piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Dyrektor Elżbieta Fałdyga oraz jej zastępcy w wielkiej tajemnicy odebrali z kasy po 8 tys. zł. Lubelski Narodowy Fundusz Zdrowia próbował zataić ten fakt przed naszymi dziennikarzami.

Kiedy w ubiegłym tygodniu pytaliśmy w Narodowym Funduszu Zdrowia o roczne nagrody lub premie usłyszeliśmy, że takich nie było. - Wypłacono jedynie nagrody jubileuszowe wynikające ze stażu pracy - utrzymywała Elżbieta Lasota, rzecznik prasowy NFZ w Lublinie.
Ustaliliśmy jednak, że było inaczej. Wszystkich pracowników NFZ wzywano do kadr. Tam podpisywali aneksy do umów zmieniających wynagrodzenie za grudzień 2004. Aneksy oznaczają odbiór dodatkowych pieniędzy - od kilkuset do kilku tysięcy złotych. By potwierdzić nasze nieoficjalne informacje, spróbowaliśmy okrężnej drogi. Ponieważ dyrektorowi oddziału funduszu nagrodę przyznaje prezes NFZ, zadzwoniliśmy do Warszawy. - Przyznał nagrody wszystkim dyrektorom oddziałów - potwierdziła Aneta Sternik z biura prasowego NFZ w Warszawie. - Dyrektor z Lublina dostała nagrodę w wysokości 8 tys. zł. Pozostałym pracownikom oddziału nagrody przyznawała już pani dyrektor. Proszę ją pytać.
Zapytaliśmy dyrektor Fałdygę.
• Warszawa potwierdziła, że dostała pani nagrodę. Dlaczego twierdziliście, że nagród i premii nie było?
- Bo nagród i premii nie było. Były dodatkowe wynagrodzenia za zaangażowanie oraz pracę w godzinach nadliczbowych. Gdyby pani zapytała prawidłowo, dostałaby pani prawidłową odpowiedź.
• Jak zwał tak zwał. Wiadomo o co chodzi.
Kto dostał "dodatkowe wynagrodzenia”?
- Osoby, które siedziały w komisjach konkursowych i do późnych godzin kontraktowały świadczenia medyczne na ten rok.
• Z naszych informacji wynika, że także pracownicy, którzy nie siedzieli w komisjach?
- Oni zastępowali tych, którzy siedzieli. I dlatego dostali. W sumie dostała większość pracowników.
• Prezes dał pani 8 tysięcy. A pani swoim zastępcom?
- Podobne kwoty.
Ile tak naprawdę wydano na nagrody roczne w lubelskim NFZ, trudno się dowiedzieć. Dyrektor Fałdyga twierdzi, że w sumie na "jubileuszówki” i dodatkowe wynagrodzenia dostała z Warszawy 262 tys. zł. Biorąc pod uwagę, że w lubelskim NFZ pracuje 221 osób, w tym 7 w randze dyrektorów, a 34 jest funkcyjnych, na nagrody mogła pójść wyższa kwota.
To nie pierwsza sytuacja, kiedy próbując dowiedzieć się o nagrody, dostajemy nieprawdziwe albo wymijające informacje. Kiedy w 2003 roku media pisały krytycznie o wysokich nagrodach w podkarpackiej i śląskiej kasie chorych, Lubelska Regionalna Kasa Chorych informowała dziennikarzy, że u nas nagród nie było. Szydło z worka wyszło dopiero po kontroli Ministerstwa Zdrowia. Okazało się, że pięć osób z zarządu LRKCh dostało nagrody łącznej wysokości 82 tys. zł.

Ile zarabiają

Na wielokrotne próby uzyskania informacji o pensjach w NFZ, fundusz odmawiał nam odpowiedzi. Podajemy więc szacunkowe wynagrodzenia zasadnicze: dyrektor oddziału 8 tys. zł (razem z dodatkami ponad 10 tys. zł); zastępcy dyrektora 7,5 tys. zł, główna księgowa 7 tys. zł, szefowie jednostek oddziału w terenie 6 tys. zł. Średnia płaca w lubelskim NFZ - 3,2 tys. zł. Od tego roku wchodzi w życie Zbiorowy Układ Pracowniczy, podpisany między prezesem NFZ a związkami zawodowymi funduszu. Gwarantuje on pracownikom coroczne podwyżki, premie, nowe dodatki funkcyjne.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!