niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lublin

Terenowa kontrofensywa PiS. Zarzucili PO chuligaństwo, potem poszli podzielić się opłatkiem

Dodano: 19 grudnia 2016, 18:26
Autor: bar, dd, rs

Politycy PiS ruszyli w poniedziałek w teren, by forsować swoją wersję piątkowych wydarzeń w Sejmie. W Lublinie zarzucili opozycji chuligaństwo, by potem zaprosić ją na opłatek.

W niedzielny wieczór szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki miał rozesłać do polityków PiS wytyczne: „Róbcie konferencje w całej Polsce między godz. 12 a 13. Temat: wydarzenia piątkowe – szantaż, prowokacja czy nowe standardy demokracji?”.

Na konferencjach, które w Lubelskiem odbyły się m.in. w Lublinie (dostaliśmy dwa zaproszenia – od senatora Andrzeja Stanisławka i posła Krzysztofa Michałkiewicza), w Chełmie i Puławach, politycy PiS mieli mówić – zgodnie z wytycznymi centrali – że piątkowe głosowanie w Sali Kolumnowej w sprawie budżetu były zgodne z prawem, że winę za kryzys ponosi opozycja, która blokując sejmową mównicę zachowuje się jak Samoobrona. 

I tak było. – Nigdy nie miałem do czynienia z takim chuligaństwem – stwierdził w Lublinie senator Andrzej Stanisławek.

SONDA
Liczba głosów: 1929

Kto ma rację w politycznym sporze między rządem a opozycją?

34.47 %
Rząd
61.38 %
Opozycja
4.15 %
Trudno powiedzieć
Konferencja w Chełmie Beaty Mazurek i Anny Marii Anders (fot. Jacek Barczyński)
Konferencja w Chełmie Beaty Mazurek i Anny Marii Anders (fot. Jacek Barczyński)

– Obecny kryzys polityczny został wywołany przez opozycję. To, co za jej sprawą działo się w Sejmie, nie ma nic wspólnego z demokracją – grzmiała w Chełmie poseł Beata Mazurek, rzecznik PiS. – To oni rozpętali tę burzę, a budżet został uchwalony zgodnie z sejmowym regulaminem – przekonywała.

– To co się wydarzyło w piątek w Sejmie jest klasycznym nawiązaniem do tradycji liberum veto i do najgorszych form zachowania Samoobrony – mówił z kolei lubelski poseł Lech Sprawka.

Zdaniem Mazurek, politycy PO i Nowoczesnej liczyli, że blokując przyjęcie ustawy budżetowej doprowadzą do przedterminowych wyborów. – To im się nie udało – podkreśliła, po czym chwaliła rząd za to, że przeznacza pieniądze „nie na ośmiorniczki, ale na 500+, minimalne wynagrodzenia i emerytury...

Poseł Mazurek nie zgodziła się z opiniami zagranicznych mediów, że obecna ekipa rządząca Polską dąży do autokracji, czyli jednowładztwa. Szerzej wypowiedziała się na ten temat towarzysząca jej Anna Maria Anders, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

– Zagraniczne media nie są po naszej stronie – przyznała. – Oglądając telewizyjne przekazy z naszego kraju można by sądzić, że to nie dzieje się w demokratycznej Polsce, ale na przykład w Indiach czy Pakistanie – dodała i oceniła taki obraz jako krzywdzący.

Konferencja w Puławach Krzysztofa Szulowskiego (fot. Radosław Szczęch)
Konferencja w Puławach Krzysztofa Szulowskiego (fot. Radosław Szczęch)

– Opozycja wybrała ścieżkę obalenia tego rządu siłą, ale to będzie nieskuteczne – ocenił z kolei w Puławach poseł PiS Krzysztof Szulowski. – Świadomość, że zostaniemy zaatakowani, umocniła nas – zapewnił. Jego zdaniem, najbliższy okres może być gorący, bo opozycja szukuje kolejne protesty, które tym razem skupią się na krytyce nowego prezesa Trybunału Konstytucyjnego – przewidywał.

Swoje konferencje zwoływali w poniedziałek także politycy opozycji – poseł PO Wojciech Wilk, który dwukrotnie przesuwał godzinę spotkania, by uniknąć kolizji z konferencjami PiS, a także Nowoczesna, która także zmieniła godzinę – z 12. na 14. Zanim jednak opozycja zdążyła ogłosić swoje stanowisko, oliwy do ognia dolał szef „Solidarności” Piotr Duda.

– Przygotowujemy się do wyjścia na ulicę i policzenia się. Jeżeli druga strona chce się policzyć na ulicy, to się policzymy. My ich czapkami przykryjemy – stwierdził w TVP Info.

– Wyprowadzanie ludzi na ulicę w takiej sytuacji, nawet pod szyldem związku zawodowego, nie jest dobre, to próba eskalowania konfliktu – zareagował na słowa przewodniczącego Dudy poseł Wilk.

Zdaniem Wilka, to strona rządowa działała bezprawnie. – Wykluczono posła Michała Szczerbę, z budynku Sejmu wygoniono dziennikarzy, posiedzenie przeniesiono do Sali Kolumnowej bez odpowiedniego poinformowania posłów – argumentował.

Również Jacek Bury, lider Nowoczesnej w województwie lubelskim uważa, że to „politycy PiS dolewają oliwy do ognia”.

Mimo napiętej atmosfery, ok. godz. 16 politycy PO i PiS podzielili się opłatkiem. Zapraszali radni wojewódzcy z PiS. – Złożyliśmy sobie świąteczne życzenia. Później zaproszono mnie do kolędowania, ale powiedziałem, że to chyba nie jest ten czas. Do świąt, do religii podchodzę bardzo poważnie i trochę nie odpowiada mi śpiewanie kolęd w atmosferze happeningu politycznego – opowiadał poseł Wilk.

O co poszło?

PiS postanowił ograniczyć dostęp dziennikarzy do posłów. Poseł PO Michał Szczerba wniósł na mównicę kartkę z napisem „Wolne Media”, a marszałek Marek Kuchciński (PiS) wykluczył go z obrad. W proteście posłowie opozycji zablokowali mównicę. Wtedy parlamentarzyści PiS przenieśli się z sali plenarnej do kolumnowej i praktycznie bez udziału opozycji przyjęli budżet państwa na przyszły rok.

Przed Sejmem spontanicznie zaczęli zbierać się ludzie przeciwni decyzji marszałka Kuchcińskiego. Podobnie było w wielu miastach Polski, w tym w Lublinie, gdzie kilkadziesiąt osób pojawiło się przed biurami poselskimi PiS. Na tabliczkach z nazwiskami posłów naklejali kartki z napisem „Wolne Media”. Opozycja nie wyklucza kolejnych pikiet. Uzależnia je od wydarzeń w Warszawie i dalszych działań PiS.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(90) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 grudnia 2016 o 15:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Walcie się z tym PiS-em i Platformą
Rozwiń
Gość
Gość (23 grudnia 2016 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jan Paweł II mówił, że podstawą demokracji są wartości. Kiedy się uderza w wartości, to się uderza w rzecz najcenniejszą. I wtedy należało upomnieć PiS, należało bronić demokracji. Kościół jest współtwórcą polskiej demokracji, ale to dzięki działalności Jana Pawła II. Natomiast biskupi ani wtedy, ani dzisiaj się nie spisali. Nie rozumieją, czym jest demokracja. Przez to, że dali się wciągnąć w PiS-owską politykę, stali się częścią stronnictwa politycznego, nie broniąc podstaw demokracji. To wielka strata dla mnie, jako człowieka wierzącego i księdza. Myślę o sytuacji Kościoła, który nigdy nie popierał komunizmu - przynajmniej oficjalnie. Natomiast teraz poparł partię, która jest autorytarna, która niszczy polską demokrację. TOK fm ks.prof Wierzbicki KUL
Rozwiń
Gość
Gość (21 grudnia 2016 o 22:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
warto przeczytać: tajna instrukcja pis: jak tłumaczyć uśmiech prezesa kaczyńskiego - tu doskonale widać jacy to samodzielni są posłowie, pan szulowski także. ******se.pl/wiadomosci/polityka/tajna-instrukcja-pis-jak-tumaczyc-usmiech-prezesa_927095.html
Rozwiń
Gość
Gość (21 grudnia 2016 o 22:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A sylwester co jakie to katolickie święto? Nowy rok to Putin z pompą wita. Ale u nas teraz PRLpis to co tu się ciemnemu narodowi dziwić.
Rozwiń
Gość
Gość (21 grudnia 2016 o 21:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tylko obecnemu Rządowi i min. Pani Premier Szydło, Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu zawdzięczamy to , że w Polsce mamy spokój z "muslimami", że możemy obchodzić Bożę Narodzenie i Sylwestra jak prawdziwi Katolicy a nie jak zaszczute psy. Doceńcie to Polacy!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (90)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!