcza o łóżka piętrowe i wcale nie nowe,bo było zaznaczone że używane.Ludzie wymieniają meble i nie mają co ze starymi zrobić. I co?Naprawdę doceniam chęć pomocy innym,sama też czasem komuś pomogę ale to co dostalam od darczyńcy to..To było czyszczenie szafy i lodówki.Stare,przeterminowane kosmetyki,ciuchy w lumpeksie kupuje lepsze.Nie spodziewalam się Bóg wie czego,ale stać mnie jeszcze na karton mleka i 1 kg mąki,które dostalam.Pewnie poleca na mnie słowa krytyki ale nie chciałam żywności i ciuchow tylko komuś niepotrzebnych mebli

Najbardziej smutne w tym wszystkim jest to, że mężowi (który się znęcał) pozwoliłaś sobie zrobić tyle dzieci...

Rozwiń
mili
mili (14 grudnia 2014 o 00:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sama wychowuje 5 dzieci w wieku 15,12,10,4 i 2 lat.Nie pracuję zawodowo.Na miesiąc mam 1900 zł (alimenty,zasiłek rodzinny i 212 z OPS).Odeszlam od męża,który znęcał się nad nami fizycznie i psychicznie.Mieszkam jeszcze w wynajętym mieszkaniu(750zl czynsz).Jeszcze,bo dostalam mieszkanie z gminy.Mieszkanie wymaga kapitalnego remontu.Materiały kupuje z tych pieniędzy,które mam miesięcznie.Remont tez robię własnymi rękami.Teraz kładę gładź na ściany.Przede mną jeszcze płytki i panele do położenia.Robię to gdy starsze dzieci wrócą ze szkoły,odrobią lekcje i będą mogły zająć się maluchami.Choruje od 20 lat na agorafobie.Zostalam zgłoszona przez OPS do Szlachetnej Paczki.Chodziło mi głównie o meble,zwłaszcza o łóżka piętrowe i wcale nie nowe,bo było zaznaczone że używane.Ludzie wymieniają meble i nie mają co ze starymi zrobić. I co?Naprawdę doceniam chęć pomocy innym,sama też czasem komuś pomogę ale to co dostalam od darczyńcy to..To było czyszczenie szafy i lodówki.Stare,przeterminowane kosmetyki,ciuchy w lumpeksie kupuje lepsze.Nie spodziewalam się Bóg wie czego,ale stać mnie jeszcze na karton mleka i 1 kg mąki,które dostalam.Pewnie poleca na mnie słowa krytyki ale nie chciałam żywności i ciuchow tylko komuś niepotrzebnych mebli
Rozwiń
BellaKoza
BellaKoza (13 grudnia 2014 o 19:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jak nie pomagasz to przynajmniej nie przeszkadzaj, jak szkoda ci 3 zł żeby paczkę makaronu kupić, to sama zjedz, może ci w biodra pojdzie, może i tobie się sytuacja pogorszy, różnie w życiu bywa...


Jak nie pomagasz to przynajmniej nie przeszkadzaj, jak szkoda ci 3 zł żeby paczkę makaronu kupić, to sama zjedz, może ci w biodra pojdzie, może i tobie się sytuacja pogorszy, różnie w życiu bywa...

"Pogorszenie"  pogorszeniu nierówne -nie zapominaj o tym...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!