środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Tekturowy Radosław Sikorski dynda nad chodnikiem w centrum Lublina

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 marca 2013, 12:25
Autor: Dominik Smaga

Podobizna Radosława Sikorskiego dynda nad chodnikiem w centrum Lublina (Wojciech Nieśpiałowski)
Podobizna Radosława Sikorskiego dynda nad chodnikiem w centrum Lublina (Wojciech Nieśpiałowski)

Przyczepiona do balonów podobizna Radosława Sikorskiego zaplątała się w gałęzie drzewa przy Krakowskim Przedmieściu. I narobiła kłopotu proboszczowi parafii ewangelickiej.

Tekturowe postaci ministrów Donalda Tuska były wypuszczane w powietrze z balonami z helem przez związkowców "Solidarności” protestujących we wtorkowe popołudnie na pl. Litewskim. Podobizny ministrów szybko wzbijały się w górę, z wyjątkiem "szefa dyplomacji”. Ten nie bardzo miał ochotę lecieć.

Sznurki łączące tekturowego Sikorskiego z balonami najpierw zaplątały się w sygnalizator przy przejściu dla pieszych. Oswobodzony minister przeleciał kilka metrów i przyczepił się do lusterka miejskiego autobusu. Nie na długo. Później wzbił się w górę, doleciał do drzewa przy Sądzie Okręgowym. Przez noc przeleciał na inne drzewo, przy murku z kwiatami. Tu utknął na dobre.

Przebierającego nogami na wietrze "Sikorskiego” oglądali przed południem miejscy strażnicy. – Nie mamy podstaw do tego, by traktować to jako wykroczenie, nie da się tego uznać za zaśmiecanie terenu – mówi Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej.

Drzewo, na którym wisi minister wyrasta z terenu Parafii Ewangelicko-Augsburskiej. – Poinformujemy parafię o tym fakcie. Nie będziemy wzywać do usunięcia tekturowej postaci z drzewa, bo nie ma do tego podstaw. Ograniczymy się do informacji - dodaje Gogola.

Byliśmy szybsi od strażników. – Nie miałem takiej świadomości – dziwi się ks. Dariusz Chwastek, proboszcz parafii. O sprawie dowiedział się od nas. – Zaraz wyjdę i obejrzę nasze obejście. Jeśli da się zdjąć to z drzewa, to zdejmiemy. Jeśli nie, to poszukamy kogoś, kto nam w tym pomoże. Na pewno nie zignorujemy tego faktu, bo jesteśmy ostatnimi, którzy chcieliby być posądzani o prowokacyjne zachowania.

O ile Sikorski wisi legalnie, o tyle niezbyt legalnie leciał. – Teoretycznie organizatorzy takiego wydarzenia planując wypuszczanie w powietrze balonów powinni zgłosić to Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej – stwierdza Marta Chylińska, rzecznik Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

– Nie uzgadnialiśmy tego – przyznaje Krzysztof Choina z Zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność”. – Jeśli chodzi o tego ministra to mieliśmy informację, że już odleciał. Sprawdzimy to i postaramy się skierować go dalej, albo zdjąć.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
kwestia czasu
ręka sprawiedliwości
schaboszczak
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

kwestia czasu
kwestia czasu (27 marca 2013 o 19:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dla tego prawdziwego jest przeznaczona latarnia na zdjęciu.
Rozwiń
ręka sprawiedliwości
ręka sprawiedliwości (27 marca 2013 o 18:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='antyPiS' timestamp='1364388466' post='750846']
Strach pomyśleć co się będzie działo jak psychopaci z PiSu dojdą do władzy. Pozostanie tylko szybko uciekac, inaczej można zaliczyc drzewko...
[/quote]Żaden komuch i konfident nie ma szans na ucieczkę,no chyba że na drzewo,tak jak piszesz !!!!
Rozwiń
schaboszczak
schaboszczak (27 marca 2013 o 18:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='sokół' timestamp='1364386461' post='750824']
Niech solidaruchy posprzątają, skoro naśmieciły. Oni do protestowania to pierwsi, a robić nie ma komu
[/quote]A chciał żyd dożynać watahy,a dorżneli i jego.
Rozwiń
mok89
mok89 (27 marca 2013 o 17:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzeba posłać umyślnego w wiatrówką to spadnie na ziemię ten tekturowy Frafles !
Rozwiń
sondor
sondor (27 marca 2013 o 17:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie widzę powodu do śmiechu, konstytucyjny minister "dynda", z czego tu się śmiać. Sami siebie ośmieszamy. Gdzie jest Policja, kto ponosi za to konsekwencję. Pewne granice zostały przekroczone.
Możemy kogoś nie lubić, możemy się z kimś nie zgadząć się w poglądach, ale to jeszcze nie powód do takich zachowań. Wiadomo że ryba zaczyna psuć się od głowy, ale ją po prostu wurzucamy /przy najbliższych wyborach/ i koniec. Na tym polega dmokracja - my niestety widocznie jeszcze do niej nie dorośliśmy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!