poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Tor rowerowy: Miliony poszły w błoto, nikt nie odpowie za bubel

Dodano: 16 czerwca 2015, 17:11
Autor: Dominik Smaga

Już w momencie rozpoczęcia śledztwa prokuratura miała mało czasu na to, by zbadać sprawę i ustalić, kto i w którym momencie popełnił błąd skutkujący wyrzuceniem publicznych pieniędzy w błoto
Już w momencie rozpoczęcia śledztwa prokuratura miała mało czasu na to, by zbadać sprawę i ustalić, kto i w którym momencie popełnił błąd skutkujący wyrzuceniem publicznych pieniędzy w błoto

Nikt nie usłyszy prokuratorskich zarzutów za to, że zbudowany za 3 mln zł tor rowerowy przy ul. Janowskiej nie nadaje się do jazdy. Jest już za późno, by śledczy mogli sięgnąć po paragraf przewidujący karę za niedopełnienie obowiązków przez urzędników.

Śledztwo w tej sprawie wszczęto latem zeszłego roku, po tym jak nadzór budowlany zakazał użytkowania obiektu i gdy jasne stało się, że tor należałoby w zasadzie zbudować od nowa. Prokuratura zaczęła sprawdzać, czy można w tej sprawie mówić o niedopełnieniu obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych Urzędu Miasta, który zlecał tę budowę. Byłoby to przestępstwem (art. 231 § 1 Kodeksu karnego), za które grozi do trzech lat więzienia.

Problem w tym, że od chwili, gdy zlecano budowę toru rowerowego, minęło już wiele czasu. Zbyt wiele, by móc postawić przed sądem osoby, których działanie można by podciągnąć pod wspomniany wcześniej paragraf. Przestępstwo to przedawnia się po pięciu latach, tymczasem projekt toru został przyjęty przez miasto jeszcze w roku 2007, zaś pierwsza impreza na BikeParku przy Janowskiej odbyła się w lipcu 2010.

– Prokurator będzie sprawdzał, czy przypadkiem pewne zachowania określonych osób nie uległy przedawnieniu i czy można je dalej ścigać – przyznaje Maciej Maćkowski, szef Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ. – Jest to już przedmiotem analizy.

Już w momencie rozpoczęcia śledztwa prokuratura miała mało czasu na to, by zbadać sprawę i ustalić, kto i w którym momencie popełnił błąd skutkujący wyrzuceniem publicznych pieniędzy w błoto. I to dosłownie w błoto, bo właśnie tak tor przy Janowskiej wyglądał wiosną zeszłego roku.

Na dodatek na ziemnych przeszkodach pojawiły się osuwiska. Wtedy zarządzający obiektem Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zamówił dwie opinie, z których wynikało, że źle wybrano miejsce na tor i źle go zaprojektowano.

Śledczy postanowili zamówić własną ekspertyzę. Politechnika Lubelska odmówiła jej wykonania, a prokuratura miała problem ze znalezieniem innych biegłych. – Wiedzieliśmy, że czas nas mocno goni – przyznaje Maćkowski. – Dlatego prokurator-referent wysyłał pisma do wszystkich ośrodków uniwersyteckich jednocześnie.

Ostatecznie znalazło się trzech prywatnych biegłych, którzy gotowi są wydać opinię. Prokuratura czeka jeszcze na to, jakie ceny zaproponują, potem wybierze jednego z nich. Dopóki nie powstanie ekspertyza na temat toru rowerowego, miasto nie może nic z nim zrobić, bo obiekt nadal jest dowodem rzeczowym. Ale nawet gdyby z dnia na dzień przestał nim być, to w kasie miasta i tak nie ma pieniędzy na to, by zrobić go od nowa.

Czytaj więcej o: Lublin tor rowerowy Lublin
robert
Gość
Gość
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

robert
robert (17 czerwca 2015 o 14:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ok, rozlecial sie. Teraz niech szmaty daja koparke na miesiac (pewnie z 8k zl), kilkadziesiat wywrotek dobrej ziemi jak na pumptracka (free z miejskich wykopow) i niech zaplaca paru osobom takie pieniadze JAK SOBIE za kopanie. To i tak niski koszt za naprawe, bo jakby jakis urzedas plan ratowania wymyslil to pewnei z pol miliona by to kosztowalo

Rozwiń
Gość
Gość (17 czerwca 2015 o 14:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ok, mam pytanie. Komu za te zaniedbania dac w morde? Bo widze prawo jest bezsilne, chyba odwieczne prawo musi zaczac dzialac...
Rozwiń
Gość
Gość (17 czerwca 2015 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
JAK TO ZA PÓŹNO, ŻEBY POCIĄGNĄĆ ICH DO ODPOWIEDZIALNOŚCI !!!??? TO SĄ JAJA NIECH PŁACĄ ODSZKODOWANIE A JAK NIE TO DO OBOZU PRACY ZAPIERDALAĆ LENIWE URZĘDASY... PRAWIE MILION URZĘDNIKÓW KTÓRZY NIE ROBIĄ NIC TYLKO KONTROLUJĄ PRACĘ INNYCH ! DO ROBOTY LENIWE SKURWYSYNY
Rozwiń
nieryba
nieryba (17 czerwca 2015 o 07:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mosir Lublin -biznes po lubelsku.Tu nie chodziło o budowę toru,tylko przykrycie nielegalnego wywozu ziemi spod Plazy przez Komeko.Ekspertyza bezpłatna.

Rozwiń
Gość
Gość (16 czerwca 2015 o 23:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ZSL-PO i WSIstko jasne
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!