poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Przemysław G. w nocy z niedzieli na poniedziałek zniszczył blisko 20 koszy na śmiecie. Wyskok będzie go drogo kosztował.

Urzędnicy szacują straty na około 20 tys. zł.
Dwudziestodwulatek rozpoczął i kontynuował niszczycielskie dzieło posuwając się wzdłuż deptaka.
- Niszczył kolejne mijane kosze na śmiecie - mówi Witold Laskowski, z biura prasowego KMP w Lublinie. - Świadkowie zawiadomili policję. O drugiej w nocy, dzięki podanemu przez nich rysopisowi, udało się zatrzymać sprawcę na ul. Skłodowskiej przy klubie MC.
Przemysław G. przyznał się do zniszczenia śmietników.
- Tłumaczył, że pokłócił się z dziewczyną i zdenerwowany musiał jakoś odreagować - dodaje Laskowski. - W nerwach porozbijał więc kosze oraz uszkodził jeden ze słupków na rogu ul. Lipowej i Krakowskiego Przedmieścia.
Mężczyzna miał 1,5 promila alkoholu. Trafił do izby zatrzymań. Po wytrzeźwieniu będzie odpowiadał w przyśpieszonym trybie za niszczenie mienia publicznego.
Zniszczone kosze były nowe, zostały zamontowane zaledwie kilka miesięcy temu.
- Szkody zostały wycenione na około 20 tysięcy złotych - mówi Tomasz Radzikowski, dyrektor odpowiedzialnego za czystość miasta Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta. - Żadnego ze zniszczonych koszy nie da się naprawić. Wszystkie będą musiały być wymienione. Mój pracownik poszedł już na policję. Będziemy chcieli jak najszybciej odzyskać pieniądze od wandala.
Każdy z kupionych przez miasto śmietników typu "baron” kosztował blisko 900 złotych. Do tego trzeba doliczyć 250 zł za montaż jednego kosza.
Wszystkie wykonane są z kruchego żeliwa. Czy ich zakup nie był błędem? - Nie będę oceniał poprzedników - mówi Radzikowski. Najprawdopodobniej zniszczone "barony” zostaną zastąpione takimi samymi, równie nietrwałymi koszami.
- Trudno jest mi sobie wyobrazić, żeby konserwator zabytków zgodził się, by po jednej stronie ulicy stały takie kosze a po drugiej inne - dodaje urzędnik.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!